Cordo to polski projekt, który postanowił wyłamać się z utartych schematów polskiego rynku lodziarskiego. Zamiast powszechnego mleka krowiego bazą ich receptury stało się mleko owcze. To surowiec o zupełnie innej charakterystyce – naturalnie gęstszy, bogatszy w tłuszcze i białko, a przy tym znacznie trudniejszy do pozyskania na dużą skalę.
Ze względu na ograniczenia w dostępności surowca od lokalnych hodowców, produkt ten ma charakter stricte limitowany. Próżno szukać go w supermarketach czy osiedlowych dyskontach. I już na poziomie samej etykiety widać konsekwencję w tworzeniu lokalnego wyrobu. Zamiast modnej, sprowadzanej z daleka różowej soli himalajskiej, twórcy sięgnęli po naszą rodzimą sól kłodawską.
WIDEOTo najstarszy lodziarz w Polsce. Ma blisko 100 lat, ale ani myśli zrezygnować z pracy
Lody z dostawą do domu
Gdy do redakcji trafiła mroźna paczka z próbkami do testów, pierwsze pytania dotyczyły nie samego smaku, ale technologii. Wysyłanie lodów kurierem na drugi koniec Polski brzmi jak niemałe wyzwanie. Pojemniki zamknięte w grubych boksach styropianowych obłożono suchym lodem o temperaturze bliskiej -78 st. Celsjusza. Dzięki temu słoiki dotarły do mnie w stanie głębokiego zamrożenia. Do tego stopnia, że przy próbie wyjęcia pierwszego pojemnika, materiałowa ściereczka kuchenna dosłownie w ułamku sekundy przymarzła do szkła. Przed odkręceniem nakrętki trzeba więc dać im kilkanaście minut na oswojenie się z temperaturą pokojową.
Zanim pierwsza łyżeczka trafiła do ust, przeanalizowałam etykietę. Skład jest prosty, przejrzysty i pozbawiony technologicznych oszustw. Brak tu gotowych past smakowych, syntetycznych barwników i syropów glukozowo-fruktozowych.
Zamiast chemicznych emulgatorów zastosowano tu dodatek funkcjonalny – inulinę z korzenia cykorii. To naturalny błonnik o właściwościach prebiotycznych, który pełni rolę stabilizatora i sprzyja obniżeniu indeksu glikemicznego całego deseru. Dzięki inulinie cukier wchłania się wolniej, a po zjedzeniu deseru unikamy nagłego skoku glukozy we krwi.
Od klasyki po poziomkowy majstersztyk
Pierwsze spostrzeżenie po zanurzeniu łyżeczki: lody są gęste, zbite i absolutnie nienapowietrzone. To w zasadzie taka esencja lodów. W masowych produktach powietrze pełni rolę taniego wypełniacza, sprawiając, że w tym samym pojemniku dostajemy po prostu mniej produktu. Tutaj otrzymujemy zwartą, mocno nasyconą masę.
Na pierwszy ogień poszła wersja bazowa, czyli w założeniu mleczna. W smaku zdecydowanie króluje jednak miód. Gdybym miała oceniać te lody z opaską na oczach, nazwałabym je po prostu lodami miodowymi. Osoby nastawione na czystą, neutralną śmietankę mogą być zaskoczone, ale fani naturalnych miodów będą zachwyceni.
Lody pistacjowe smakują autentycznym, prażonym orzechem, co na rynku zdominowanym przez sztucznie aromatyzowane pasty jest miłym zaskoczeniem. Słodycz nie jest natarczywa, a z tła delikatnie przełamuje ją lekko słona nuta soli kłodawskiej.
Poziomka to bezapelacyjnie najlepsza pozycja w tym zestawieniu. Owoc ten stał się produktem luksusowym, o czym świadczą choćby głośne w sezonie drożdżówki za astronomiczne kwoty. Obawiałam się, że owoc zostanie zastąpiony tańszym aromatem, ale w słoiku znajdziemy aż 25 proc. liofilizowanych poziomek. Liofilizacja usuwa wodę, wyciągając z owoców skondensowany aromat. Lody balansują na granicy gęstej śmietanki i rześkiego sorbetu, a w masie przyjemnie chrupią drobiny prawdziwych owoców.
Lody z mleka owczego - czy warto kupić?
Smakowo lody od Cordo bronią się w każdej kategorii, ale ostateczna ocena musi uwzględniać ekonomię. Za słoik o pojemności 500 ml trzeba zapłacić od 67 do nawet 85 zł, a do tego dochodzi jeszcze specjalistyczna przesyłka kurierska.
To nie jest produkt do podjadania przed telewizorem. Mamy do czynienia z deserem niszowym i zdecydowanie luksusowym. To propozycja dla poszukiwaczy nowych smaków, osób, które cierpią na problemy związane z gospodarką węglowodanową lub po prostu dla tych, którzy chcą zaskoczyć gości nietuzinkowym zwieńczeniem eleganckiej kolacji. Nie jest to tani rarytas, ale pod kątem jakości składników i wykonania – bez wątpienia z najwyższej półki.
Tekst jest niezależną opinią redakcji. Producent nie miał wpływu na opinię.