Są tańsze niż świeże i wędzone, a wielu obawia się jeść. Te ryby w puszce są najzdrowsze
Szukasz taniego źródła białka? Ryby w puszce to niedoceniane bomby odżywcze, które biją na głowę świeże filety. Choć wielu się ich obawia, dietetycy nie mają wątpliwości: to najprostszy sposób na serce jak dzwon i dawkę witaminy D. Sprawdź, które gatunki warto wkładać do koszyka bez obaw!
Ryby w puszce przez lata dorobiły się łatki "gorszego zamiennika" świeżych filetów. Niesłusznie. To jedne z najbardziej niedocenianych produktów spożywczych, które łączą przystępną cenę, długi termin przydatności do spożycia i naprawdę imponujące wartości odżywcze.
Właściwie dobrane ryby w puszce mogą bez problemu konkurować z mięsem, a nawet je przewyższać pod względem korzyści dla zdrowia.
Zupa ślepe ryby. Rozgrzewająca i sycąca kartoflanka dla całej rodziny
Ryby w puszce – dlaczego warto dać im drugą szansę?
W codziennym zabieganiu trudno regularnie sięgać po świeże ryby. Właśnie tu z pomocą przychodzą ryby w puszce, które nie wymagają obróbki, są łatwe do przechowywania i dostępne praktycznie w każdym sklepie. Co ważne, proces konserwowania nie pozbawia ich kluczowych składników odżywczych. Nadal pozostają solidnym źródłem pełnowartościowego białka, kwasów tłuszczowych omega-3, witaminy D oraz witaminy B12.
Dietetycy coraz częściej podkreślają, że regularne sięganie po ryby – również te z puszki – wspiera zdrowie serca, pracę mózgu i układu nerwowego. Dla wielu osób mogą być też sensowną alternatywą dla czerwonego mięsa, którego nadmiar w diecie bywa problematyczny.
Sardynki i łosoś – ryby w puszce o największej mocy
Jeśli chodzi o najzdrowsze ryby w puszce, sardynki zajmują bardzo wysokie miejsce. Choć niewielkie, są prawdziwą koncentracją składników odżywczych. Zawierają dużo białka, sporą ilość kwasów omega-3 (DHA i EPA), a także witaminę D. Dodatkowym atutem jest obecność wapnia, zwłaszcza gdy spożywa się je razem z miękkimi ościami. Niska zawartość rtęci sprawia, że sardynki uznawane są za bezpieczniejsze niż duże drapieżne ryby.
- Niektóre ryby w puszce, takie jak sardynki, są wyjątkowo bogate w kwasy tłuszczowe omega-3, w tym DHA i EPA - podkreśla Avery Zenker, dietetyczka z Queen’s University.
Równie dobrym wyborem jest łosoś w puszce. Pod względem wartości odżywczych niewiele ustępuje świeżemu filetowi, a bywa znacznie tańszy. Dostarcza białka, omega-3, selenu oraz witaminy B12. Co istotne, tłuste ryby w puszce, takie jak łosoś, należą do nielicznych naturalnych źródeł witaminy D3, wspierającej odporność i zdrowie kości.
Tuńczyk i makrela – popularne ryby w puszce pod lupą
Tuńczyk to jeden z najczęściej wybieranych produktów z tej kategorii. Jest bardzo bogaty w białko i zawiera korzystne nienasycone kwasy tłuszczowe. Warto jednak pamiętać o umiarze, szczególnie w przypadku kobiet w ciąży i dzieci. Lepszym wyborem są odmiany o niższej zawartości rtęci, takie jak bonito.
Makrela w puszce to z kolei prawdziwy skarb, który wciąż bywa niedoceniany. Zawiera imponujące ilości omega-3, witaminy D oraz witaminy B12 – kluczowej dla układu nerwowego. Dodatkowym plusem jest stosunkowo niska zawartość rtęci, co zwiększa bezpieczeństwo jej spożycia.
Anchois – małe ryby w puszce, wielki smak i skład
Anchois często traktowane są wyłącznie jako dodatek smakowy do pizzy czy makaronów, a tymczasem to kolejne ryby w puszce o wysokiej wartości odżywczej. Dostarczają białka, kwasów omega-3, wapnia i żelaza. Trzeba jednak uważać na ilość soli – anchois są dość słone, dlatego najlepiej traktować je jako akcent kulinarny, a nie główny składnik posiłku.