Miliony Polaków kładą codziennie na kanapki, a żołądek cierpi. Trawi się godzinami

Batman i Robin ratowali świat, a ser i szynka ratują kanapki. Każdy jest bohaterem na swój sposób, ale ten kulinarny sojusz, nierozłączony jak papużki nierozłączki ma dodatkowo bardzo ciekawy wpływ na zdrowie. Czy mimo swojej popularności powinno się te dwa produkty jeść razem? Sprawdźmy to!

Ser i szynkaCzy ser i szynka to dobre połączenie?
Źródło zdjęć: © Adobe Stock

Ser żółty i wędlina to najbardziej popularny żywieniowo duet w tej części świata. Te dwa składniki są nieodzownym elementem kanapek, tostów, pizzy oraz wielu innych popularnych posiłków. Mają znajomy smak, świetnie się uzupełniają, dają szybkie uczucie najedzenia i łatwo wpisują się w codzienny sposób wysokobiałkowego i mało skomplikowanego jedzenia. Znacznie rzadziej myśli się o tym, jak to połączenie panoszy się wewnątrz organizmu. U części osób przebiega to bez problemów, a u innych pojawia się uczucie ciężkości lub ogólnego dyskomfortu. Warto więc spojrzeć na ser i szynkę przez pryzmat zdrowia, a nie tylko podniebienia i wygody.

Focaccia z karmelizowaną cebulą. Idealna na zimową kolację zamiast pieczywa

Dlaczego ser i szynka tak często lądują razem w posiłku

Połączenie sera i szynki pasuje do siebie tak dobrze, że rzadko myśli się o alternatywie lub o rezygnacji z tego duetu. Oba produkty są gotowe do jedzenia, dobrze się przechowują i pasują do pieczywa, czyli najpopularniejszego posiłku w tej części świata. Taki zestaw szybko daje żywieniowe zadowolenie, co dla wielu osób jest ważniejsze niż analiza składu. Smakowo to połączenie jest przyjemne i świetnie się uzupełnia, dlatego nie wymaga dodatków ani przypraw. Jakby nie patrzeć dla większości osób jest wręcz oczywistym elementem śniadania, kolacji i szybkiej wyżerki w ciągu dnia. Rzadko towarzyszy temu wszystkiemu refleksja nad tym, jak organizm reaguje na jednoczesne spożycie tych dwóch produktów całkiem do siebie podobnych, a jednak innych.

Białko, tłuszcz i sól z podwójną siłą

Ser i szynka tworzą połączenie, w którym przed szereg wychodzi białko, tłuszcz oraz sól. Oba produkty dostarczają białko zwierzęce, ale różnią się proporcjami tłuszczu i soli. Ser zwykle zawiera więcej tłuszczu nasyconego, natomiast szynka wnosi sporą ilość soli wynikającą z procesu peklowania lub dojrzewania. Taki zestaw jest mocno treściwy i szybko daje uczucie najedzenia, ale dla układu trawiennego jest bardziej wymagający niż pojedynczy produkt. Organizm musi jednocześnie poradzić sobie z trawieniem białka, rozkładaniem tłuszczu oraz regulacją ilości soli w ciele. U części osób przebiega to bez odczuwalnych objawów, u innych może pojawić się uczucie ciężkości, pragnienie albo spadek energii po posiłku. Reakcja zależy od ilości, jakości produktów oraz indywidualnej tolerancji.

Trawienie sera i szynki razem

Trawienie sera i szynki razem wymaga od organizmu większego wysiłku niż w przypadku pojedynczego produktu. Oba składniki zawierają solidne ilości białka oraz tłuszcz, czyli makroskładniki, które trawią się znacznie wolniej niż węglowodany. U wielu osób daje to uczucie sytości na dłuższy czas, ale może być też odczuwane jak ciężkość. Tempo trawienia zależy od rodzaju sera, stopnia przetworzenia szynki oraz wielkości porcji. W wielu przypadkach taki posiłek jest dobrze tolerowany, a u innych może pojawić się dyskomfort, senność albo wrażenie przeciążenia po jedzeniu.

Sytość i energia to nie to samo

Połączenie sera i szynki zazwyczaj dobrze i szybko nasyca, ale nie zawsze przekłada się to na stabilną energię po posiłku. Duża ilość białka oraz tłuszczu spowalnia opróżnianie żołądka, dlatego głód wraca znacznie później, a bez wątpienia jest to duży plus, jeśli zjada się mniejszą ilość posiłków w ciągu dnia lub chce się uniknąć podjadania. U części osób jednak pojawia się senność lub spadek koncentracji, bo takie połączenie jest zbyt wymagające. Wiele zależy od porcji, dodatków oraz tego, czy posiłek zawiera składniki wspierające równomierne uwalnianie energii.

Kiedy to połączenie może być najbardziej problematyczne

Połączenie sera i szynki jest problematyczne wtedy, gdy posiłek skupia się głównie na tych składnikach. Duża ilość tłuszczu oraz soli może nasilać pragnienie, uczucie ciężkości albo nawet i wzdęcia u osób z wrażliwym układem trawiennym. Problemy częściej pojawiają się przy większych porcjach, bardzo tłustych serach albo mocno przetworzonych szynkach. Wiele osób zauważa też gorsze samopoczucie, gdy ser i szynka są jedyną bazą posiłku, bez warzyw oraz źródła błonnika. Nie są to reakcje uniwersalne, ale warto je brać pod uwagę i obserwować własny organizm. Jeśli często w ciągu dnia czujesz ogólną flegmatyczność, a połączenie sera i szynki to twoje główne źródło pożywienia, nie trzeba wskazywać palcami co potencjalnie może być tego przyczyną.

Ser i szynka w bardziej zbilansowanym posiłku

To, jak ser i szynka zostaną odebrane przez organizm, zależy od tego, z jakim towarzystwem siedzą przy jednym stole. Inaczej działa rozsądna porcja z dodatkiem pełnych zbóż i warzyw, a inaczej posiłek oparty wyłącznie na tych dwóch produktach z dodatkiem np. majonezu lub ketchupu. Obecność błonnika spowalnia trawienie i łagodzi naciski ze strony układu pokarmowego. Ważna jest też pora dnia, ponieważ zdarza się również tak, że ten zestaw gorzej odnajduje się rano, a czuje się znacznie lepiej wieczorem. Chodzi głównie o osoby, które jadają zazwyczaj np. owsiankę na śniadanie. U innych zależność wygląda odwrotnie, dlatego reakcja często zmienia się wraz z harmonogramem dnia i indywidualną wrażliwością organizmu. Liczy się również ilość, ponieważ mała porcja nie robi spustoszenia, a większa szybko daje o sobie znać. Ten sam zestaw może więc działać różnie w zależności od tego, co jeszcze znajduje się na talerzu, w jakiej sytuacji jest jedzony oraz co jadało się ostatnimi czasy.

Czy to połączenie jest złym wyborem

Połączenie sera i szynki nie jest z góry ani dobre ani złe, ponieważ nie da się tego ocenić jednym werdyktem. Dla części osób działa neutralnie i dobrze wpisuje się w codzienne jedzenie. U innych częściej pojawia się po nim uczucie ciężkości albo odczuwalny spadek energii po posiłku. Dużo zależy od ilości, jakości produktów oraz tego, jak często taki zestaw się pojawia. Warto podejść do tego duetu zdroworozsądkowo, bez nadawania mu złej reputacji, ale też bez uznawania go za wybitnie zdrowe połączenie. Najlepszym punktem odniesienia jest własna reakcja organizmu po jedzeniu.

Kto z pewnością powinien ograniczyć to połączenie

To połączenie z pewnością powinny ograniczyć osoby z nadciśnieniem, ponieważ ser, jak i szynka zawierają sporo sodu, który jest łatwy do przekroczenia w codziennej diecie. Przy odchudzaniu kluczowe są proporcje: ser żółty powinien pojawiać się w mniejszej ilości niż szynka. W tym przypadku dobrze jest również, aby szynka była chuda i miała na tyle prosty skład, aby można było go zrozumieć bez encyklopedii. Przy podwyższonym cholesterolu zestaw tłustego sera i tłustej szynki wypada tragicznie, ponieważ dostarcza dużo tłuszczów nasyconych, które przy regularnym jedzeniu mogą pogarszać wyniki. Jak widać, nawet zdrowe produkty mają swoje słabsze strony, dlatego warto zachować czujność.

Ser i szynka to połączenie wygodne i dobrze znane, ale nie dla każdego zdrowe. W racjonalnej ilości i w odpowiednim towarzystwie organizm najczęściej dobrze odbiera te produkty, natomiast w innej formie mogą już mocno go obciążać. Wszystko jest dla ludzi, ale życie wcale nie jest takie kolorowe, dlatego należy obserwować swoje ciało oraz pamiętać o tym, że zdrowie nie lubi przesady, jakakolwiek by ona nie była.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Najlepsza temperatura do smażenia pączków według kucharki. Niedzielska obala też mit o popularnym dodatku
Najlepsza temperatura do smażenia pączków według kucharki. Niedzielska obala też mit o popularnym dodatku
Zamieniłem 1 składnik w słynnej sałatce. Wyszła tak pyszna, że nawet żona wzięła dwie dokładki
Zamieniłem 1 składnik w słynnej sałatce. Wyszła tak pyszna, że nawet żona wzięła dwie dokładki
Kiedy skończył się PRL, każdy zapomniał o tej zupie. Babcia gotowała częściej niż krupnik czy pomidorówkę
Kiedy skończył się PRL, każdy zapomniał o tej zupie. Babcia gotowała częściej niż krupnik czy pomidorówkę
Tymi smakołykami zajadają się uczestnicy Igrzysk Olimpijskich. To świetna reklama kuchni włoskiej
Tymi smakołykami zajadają się uczestnicy Igrzysk Olimpijskich. To świetna reklama kuchni włoskiej
Kultowy smak z kostki. Tego kremu używam do nadziewania pączków zamiast dżemu
Kultowy smak z kostki. Tego kremu używam do nadziewania pączków zamiast dżemu
Sypiemy do kurczaka na potęgę. W domu łatwo zrobisz zdrową i szybką wersję
Sypiemy do kurczaka na potęgę. W domu łatwo zrobisz zdrową i szybką wersję
Tę wątróbkę powinny zajadać dzieci i seniorzy. Skarbnica żelaza, bez kumulacji antybiotyków i pestycydów
Tę wątróbkę powinny zajadać dzieci i seniorzy. Skarbnica żelaza, bez kumulacji antybiotyków i pestycydów
Spróbowałem koreańskich kopytek. Ich wygląd odstrasza, ale zaskakują smakiem
Spróbowałem koreańskich kopytek. Ich wygląd odstrasza, ale zaskakują smakiem
Wypij zamiast porannej kawy. Szybko przestaniesz skarżyć się na strzelające i bolące stawy
Wypij zamiast porannej kawy. Szybko przestaniesz skarżyć się na strzelające i bolące stawy
W Czechach to przysmak i smakowałby naszym dziadkom. Na stawy jak znalazł
W Czechach to przysmak i smakowałby naszym dziadkom. Na stawy jak znalazł
Filet z kurczaka piecz w takiej temperaturze. Zachowa soczystość, będzie miękki i delikatny
Filet z kurczaka piecz w takiej temperaturze. Zachowa soczystość, będzie miękki i delikatny
Na obiad zrobię pulchne racuchy. Smakują jak wakacje w tropikach
Na obiad zrobię pulchne racuchy. Smakują jak wakacje w tropikach
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥