Polacy zajadają się nimi od lat. Jedna rurka to 6 łyżeczek cukru i potężna dawka tłuszczu

Z racji nowoczesnych, fikuśnych pyszności nasze stare, dobre rarytasy odchodzą do lamusa. Rurka z kremem wciąż jednak ma w sobie to coś, czego nie da się zastąpić przepięknym deserem z witryny. Warto sprawdzić, z czego naprawdę powstaje i co dostajemy gratis razem z tym słodkim chrupnięciem.

Rurki z krememWygląda lekko, a potrafi zaszokować. Analiza rurki z kremem
Źródło zdjęć: © Adobe Stock

Niby starodawna, a jednak wciąż trendy. Rurka z kremem, bo o niej mowa, na tle rozbudowanych smakowo pyszności wydaje się na tyle lekka, że widzimy w niej jedynie drobną przekąskę. Ale czy takie postrzeganie jest choć trochę zgodne z prawdą? Ile taka rurka naprawdę ma kalorii i cukru, jakie zawiera tłuszcze, a także jak wpływa na sytość i poziom energii w ciągu dnia? Jak poznamy odpowiedzi na te pytania, będziemy wiedzieć, z czym naprawdę mamy do czynienia.

Cytrynowiec na biszkopcie. Orzeźwiający deser idealny na każdą okazję

Skład rurki z kremem

Rurka z kremem składa się z dwóch części i każda z nich oferuje coś innego. Ciasto powstaje głównie z mąki pszennej, cukru oraz tłuszczu, dlatego dostarcza węglowodany proste oraz niewielką ilość białka. Krem jest trochę bardziej zróżnicowany. W tańszych wersjach bazą są słabszej jakości tłuszcze roślinne oraz syrop glukozowy, czyli cukier w płynnej formie, natomiast droższe wyroby częściej zawierają śmietanę lub mascarpone. Z punktu widzenia zdrowia taka różnica jest co najmniej potężna. Jedna rurka o masie około 80 gramów dostarcza zwykle 250-300 kcal, z czego spora część to cukry oraz tłuszcze. Taki skład przekłada się na solidne doładowanie energetyczne, ale bez większej wartości dla zdrowia, ponieważ nie posiada zbytnio witamin i składników mineralnych. Swoją drogą, po pospolitym deserze nie powinno się oczekiwać cudów.

Kalorie w małej formie

Rurka z kremem ma niewielki rozmiar, ale jej moc energetyczna jest wysoka, czyli w małej objętości mieści się dużo kalorii. Jedna sztuka o masie 70-90 gramów dostarcza zwykle 250-320 kcal. Około 50-60 procent energii pochodzi z węglowodanów, głównie cukrów, a 30-40 procent z tłuszczu. Białka jest mało, najczęściej 3-5 gramów na porcję. Zatem dwie takie rurki mają podobną kaloryczność do obiadu, ale nie nasycą na tak długo. Mało kiedy jedna rurka w pełni satysfakcjonuje, a spożycie kolejnych niezwykle szybko podnosi dzienny bilans kalorii i do tego mocno mdli.

Cukier i jego konsekwencje

W jednej rurce z kremem znajduje się zwykle 20-30 gramów cukru, czyli ilość zbliżona do 4-6 łyżeczek. Po zjedzeniu takiej porcji poziom glukozy we krwi rośnie z prędkością światła, ponieważ cukry proste wchłaniają się z wielką łatwością. Organizm reaguje w takiej sytuacji solidnym wyrzutem insuliny, czyli hormonu regulującego poziom cukru. Po krótkim czasie stężenie glukozy spada, a wiele osób odczuwa wtedy ponowny głód oraz spadek energii. Regularne sięganie po przekąski tego typu z łatwością prowadzi do nadwyżki kalorycznej oraz zwiększa ryzyko insulinooporności, tym bardziej w połączeniu z niską aktywnością fizyczną.

Tłuszcze, czyli słów kilka o ich jakości

Tłuszcz w rurce z kremem nie jest jeden, a jego jakość ma duży wpływ na zdrowie. W kremach często pojawiają się wątpliwej jakości oleje roślinne, takie jak palmowy lub kokosowy, które są tanie i stabilne, ale zawierają dużo nasyconych kwasów tłuszczowych. W części wyrobów można spotkać także tłuszcze częściowo utwardzone, czyli takie, które mogą zawierać izomery trans. To forma tłuszczu uznawana za bardzo niekorzystną dla układu krążenia. W jednej rurce znajduje się naprawdę sporo tłuszczu, a przy większej porcji ilość ta szybko rośnie. Wersje na bazie śmietany mają inny skład tłuszczowy, poniekąd lepszy, ale nadal są produktem wysokokalorycznym.

Indeks glikemiczny i sytość

Rurka z kremem ma bardzo wysoki indeks glikemiczny, czyli po jej zjedzeniu poziom cukru we krwi rośnie szybko i dosadnie. Ale warto zaznaczyć, że jak na deser jest to jak najbardziej normalne. Wynika to z połączenia białej mąki oraz cukru, czyli składników, które są szybko trawione i wchłaniane. Taki produkt nie nasyca na długo, ponieważ brakuje w nim błonnika i większej ilości białka, czyli składników odpowiedzialnych za hamowanie głodu. Objawia się to tym, że po niedługim czasie wiele osób znowu chce coś zjeść. Dla porównania posiłek zawierający 20-30 gramów białka oraz błonnik utrzymuje sytość zdecydowanie dłużej i stabilizuje poziom energii.

Dodatki i "ukryte" składniki

W rurkach z kremem pojawiają się także dodatki produkcyjne, które poprawiają wygląd i trwałość produktu. Emulgatory utrzymują jednolitą konsystencję kremu, stabilizatory zapobiegają jego rozwarstwianiu, a aromaty nadają intensywny smak waniliowy lub śmietankowy bez użycia dużej ilości naturalnych składników. Często stosuje się też barwniki oraz syropy cukrowe, które wzmacniają słodki smak i strukturę nadzienia. Dla zdrowej osoby rurki jedzone sporadycznie nie są dużym problemem, ale ich regularne spożywanie przekłada się na większe obciążenie zdrowotne.

Jak jeść je świadomie

Rurkę z kremem można uwzględnić w diecie, ale należy podejść do niej z rozsądkiem i widzieć w niej okazjonalny dodatek, a nie stały element deseru w jadłospisie. Najprostsza zasada to kontrola porcji, ponieważ jedna sztuka zamiast kilku ogranicza nadmiar kalorii, cukru oraz tłuszczu. Dobrym rozwiązaniem jest zjedzenie jej po pełnowartościowym posiłku zawierającym białko oraz błonnik, ponieważ taki motyw spowolnia wchłanianie cukru i zmniejsza gwałtowne wahania energii. Warto też zwracać uwagę na skład i, jeśli to możliwe, wybierać produkty z najkrótszą listą składników oraz kremem na bazie śmietany lub mascarpone. Jeśli rurka z kremem jest naprawdę wysokiej jakości, wypada wtedy znacznie lepiej niż większość popularnych deserów do kawusi.

Rurka z kremem nie musi być zakazana na diecie, ale trudno traktować ją jak niewinną przekąskę. Mała porcja może dostarczyć sporo cukru, tłuszczu i kalorii, dlatego najważniejsza jest częstotliwość oraz ilość. Wtedy zostaje deserem, a nie źródłem energii, które brutalnie podbija bilans dnia.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY