W polskich lasach mleczaj kamforowy nie ma takiej rozpoznawalności jak borowiki, podgrzybki czy rydze. Nie nadaje się też do wypełnienia całego koszyka – jego kapelusze są drobne, a miąższ delikatny. Właśnie dlatego warto patrzeć na niego nie jak na bazę obiadu, lecz jako leśny dodatek, który po wysuszeniu potrafi doprawić sos, risotto albo kremową zupę.
WIDEOPolędwiczki wieprzowe w sosie pieczarkowym - pyszny obiad dla rodziny
Mleczaj kamforowy pachnie intensywniej po wysuszeniu
Największym atutem tego gatunku jest zapach. Świeże owocniki mogą pachnieć dość niepozornie, lekko korzennie lub kamforowo, ale podczas suszenia aromat wyraźnie się nasila. Grzybiarze porównują go do curry, kozieradki, lubczyku, a nawet kostki bulionowej.
Mleczaj kamforowy, czyli Lactarius camphoratus, rośnie zwykle w lasach iglastych i mieszanych, na kwaśnych glebach. Pojawia się od lata do jesieni, często wśród mchów, w sąsiedztwie świerków, sosen lub brzóz. W Wielkiej Brytanii jest gatunkiem szeroko rozprzestrzenionym, a jego charakterystyczny aromat sprawił, że zyskał tam nazwę "grzyba curry".
Mleczaj kamforowy najlepiej wykorzystać jak przyprawę
Zamiast wrzucać go na patelnię razem z większymi grzybami, stawiam na suszenie. Wysuszone kapelusze można zmielić w młynku lub rozetrzeć w moździerzu i dodawać po szczypcie do potraw. Taki proszek dobrze podkręca smak sosów grzybowych, duszonych warzyw, zup, farszów do pierogów oraz dań z kaszą.
W kuchni najlepiej używać go oszczędnie. Aromat mleczaja kamforowego jest wyrazisty i łatwo zdominuje całą potrawę, szczególnie jeśli połączysz go z łagodną śmietaną, masłem albo bulionem warzywnym. W estońskich materiałach mykologicznych poleca się suszenie i mielenie tego grzyba, a następnie dodawanie go do sosów oraz dań warzywnych.
Mleczaj kamforowy wymaga pewnego rozpoznania
Brązowe mleczaje bywają do siebie podobne, a sam zapach nie może być jedyną podstawą identyfikacji. Charakterystyczne dla mleczaja kamforowego jest wodniste, białawe mleczko oraz korzenny aromat, który wyraźnie rozwija się po wysuszeniu.
Nie zbieraj ani nie jedz grzybów, jeśli nie masz pełnej pewności co do gatunku. W razie wątpliwości skonsultuj znalezisko z doświadczonym grzyboznawcą – leśna przyprawa ma sens tylko wtedy, gdy jest bezpiecznie rozpoznana.
Pamiętaj o najważniejszych zasadach bezpiecznego grzybobrania. Zbieraj wyłącznie te grzyby, które dobrze znasz, a najlepiej skonsultuj swoje zbiory z grzyboznawcą. Nie wyrywaj, nie niszcz grzybni oraz leśnej ściółki. Unikaj zbierania bardzo małych lub młodych grzybów, które trudno zidentyfikować. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, skontaktuj się z najbliższą stacją sanitarno-epidemiologiczną. Pamiętaj, aby nie podawać grzybów małym dzieciom. Nie przyjmuj porad od przypadkowo spotkanych grzybiarzy i unikaj kupowania grzybów z nieznanego źródła. Co najważniejsze, nigdy nie próbuj identyfikować grzybów, smakując – to może być niebezpieczne dla zdrowia lub życia.