Odtwarzają przepis sprzed wieków. To smak z babcinej szuflady

Dwie kobiety zakasały rękawy i przy wsparciu Muzeum Miasta Malborka zabrały się za odkurzanie zapomnianego przepisu. Takiego marcepanu nie znajdziesz w żadnym sklepie.

Marta odtworzyła przepis z XIX wiekuMarta odtworzyła przepis z XIX wieku
Źródło zdjęć: © Pyszności
Ewa Malinowska

Marta po latach emigracji w Wielkiej Brytanii zdecydowała się na odważny krok i powrót do Polski. Zamiast kontynuować karierę za granicą, odnalazła swoje miejsce właśnie tutaj, w Malborku, zanurzając się w słodkim świecie dawnych receptur sprzed wieków. Umawiam się z nią na Starym Mieście w Gdańsku. "Poznasz nas z daleka" - słyszę przez telefon.

Od razu zwracam uwagę na Martę i Marcelinę, podobnie jak dziesiątki przechodniów, którzy podczas naszej rozmowy będą zaczepiać twórczynie malborskiego marcepanu. Brązowe spódnice, plisowane koszule z falbanami, koronkowe rękawiczki i kapelusze nawiązują do strojów, jakie w XIX wieku nosiły mieszkanki Malborka. Marta przeglądała dawne fotografie, przetrząsnęła internet i tak stworzyła stylizacje, które przenoszą nas do epoki malborskiego marcepanu. Spod kapelusza Marceliny wystają różowe loki, które sprowadzają nas na ziemię, przypominając, że to jednak XXI wiek.

Malborski marcepan - słodki przysmak z legendarną historią

Marcepan to smak Malborka

Jak Malbork, to oczywiście zamek i Krzyżacy. To skojarzenie zdominowało turystyczną mapę Polski, ale miasto ma do zaoferowania znacznie więcej niż tylko ceglane mury. Jeśli Toruń buduje swoją markę na piernikach, a Zakopane na oscypkach, to Malbork nie jest gorszy i wyciąga z rękawa swoją najsłodszą kartę. Marcepan malborski ma stać się kulinarnym ambasadorem regionu, konkurując z najsłynniejszymi wyrobami z Królewca czy Lubeki.

Migdały docierały na ziemie polskie głównie szlakami śródziemnomorskimi i lądowymi z Europy Południowej (Hiszpania, Włochy) oraz poprzez porty bałtyckie (Królewiec, Gdańsk) w ramach wymiany z zachodnią Europą. Z wymieszanych i roztartych z wodą orzechów robiono tzw. mleko migdałowe, czasem także w wersji kwaśnej z dodatkiem octu, przygotowywano również migdałowe masło. Był to sposób na to, by zastąpić nabiał w postnej kuchni.

W Malborku, a właściwie w Marienburgu, marcepan zadomowił się już w 1820 roku. Od 1903 roku kupić go można było w cukierni Felixa Assmanna na Starym Mieście. Cukierniczą działalność przerwała jednak II wojna światowa, po której Assmann swoją marcepanową tradycję kontynuował już w Dusseldorfie.

Twórczynie malborskiego marcepana
Marcie (z prawej) na co dzień w pracy pomaga Marcelina © Pyszności | Ewa Malinowska

Zapach mielonych migdałów unosił się jednak w wielu domach przez lata, w niektórych szafkach do dziś znaleźć można maszynki do mielenia orzechów. Po domowy marcepan sięgano przede wszystkim w okresie świąt. To właśnie wtedy malborskie kuchnie wypełniały się aromatem różano-migdałowym.

Malbork stawia na marcepan
Malbork stawia na marcepan © Pyszności | Ewa Malinowska

Jak powstaje marcepan malborski?

Z Martą, właścicielką pracowni Taka Inna, latem 2025 skontaktował się dyrektor muzeum w Malborku. Wpadł na pomysł, by przywrócić dawny miejski przysmak. W ruch poszły zachowane zapiski i wspomnienia mieszkańców miasta. Niektórzy do muzeum przyszli z dawnym sprzętem.

Do malborskiego marcepanu wykorzystuje się migdały, cukier puder oraz wodę różaną. Tylko tyle i aż tyle — migdały muszą być naprawdę porządnie zmielone. W czasach ręcznych maszynek kręcenie masy potrafiło pochłonąć sporo energii i czasu, ale dziś staje się to prostsze i szybsze. Marta mieli go trzykrotnie, a dopiero później łączy z pozostałymi dodatkami.

Maszynka do mielenia migdałów
Maszynka do mielenia migdałów © Pyszności
- Marcepan malborski w odróżnieniu od marcepana królewskiego nie jest obrabiany termicznie. To surowa masa marcepanowa, wykończona tradycyjnie cukrem pudrem lub gorzkim kakao. My od siebie dodajemy skórkę pomarańczową, którą własnoręcznie przygotowujemy, gotując ją w cukrze. Do tego sięgamy także po pistacje. To taki nowoczesny twist - wyjaśnia Marta.

Brak pieczenia sprawia, że olejki eteryczne z migdałów i wody różanej pozostają nienaruszone, co daje o wiele intensywniejszy profil smakowy.

Malborski marcepan w formie pralinek
Malborski marcepan w formie pralinek © Pyszności | Ewa Malinowska

Na ulicach Malborka w niedalekiej przyszłości stanąć mają marcepanomaty, czyli automaty sprzedające całodobowo ręcznie robione pralinki.

- To nie jest receptura stworzona na potrzeby marketingowe. To odtworzona, XIX-wieczna receptura, która ma przenieść smaki dawnego Malborka - zaznacza Marta, na co dzień prowadząca cukiernię Taka Inna.

Kolorowe włosy i historyczne stroje to piękne połączenie tradycji ze współczesnością – podane bez nadmiernego patosu, z ogromną dawką uśmiechu i autentyczności. W tekturowym pudełku zamknięto nie tylko migdałowe kulki, ale też pasję Marty, która historię traktuje nie jak zakurzony eksponat, ale jak żywą i radosną inspirację.

Ewa Malinowska, dziennikarka Wiertualnej Polski

Wybrane dla Ciebie
Moja rodzina czeka na te poświąteczne tosty. Z babki wychodzą lepsze niż z chleba
Moja rodzina czeka na te poświąteczne tosty. Z babki wychodzą lepsze niż z chleba
Zbierają go ręcznie tylko o świcie. To najdroższy produkt, jaki masz w swojej kuchni
Zbierają go ręcznie tylko o świcie. To najdroższy produkt, jaki masz w swojej kuchni
Rośnie w każdym ogrodzie, a większość wyrywa. Ma więcej wartości niż szpinak
Rośnie w każdym ogrodzie, a większość wyrywa. Ma więcej wartości niż szpinak
Zajadamy się na potęgę. Nasi przodkowie unikali, bo bali się, że są trujące
Zajadamy się na potęgę. Nasi przodkowie unikali, bo bali się, że są trujące
Wypala zatoki, wspiera wzrok. Większość z nas przez lata jadła tylko marną podróbkę
Wypala zatoki, wspiera wzrok. Większość z nas przez lata jadła tylko marną podróbkę
Zjesz cytrynę i pomyślisz, że to słodki deser. Ten owoc potrafi oszukać mózg
Zjesz cytrynę i pomyślisz, że to słodki deser. Ten owoc potrafi oszukać mózg
Jedno wystarczy dla całej rodziny. Żeby dostać się do środka, będziesz potrzebował wiertarki
Jedno wystarczy dla całej rodziny. Żeby dostać się do środka, będziesz potrzebował wiertarki
Nasi przodkowie jedli na śniadanie. Stawiała na nogi lepiej niż mocna kawa
Nasi przodkowie jedli na śniadanie. Stawiała na nogi lepiej niż mocna kawa
Poczęstowałam kolegów z pracy cateringiem z logo Gessler. To danie ocenili najlepiej
Poczęstowałam kolegów z pracy cateringiem z logo Gessler. To danie ocenili najlepiej
Koreańczyk pierwszy raz w życiu jadł zupę chrzanową. Tego filmu nie da się spokojnie oglądać
Koreańczyk pierwszy raz w życiu jadł zupę chrzanową. Tego filmu nie da się spokojnie oglądać
Gospodynie podpowiedziały mi, jak zrobić schab. Ten ze śliwką odejdzie do lamusa
Gospodynie podpowiedziały mi, jak zrobić schab. Ten ze śliwką odejdzie do lamusa
Kiedy można zjeść coś ze święconki? Wiele osób przez lata popełniało błąd
Kiedy można zjeść coś ze święconki? Wiele osób przez lata popełniało błąd
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇