Smakuje jak karmelowa gruszka. Jak znajdziesz w sklepie, wrzuć do koszyka
W dzisiejszych czasach półki sklepowe uginają się pod ciężarem egzotycznych owoców. Najczęściej trafić można na mango czy awokado, ale coraz śmielej pojawiają się nieco bardziej niszowe gatunki. Wśród nich skrywa się sapota, znana również jako sapodilla lub pigwica. Jeśli kiedykolwiek natkniesz się na nią podczas zakupów, nie wahaj się ani chwili.
Sapota to owoc wiecznie zielonego drzewa z rodziny sączyńcowatych (Manilkara zapota), pochodzącego z tropikalnych rejonów Ameryki Środkowej, a obecnie uprawianego głównie w Meksyku, Indiach i Tajlandii. Drzewo sapoty jest źródłem chicle – naturalnego lateksu, z którego niegdyś wytwarzano pierwsze, ekologiczne gumy do żucia. To owoc dla cierpliwych, bo musi być idealnie dojrzały, by oddać pełnię swojego aromatu. Z wyglądu przypomina skrzyżowanie ziemniaka z kiwi. Ma szorstką, brązową skórkę, która na pierwszy rzut oka może wyglądać niepozornie i nawet nieapetycznie. Skrywa w sobie jednak pyszny i zdrowy miąższ o niezwykłej strukturze.
Babeczki Leśny Mech. Słodka zapowiedź Wiosny w twojej kuchni
Właściwości sapoty
Sapota jest owocem bardzo bogatym w błonnik pokarmowy, dzięki czemu jest jednym z najlepszych naturalnych wspomagaczy trawienia, zapobiegającym zaparciom i chroniącym błonę śluzową jelit. Owoc ten zawiera również spore ilości witaminy A odpowiedzialnej za wzrok oraz witaminy C, która wspiera układ odpornościowy. Jest też cennym źródłem składników mineralnych: wapnia i fosforu dla zdrowych kości oraz żelaza wspierającego procesy krwiotwórcze.
Sapota zawiera także polifenole o działaniu antyoksydacyjnym, które pomagają zwalczać wolne rodniki i chronią organizm przed stresem oksydacyjnym. Ponadto znajdziemy w niej taniny o działaniu przeciwzapalnym i przeciwbakteryjnym.
Jak smakuje sapota?
Miąższ ma barwę od żółtej po rdzawą i ziarnistą strukturę przypominającą dojrzałą gruszkę konferencję. W smaku dominuje jednak intensywna, niemal deserowa słodycz palonego cukru, brązowego karmelu i wanilii. Smak jest tak intensywny, że w wielu krajach Azji używa się jej miąższu do słodzenia deserów, koktajli i lodów bez konieczności dodawania rafinowanego cukru. Dojrzała sapota ma tak niski poziom kwasowości, że jej smak bywa porównywany do puddingu waniliowego.
Kupuj okazy, które pod naciskiem palca są wyraźnie miękkie, podobnie jak dojrzałe awokado. Jeśli kupisz twardy owoc, połóż go w papierowej torebce w temperaturze pokojowej na kilka dni, aż zmięknie, bo niedojrzała sapota jest niejadalna i cierpka.
Owoc przekrój na pół. W środku znajdziesz duże, czarne, gładkie nasiona. Nasiona sapoty zawsze należy usuwać – mają na jednym końcu mały, ostry haczyk, który może podrażnić przełyk lub utknąć w gardle. Miąższ wyjadaj łyżeczką prosto ze skórki. Sapotę można też dodać do owsianki, jogurtu lub zmiksować na aksamitny mus. Świetnie znosi mrożenie, więc jeśli kupisz więcej sztuk, możesz przygotować z nich domowe lody o smaku naturalnego toffi, miksując miąższ z odrobiną mleczka kokosowego.