Sprawdziliśmy, jak działa piekarnia drive-thru. Wygodne, ale ma sporą wadę

Podjeżdżanie pod okienko i zamawianie tam jedzenia to amerykańskie rozwiązanie, które w Polsce zadomowiło się wraz ze znanymi sieciami fast foodów. Możliwość zakupów prosto z samochodu wprowadziła także polska sieć piekarni. Sprawdziliśmy, jak działa ten system i czy warto wjechać tam po poranne zakupy.

Szczecińska piekarnia drive-thruSzczecińska piekarnia drive-thru
Źródło zdjęć: © Pyszności
Ewa Malinowska

Asprod to sieć piekarni i cukierni, która już w 2018 roku wpadła na pomysł, by otworzyć okienko i sprzedawać swoje produkty prosto do samochodów. Był to wówczas pierwszy taki projekt w Polsce, wyprzedzający rynkowe trendy o kilka lat. Dziś na mapie Szczecina (m.in. przy ul. Wrocławskiej i Uranowej) znaleźć można obiekty, które funkcjonują jako standardowe punkty wzbogacone o obsługę drive-thru.

Piekarnia drive-thru w Szczecinie

Forma drive-thru ma być odpowiedzią na potrzeby tych osób, które żyją w biegu i ciągłym niedoczasie. Wystarczy objechać budynek, zatrzymać się przy dobrze oznaczonym okienku i złożyć zamówienie. Później tylko szybka płatność kartą i można jechać dalej, bez zatrzymywania się na parkingu, wysiadania i ustawiania się w kolejkach.

Docenią to na pewno osoby, których nawykiem jest kupowanie chleba między odwiezieniem dzieci do placówek a drogą do pracy. W piekarni zaopatrzyć się można także w jogurty z musli, soki i sałatki, które łatwo można zabrać ze sobą na drugie śniadanie. Takie rozwiązanie eliminuje ryzyko marnowania czasu na poszukiwanie wolnego miejsca postojowego, co w godzinach porannego szczytu bywa naprawdę kłopotliwe.

Piekarnia bez wychodzenia z samochodu

Na testy wybraliśmy dzień strategiczny dla każdej cukierni – tłusty czwartek. Podczas gdy wewnątrz lokalu formowała się spora kolejka, pod okienko drive-thru podjeżdżały kolejne auta, a ruch był płynny.

Przy tym okienku można złożyć zamówienie
Przy tym okienku można złożyć zamówienie © Pyszności

Podjeżdżamy, zatrzymujemy się. Po kilku sekundach w okienku pojawia się pracownica piekarni. Zamawiamy pączki oraz pieczywo i czekamy. Nie trwa to długo, chwilę później odbieramy zapakowane pudełka. Płacimy kartą i odjeżdżamy. Biorąc pod uwagę tłum wewnątrz, oszczędność czasu jest tutaj naprawdę odczuwalna. Zamówienie się zgadza, niczego nie brakuje, a my nie zmokliśmy na deszczu.

Zamówienie odbiera się prosto z okienka
Wszystko jest zapakowane w papier i kartoniki

Rozwiązanie wygodne, ale...

Brzmi idealnie, ale piekarnia drive-thru ma jedną i to całkiem sporą wadę — wygodnie mogą z niej korzystać głównie ci, którzy już wcześniej korzystali z oferty stacjonarnie. Przed okienkiem nie ma bowiem szczegółowego menu, jest jedynie zajawka wybranych produktów.

Na tablicy przed okienkiem widnieją tylko ogólnikowe informacje
Na tablicy przed okienkiem widnieją tylko ogólnikowe informacje © Pyszności

Biorąc pod uwagę, że samych rodzajów bułek potrafi być kilka, szybka decyzja przy okienku może okazać się wyzwaniem, zwłaszcza gdy za nami stoi sznur innych aut. Brak cyfrowych tablic menu znanych z fast foodów to największe niedociągnięcie tego systemu, które może stresować nowych klientów nieznających pełnej oferty sieci.

Jeśli jednak jesteś stałym bywalcem sieci piekarni i ofertę znasz na wylot, wszystko pójdzie ekspresowo.

Wybrane dla Ciebie
Upiekłam na ostatnie święta. Jeszcze nigdy teściowa nie zachwycała się tak moim ciastem
Upiekłam na ostatnie święta. Jeszcze nigdy teściowa nie zachwycała się tak moim ciastem
Mielone robię po meksykańsku. Są bardziej kolorowe i zdrowsze od klasycznych
Mielone robię po meksykańsku. Są bardziej kolorowe i zdrowsze od klasycznych
W PRL znała każda gospodyni. Stary przepis podkręcam jednym dodatkiem
W PRL znała każda gospodyni. Stary przepis podkręcam jednym dodatkiem
Dziadek zajadał na kanapkach. Wędlinę robił z najczystszego mięsa
Dziadek zajadał na kanapkach. Wędlinę robił z najczystszego mięsa
Zupę zagęszczam w sprytny sposób bez śmietany i mąki. Jest pyszna i o niebo zdrowsza
Zupę zagęszczam w sprytny sposób bez śmietany i mąki. Jest pyszna i o niebo zdrowsza
Podbijają jarmarki i stragany. Są chrupiące i już jednym można się porządnie najeść
Podbijają jarmarki i stragany. Są chrupiące i już jednym można się porządnie najeść
To ciasto od razu zwróciło moją uwagę. Gdy zrobiłam, cała rodzina się zachwycała
To ciasto od razu zwróciło moją uwagę. Gdy zrobiłam, cała rodzina się zachwycała
Ciasto Pana Obrażalskiego robi furorę na rodzinnych spotkaniach. Bez pieczenia, gotowe w 15 minut
Ciasto Pana Obrażalskiego robi furorę na rodzinnych spotkaniach. Bez pieczenia, gotowe w 15 minut
W PRL-u jedli niemal wszyscy, a nikt nie wiedział, jak wpływają na jelita. Dziś dietetycy mówią wprost
W PRL-u jedli niemal wszyscy, a nikt nie wiedział, jak wpływają na jelita. Dziś dietetycy mówią wprost
Gołąbki robię po szwedzku. Są delikatniejsze w smaku i mają bardziej soczysty farsz
Gołąbki robię po szwedzku. Są delikatniejsze w smaku i mają bardziej soczysty farsz
Nabiał na cenzurowanym. Dietetyczka analizuje skład i ostrzega przed jednym składnikiem w śmietanie
Nabiał na cenzurowanym. Dietetyczka analizuje skład i ostrzega przed jednym składnikiem w śmietanie
Na śniadanie robię mięciutkie bułeczki z patelni. Bez drożdży i długiego wyrastania
Na śniadanie robię mięciutkie bułeczki z patelni. Bez drożdży i długiego wyrastania
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟