"Ucieka" z talerza i może kosztować życie. Koreańczycy zajadają się tym daniem
Jeśli myślisz, że ryba fugu to najdziwniejsze i najbardziej ektremalne jedzenie, to jesteś w błędzie. Trzymaj się mocno, bo opowiem ci o czymś, czym Koreańczycy się objadają. I to może nawet zabić.
Trzeba być odważnym lub szalonym, by jeść niektóre potrawy. Niektórzy próbują smażonych tarantul, inni testują rybę fugu albo baluta (czyli kacze jajko z częściowo rozwiniętym zarodkiem), ale są i tacy śmiałkowie, którzy zajadają się... żywą ośmiornicą. Bo san-nakji dosłownie się rusza. I chociaż surowe owoce morza nie zawsze są bezpieczne, to takie danie ma wielu fanów.
Pomysł na obiad prosto z piekarnika. Zakręcona zapiekanka z kurczakiem w sosie pomidorowym
Czy ośmiornica po pokrojeniu jest naprawdę żywa?
Czas na krótką lekcję biologii. Ośmiornice to ciekawe stworzenia, u których macki dosłownie "żyją swoim życiem". Mają one swoiste zakończenia nerwowe. I nawet jeśli zwierzę nie żyje, to one potrafią się przez dłuższy czas ruszać. A dodatkowym bodźcem są olej i sól, z którymi podaje się san-nakji. Mało tego, macki nie są też obojętne na dotyk. Na takie zachowanie dania wpływa fakt, że ośmiornica podawana jest od razu po pokrojeniu. Trzeba ją też od razu zjeść, bo im bardziej świeża, tym smaczniejsza i uważać, by nie "uciekła" z talerza.
A jak san-nakji smakuje? Ponoć jest bardzo łagodne, delikatne i przypomina smak morza. Ale kluczowe są tu dodatki, bo niektórzy uwielbiają pikantną pastę, która nadaje daniu charakteru. Najczęściej jednak wybiera się sezam oraz olej sezamowy.
Czy san-nkji jest bezpieczne?
Największym zagrożeniem nie są mityczne "toksyny", tylko bardzo przyziemna rzecz: zadławienie. Przyssawki mogą utrudnić przełknięcie, a w skrajnym scenariuszu doprowadzić do blokady dróg oddechowych. To dlatego san-nakji bywa określane jako niebezpieczne jedzenie.
Nie zapominajmy też o tym, że ta ośmiornica jest surowa. Każde surowe owoce morza oznaczają większą wrażliwość na jakość produktu, higienę i temperaturę przechowywania.
Jak jeść san-nakji, żeby nie zrobić sobie krzywdy?
Przede wszystkim nie śpiesz się i nie popisuj, żeby to nie był ostatni posiłek w twoim życiu. Jedz małe kawałki i dobrze je gryź. Żuj tak długo, aż tekstura przestanie być sprężysta. Pod żadnym pozorem nie zapychaj się kawałkami i nie wkładaj ich sobie zbyt głęboko, bo macki mogą się przyssać do języka lub podniebienia. Pamiętaj: nie szalej. Taka ośmiornica nie jest byle jaką przystawką.
A kto szczególnie powinien jej unikać?
San-nakji nie jest dobrym pomysłem dla:
- dzieci i seniorów,
- osób mających problemy z przełykaniem, refluksem nasilającym duszenie, chorobami neurologicznymi,
- osób z obniżoną odpornością, w trakcie leczenia, po antybiotykach,
- kobiet w ciąży,
- osób po alkoholu albo takich, które lubią jeść szybko i łapczywie.
Jeśli ktoś chce spróbować "koreańskiej ośmiornicy" dla smaku i białka, jest masa bezpieczniejszych wersji: gotowana, grillowana, duszona.
Czy "żywa" ośmiornica ma jakieś wartości odżywcze?
Ośmiornica jest dobrym źródłem białka i niektórych składników odżywczych, które często pojawiają się w owocach morza, m.in. witaminy B12 oraz selenu. Warto jednak wiedzieć, że w przypadku san-nakji to nie wartości odżywcze są powodem, dla którego ludzie po to sięgają, tylko doświadczenie i tekstura.