Zamówiła ryby nad morzem poza sezonem. Gdy spojrzała na paragon, aż ją zmroziło
Hasło "paragony grozy" już na stałe weszło na listę "atrakcji", jakie zapewnia wakacyjny pobyt nad polskim Bałtykiem. Wysokie ceny są czymś, z czym amatorzy nadmorskiego wypoczynku i okolicznych smażalni ryb zdają się już godzić. Okazuje się jednak, że horrendalne stawki w nadbałtyckich knajpkach, barach i restauracjach nie obowiązują jedynie latem, kiedy deptaki pełne są turystów.