Naszą uwagę przykuło wnętrze. Od razu przy progu stała figura Matki Bożej, a na parterze królowały odcienie różu, bordo oraz czerwieni. Było tam dosyć ciasno — pufy i stoliki stały niemalże przy sobie. Na ścianach wisiały obrazy ze świętymi osobami. Już samo to jest dość osobliwe, ale swoją cegiełkę dołożył fakt, iż zostały one pokazane w zupełnie inny sposób. Czy kiedykolwiek widzieliście Maryję w stroju gotki lub z tatuażami? Na niektórych obrazach mogliśmy zauważyć twarze znanych gwiazd światowego formatu.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEOPorowe kieszonki nadziewane mięsem. Niebo w gębie
Restauracja Madonna budzi kontrowersje. Jak wygląda menu?
Właściciele wprowadzili bardzo ciekawy sposób zamawiania posiłków. Na każdym stoliku postawiono figurkę Matki Bożej z naklejonym kodem QR, który prowadzi na specjalną stronę internetową. Tam można składać zamówienia. Co ciekawe, ceny nie są wygórowane. Owszem, o bardzo tanich potrawach nie ma tutaj mowy, ale kwoty nie są jakieś niebotyczne.
Największą popularnością cieszą się zestawy lunchowe, które serwowane są od wtorku do piątku. Kosztują one 35 złotych. W tej cenie możemy zamówić zupę z daniem głównym (na przykład kotlet schabowy z pieczonymi ziemniakami lub różne rodzaje makaronów, a także gnocchi). Oprócz tego w menu znajdziemy:
- krewetki cajun - 45 zł,
- łosoś - 64 zł,
- stek z antrykotu - 99 zł,
- let's go nuts (makaron wegański z dodatkami) - 40 zł,
- Pizza Bella Burrata z pomidorami, serem i bazylią - 48 zł,
- tiramisu - 29 zł,
- creme Brulee - 29 zł,
- koktajle w cenie 34 zł,
- lemoniada - 19 zł,
- kawy - od 9 do 16 zł.
Jest w czym wybierać i naprawdę można się najeść. Chociaż w piątek lepiej nie zamawiać steka, by nie mieć problemów z przełknięciem kawałków mięsa, gdy ze ścian zerkają "święci".