Tak w Mołdawii gotują rosół. Do środka trafia owocowy sok
Dla większości Polaków idealny rosół to esencjonalny, klarowny wywar z kilku gatunków mięs, pachnący opaloną cebulą i lubczykiem. W Mołdawii stawiają jednak na zeamę, która na pierwszy rzut oka przypomina nasz niedzielny klasyk. Jej smak ma w sobie jednak niespotykaną w rosole rześkość.
Podczas gdy my w Polsce na niedzielny obiad z dumą podajemy klasyczną zupę z makaronem, Mołdawianie od rana stawiają na ogień wielkie gary, by przygotować zupę, która ma za zadanie nie tylko nasycić, ale i postawić organizm na nogi po hucznym, zakrapianym winem świętowaniu.
Najważniejszą różnicą między polskim rosołem a mołdawską zeamą jest kwaśny akcent. Podczas gdy nasz wywar jest słodkawo-wytrawny, zeama musi być wyraźnie, rześko kwaśna. Uzyskuje się to przez dodanie pod koniec gotowania czyli naturalnego zakwasu z otrębów pszennych, soku z niedojrzałych, zielonych winogron, zbieranych w mołdawskich winnicach na początku lata lub po prostu soku z cytryny.
Wiosenna zupa z małosolnymi i wczesnymi ziemniakami. Pokocha ją cała rodzina
Przepis na mołdawski rosół
W Mołdawii zeama to podstawa tamtejszej kultury gościnności. Żadne duże, rodzinne spotkanie czy wesele nie mogą się bez niej obejść. Prawdziwe świętowanie w mołdawskim stylu zawsze kończy się lub zaczyna kolejnego dnia właśnie od parującej miski tej zupy. W tradycyjnych, wiejskich domach gospodynie serwują ją w glinianych, malowanych naczyniach, a stopień ukwaszenia wywaru bywa nieoficjalną wizytówką umiejętności kulinarnych pani domu.
W mołdawskim rosole nie może zabraknąć lubczyku. Dodaje się go na koniec gotowania, aby nie stracił swojego świeżego aromatu. W misce ląduje także domowy makaron i obowiązkowo porcja mięsa, które wcześniej gotowało się w rosole.
Składniki:
- 1 cała wiejska kura lub porcja rosołowa z kurczaka i koguta (około 1,5 kg),
- 3 litry zimnej wody,
- 1 duża cebula,
- 1 marchewka,
- 1 mały korzeń pietruszki,
- sok wyciśnięty z 1 dużej cytryny,
- duży pęczek świeżego lubczyku,
- pęczek natki pietruszki,
- sól i świeżo mielony czarny pieprz do smaku.
Na domowy makaron:
- 200 g mąki pszennej,
- 2 jajka,
- szczypta soli
Sposób przygotowania:
- Mięso włóż do dużego garnka i zalej zimną wodą.
- Doprowadź do wrzenia na średnim ogniu, po czym zbierz powstałe szumowiny, by zupa była klarowna.
- Zmniejsz płomień do minimum. Dodaj do garnka całą opaloną nad palnikiem cebulę (w całości, w łupinie dla koloru), marchewkę oraz pietruszkę pokrojone w drobne słupki. Dopraw solidną szczyptą soli.
- Gotuj na wolnym ogniu przez około 1,5 do 2 godzin, aż mięso będzie całkowicie miękkie i zacznie odchodzić od kości.
- W międzyczasie z mąki, jajek i szczypty soli zagnieć ciasto.
- Cienko rozwałkuj, podziel na mniejsze placki i odstaw na 10 minut, by ciasto podeschło.
- Ciasto zwiń w rulon i krój ostrym nożem na cieniutkie niteczki. Rozrzuć je na ściereczce, by przeschły.
- Gdy wywar jest gotowy, wyjmij z niego cebulę.
- Mięso wyjmij, oddziel od kości, podziel na mniejsze kawałki i z powrotem wrzuć do garnka.
- Do mrugającego wywaru wlej sok z cytryny. Gotuj całość jeszcze przez 5 minut.
- Bezpośrednio do gotującej się zupy wrzuć przygotowany, domowy makaron. Potrzebuje zaledwie 2-3 minut, by idealnie zmięknąć.
- Wsyp do garnka porcję drobno posiekanego świeżego lubczyku oraz natki pietruszki.
- Dopraw obficie świeżo mielonym czarnym pieprzem.
Zeamę podawaj w towarzystwie gęstej, kwaśnej śmietany, którą Mołdawianie nakładają obficie bezpośrednio na swój talerz. Doskonale smakuje też zagryzana kiszoną, ostrą papryczką. Smacznego!