WAŻNE
TERAZ

Białoruś uwolni więźniów politycznych. Media: Jest 150 nazwisk

Robert Makłowicz nie gryzł się w język. Ostro skomentował wzrost cen w Chorwacji

Na przestrzeni ostatnich lat Chorwacja stała się częstym wyborem Polaków na wakacyjny wypoczynek. W pięknym i bardzo ciekawym kraju zakochał się również Robert Makłowicz. Niekwestionowany autorytet kulinarny wypowiedział się na temat wzrostu cen w Chorwacji. Co o nich myśli? Przeczytaj ten artykuł do końca, a wszystko stanie się jasne! 

ObrazekRobert Maklowicz o wzroście cen na Chorwacji wypowiedział się ostatnio na swoim kanale na platformie YT/źródło: www.youtube.com/@Robert_Maklowicz
Marzena Pęcak

Wielu naszych rodaków zakochało się w Chorwacji od pierwszego wejrzenia. I nie ma się co dziwić, biorąc pod uwagę piękne widoki, smaczną kuchnię oraz sprawdzoną pogodę. Z takim zapleczem można liczyć na wymarzone wakacje za każdym razem. Do niedawna do tej listy można było dodać jeszcze stosunkowo niskie ceny.

Wraz z 1 stycznia 2023 roku sytuacja ta miała jednak ulec zmianie. Otóż w Chorwacji wprowadzono euro i wielu naszych rodaków obawia się, że wraz z tą zmianą, w górę w zawrotnym tempie powędrowały też ceny. Jak to wygląda w rzeczywistości?

Robert Makłowicz znawcą Chorwacji

W tym miejscu muszę zdradzić, że sama jestem ogromną miłośniczką Chorwacji. I duża w tym zasługa Roberta Makłowicza, który zaczął publikować na YouTube filmy właśnie z tego pięknego kraju. Po obejrzeniu kilku materiałów wraz z mężem zdecydowałam się na wakacje w Chorwacji i był to strzał w 10! I nie tylko mnie urzekły niesamowite widoki oraz ciekawe historie opowiadane przez pana Makłowicza. Jak się okazuje, jego relacje stały się mega popularne, a na przestrzeni czasu jego konto na platformie zgromadziło ponad pół miliona subskrybentów! 

Guru sztuki kulinarnej nie opowiada o Chorwacji przypadkowo. Ma tam swój własny dom, do którego często wraca. Jego relacje są więc autentyczne, pełne ciekawostek oraz uroczych i niekiedy zabawnych sytuacji. Roberta Makłowicza po prostu nie da się nie lubić w takim wydaniu.

Jak Makłowicz ocenia wzrost cen w Chorwacji?

Oprócz relacji z niesamowitych miejsc, całej masy ciekawostek, czy w końcu genialnych przepisów, znawca kuchni od czasu do czasu siada przed kamerą i po prostu odpowiada na pytania swoich widzów. I tak też było kilka dni temu, a wśród pytań, na które udzielił odpowiedzi, znalazło się również to dotyczące wzrostu cen na Chorwacji.

Pan Robert nie zaprzecza, że ceny w Chorwacji faktycznie wzrosły. Statystycznie można powiedzieć w tym przypadku o wzroście od 10 do 15 proc.. Jednocześnie odwołał się do sytuacji w Polsce.

"Oczywiście żyjąc w kraju naszym i będąc poddawani politycznemu maglowi, jesteśmy przekonani, że największą przyczyną wzrostu cen jest wprowadzenie euro. No bo jak gdzieś jest euro, to jest drogo. No więc nie. W tym przypadku nie, gdyż główną przyczyną wzrostu cen w Chorwacji nie jest wprowadzenie euro, tylko ogólna inflacja" - wyjaśnia pan Robert. "Inflacja wynosiła tutaj średnio 10 proc., więc była mniejsza niż w Polsce" - dodaje.

Jednocześnie znawca sztuki kulinarnej i podróżnik zaznacza, że Chorwacja jest małym krajem, w którym żyje obecnie ok. 3 mln ludzi.

"Jest tutaj mniejsza konkurencja niż np. we Włoszech, no bo jest mniej firm, mniej supermarketów i sklepów. Chorwacja jest krajem, gdzie, o ile dobrze pamiętam, 25 proc. PKB pochodzi z turystyki. Nie wiem, czy nie najwięcej w Europie. No bo zobaczcie, tutaj nic się nie produkuje dookoła. Co tu można produkować? Gdzie tu postawić fabrykę, albo cokolwiek innego? Co tu można robić?" - pyta Makłowicz. "A jeszcze zważywszy na to, że jest mniej ofert różnego rodzaju, pewnie statystycznie we Włoszech jest nieco taniej" - kontynuuje.

Jednak już po chwili gwiazda polskiego YT dodaje coś bardzo ważnego. Otóż należy wziąć pod uwagę jeszcze konkretne miejsce, które odwiedzamy. Dla przykładu wymienił Florencję, Wenecję lub Toskanię, w której na pewno jest drożej. Wracając jednak do wzrostu cen w Chorwacji, powiedział:

"Jest drożej niż rok temu, ale moim skromnym zdaniem podwyżki w Polsce, mimo że nie mamy euro, które w ciągu ostatniego roku miały miejsce, są znacznie bardziej dojmujące w swojej skali niż podwyżki tutaj" - zaznacza.

Jako przykład znany podróżnik podaje koszt kawy, którą na trasie chorwackiej autostrady można kupić za 2 euro. Poza autostradą kosztuje ona 1,50 euro. Kupienie kawy w Krakowie w takiej cenie wydaje się raczej niemożliwe. Swoje rozważania pan Makłowicz kończy stwierdzeniem, że trudno mu ocenić całą sytuację jednoznacznie, bo określenie "drogo" może być rozpatrywane z różnej perspektywy. Zaznacza jednocześnie, że w restauracjach można zauważyć wzrost cen.

Całe nagranie znajdziesz poniżej. Sytuacja odnośnie wzrostu cen w Chorwacji jest poruszana ok. 46 minuty.

Wybrane dla Ciebie
Włoska babka na wystawkach w marketach. Co sprawia, że jest taka miękka i wilgotna?
Włoska babka na wystawkach w marketach. Co sprawia, że jest taka miękka i wilgotna?
Pierniczki piekę tylko w takiej temperaturze. Wychodzą mięciutkie i się nie przypalają
Pierniczki piekę tylko w takiej temperaturze. Wychodzą mięciutkie i się nie przypalają
Teściowa serwuje śledzie na ciepło. Mają większe wzięcie niż karp i ryba po grecku
Teściowa serwuje śledzie na ciepło. Mają większe wzięcie niż karp i ryba po grecku
Tylko 5 składników, a lepsza niż jarzynowa. Ulubiona sałatka dziadka
Tylko 5 składników, a lepsza niż jarzynowa. Ulubiona sałatka dziadka
W PRL-u nikt nie wybrzydzał i zajadał na śniadanie. Dziś dla wielu jest nie do przełknięcia
W PRL-u nikt nie wybrzydzał i zajadał na śniadanie. Dziś dla wielu jest nie do przełknięcia
Jajecznicę robię po włosku i wychodzi kremowa. Trzymam się proporcji - jedna łyżka na jedno jajko
Jajecznicę robię po włosku i wychodzi kremowa. Trzymam się proporcji - jedna łyżka na jedno jajko
Natrzyj rybę i odstaw. Rozmrozi się znacznie szybciej
Natrzyj rybę i odstaw. Rozmrozi się znacznie szybciej
Włosi szczęśliwi, reszta świata też. Wyróżnienie dla kuchni
Włosi szczęśliwi, reszta świata też. Wyróżnienie dla kuchni
We Włoszech jest świątecznym klasykiem. Zupełnie inna niż polskie dania
We Włoszech jest świątecznym klasykiem. Zupełnie inna niż polskie dania
Zamiast godzinę przygotowywać cynamonki, robię ich prostszą wersję. Te placuszki to prawdziwy hit
Zamiast godzinę przygotowywać cynamonki, robię ich prostszą wersję. Te placuszki to prawdziwy hit
Na 3 dni przed świętami zalewam śledzie i odstawiam. Nie znajdziesz lepszego przepisu
Na 3 dni przed świętami zalewam śledzie i odstawiam. Nie znajdziesz lepszego przepisu
To niskokaloryczne mięso może konkurować z wołowiną. W Polsce prawie nikt o nim nie słyszał
To niskokaloryczne mięso może konkurować z wołowiną. W Polsce prawie nikt o nim nie słyszał
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥