Zatrucie po street foodzie? Sprawdź, jak się przed tym uchronić

Street food kusi zapachem, smakiem i atmosferą przygody. Ale za jednym kęsem może kryć się bilet w jedną stronę do hotelowego łóżka i zmarnowanego dnia. Nie wszystko, co pachnie obłędnie, jest warte ryzyka, dlatego zanim poprosisz o dokładkę, sprawdź, co może uchronić cię przed tą katastrofą.

Sprawdź, jak się uchronić przed zatruciem street foodemSprawdź, jak się uchronić przed zatruciem street foodem
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | MARIUSZ PRUSACZYK

Street food potrafi zachwycić smakiem, zapachem i autentycznością, zwłaszcza podczas podróży. To właśnie tam często kryją się najlepsze lokalne przysmaki, których nie znajdziesz w żadnej restauracji. Choć jest tani i robiony z pasją, to właśnie te uliczne przekąski najczęściej obwinia się o dolegliwości żołądkowe, zatrucia i biegunki. Czy słusznie? Niekoniecznie.

Zatrucie może mieć wiele przyczyn, także takich, o których rzadko myślimy. Wystarczy nieodpowiednia temperatura, złe przechowywanie jedzenia albo zbyt szybkie zjadanie różnych potraw i smaków. W tym artykule znajdziesz konkretne wskazówki, co naprawdę może zaszkodzić i na co zwrócić uwagę przy wyborze street foodu. Dowiesz się też, jak jeść mądrze i co zrobić, gdy mimo ostrożności pojawią się problemy. Bo można jeść na ulicy i nie cierpieć potem godzinami w hotelowej łazience. Trzeba tylko wiedzieć, jak.

Kanapka Gajowego lepsza niż fast food. Szybko zapomnisz o Drwalu

Jakie czynniki powodują zatrucia? To nie zawsze brudne ręce

Zatrucia pokarmowe po street foodzie najczęściej kojarzą się z brakiem higieny i choć brudne ręce rzeczywiście mogą być problemem, to nie one są głównym winowajcą. Znacznie częściej przyczyną są nieświeże składniki, niewłaściwe przechowywanie jedzenia, zbyt długie wystawienie go na słońce albo używanie tego samego tłuszczu przez cały dzień.

Ciepło i wilgoć to doskonałe warunki dla rozwoju bakterii pokroju Salmonelli, E. coli czy Campylobacter. Zagrożeniem są także toksyny wytwarzane przez bakterie, które pozostają w żywności mimo obróbki cieplnej. Czasem nawet czysta, schludna budka serwuje danie, które było przygotowane kilka godzin wcześniej i od tej pory leżało bez chłodzenia. I właśnie wtedy najłatwiej o problemy.

Jak rozpoznać, że coś może być ryzykowne?

Nie trzeba być specjalistą, żeby zauważyć, że z jedzeniem coś może być nie tak. Warto zwrócić uwagę na kilka prostych sygnałów. Jeśli przy stoisku nie ma klientów, a jedzenie leży gotowe, to pierwszy znak ostrzegawczy. Uważaj też na potrawy wystawione bez przykrycia w pełnym słońcu lub te, które powinny być zimne, a są letnie.

Ryzykowne mogą być również lody, soki z lodem, surowe warzywa podawane bez obrania i mięso, które wygląda na podgrzewane. Zwróć uwagę, czy danie jest gorące w środku, czy tylko z zewnątrz i czy zapach lub kolor budzą twoje zaufanie. Najlepiej wybierać miejsca, gdzie jedzenie powstaje na oczach klientów i gdzie widać duży ruch, ponieważ to zwiększa szansę na świeże jedzenie i minimalizuje ryzyko zatrucia.

Najczęstsze błędy, które popełniamy z głodu lub ciekawości

Street food często kusi wtedy, gdy jesteśmy głodni, zmęczeni albo po prostu ciekawi nowych smaków. I właśnie wtedy najłatwiej popełnić błędy, które kończą się problemami żołądkowymi. Jednym z najczęstszych jest jedzenie na pusty żołądek, ponieważ ostre, tłuste lub mocno przyprawione potrawy mogą wtedy wywołać silną reakcję.

Częstym błędem jest też próbowanie wszystkiego naraz. Mieszanie wielu dań, sosów i napojów w krótkim czasie może przeciążyć układ trawienny, zwłaszcza jeśli organizm nie jest przyzwyczajony do lokalnych smaków.

Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że lód w napojach, świeżo wyciskane soki czy surowe warzywa mogą być przygotowane z użyciem wody, która nie nadaje się do picia. Ciekawość to dobry doradca kulinarny, ale warto łączyć ją ze zdrowym rozsądkiem, szczególnie w tropikalnych warunkach.

Co jeść, żeby było jak najbezpieczniej?

Najbezpieczniejsze są potrawy przygotowywane na świeżo i podawane na gorąco. Dania smażone bezpośrednio na oczach klienta, gotowane zupy i grillowane szaszłyki mają mniejsze ryzyko zanieczyszczenia, zwłaszcza jeśli są dobrze przysmażone lub doprowadzone do wrzenia.

Lepszym wyborem będzie lokalna potrawa z dużym przerobem niż rzadko zamawiany fast food o niepewnym składzie. Jeśli chcesz zjeść coś z warzyw, wybieraj to, co gotowane, pieczone lub obrane. Unikaj sałatek z surowych liści, które mogą być myte w wodzie z kranu. Unikaj też produktów mlecznych w wysokich temperaturach, chyba że są pasteryzowane i dobrze przechowywane. Street food może być pyszny i bezpieczny, trzeba tylko wiedzieć, co wybierać.

Czy miejscowi naprawdę nie chorują? Odpowiedź może cię zaskoczyć

Wielu turystów zastanawia się, jak to możliwe, że lokalni mieszkańcy jedzą wszystko z ulicy i nic im nie jest. Sekret tkwi nie tylko w odporności, ale też w przyzwyczajeniu ich mikroflory jelitowej do określonych bakterii i składników. Organizm osoby miejscowej od lat przyzwyczajony jest do lokalnych warunków, dlatego coś zupełnie neutralnego dla niej, u turysty może wywołać gwałtowną, nieprzyjemną sensację.

To nie musi być objaw zatrucia, ale naturalna reakcja jelit na kontakt z nieznaną florą bakteryjną. Dlatego warto wprowadzać lokalne jedzenie stopniowo, dając organizmowi czas na adaptację i nie porównywać się z kimś, kto urodził się kilka ulic od tego stoiska.

Wybrane dla Ciebie
Układam w blaszce i zapiekam. Mięso jest delikatne, soczyste i pełne wyraźnych smaków
Układam w blaszce i zapiekam. Mięso jest delikatne, soczyste i pełne wyraźnych smaków
Od lat nie ma imprezy karnawałowej bez tego przysmaku. Z tego przepisu wychodzi najlepszy
Od lat nie ma imprezy karnawałowej bez tego przysmaku. Z tego przepisu wychodzi najlepszy
Te pyszne i puszyste pączki zrobisz w mig. Bez czekania i wyrastania ciasta
Te pyszne i puszyste pączki zrobisz w mig. Bez czekania i wyrastania ciasta
Na karnawałową domówkę zrobię tę sałatkę. Gyros i jarzynowa mogą się schować
Na karnawałową domówkę zrobię tę sałatkę. Gyros i jarzynowa mogą się schować
Kotlety robię z tego zdrowego i wolnego od antybiotyków mięsa. Dzieci zjadają aż po trzy
Kotlety robię z tego zdrowego i wolnego od antybiotyków mięsa. Dzieci zjadają aż po trzy
Faworki robię tylko z tej mąki. Wychodzą lżejsze i bardziej chrupiące niż babcine
Faworki robię tylko z tej mąki. Wychodzą lżejsze i bardziej chrupiące niż babcine
W PRL-u tani hit na kanapki. Dziś zapomniana, a pyszna, sycąca i szybka do zrobienia
W PRL-u tani hit na kanapki. Dziś zapomniana, a pyszna, sycąca i szybka do zrobienia
Obsypuję ziemniaki i piekę na chrupko. Pachną tak, że aż sąsiedzi przybiegają po przepis
Obsypuję ziemniaki i piekę na chrupko. Pachną tak, że aż sąsiedzi przybiegają po przepis
Dodaj do gulaszu zamiast mąki i śmietany. W mig go zagęścisz i podbijesz smak
Dodaj do gulaszu zamiast mąki i śmietany. W mig go zagęścisz i podbijesz smak
Dodaj do gotowania ziemniaków. Wystarczy łyżka, a ugotują się dużo szybciej i będą smaczniejsze
Dodaj do gotowania ziemniaków. Wystarczy łyżka, a ugotują się dużo szybciej i będą smaczniejsze
Ziemniaki po swojsku. To pyszne danie rozgrzewa i syci na długo w mroźne dni
Ziemniaki po swojsku. To pyszne danie rozgrzewa i syci na długo w mroźne dni
To najzdrowszy rosół. Po brzegi wypełniony witaminami i minerałami
To najzdrowszy rosół. Po brzegi wypełniony witaminami i minerałami
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇