W chłodne niedziele zawsze dorzucam do rosołu 3 plasterki. Bulion rozgrzewa mocniej i poprawia odporność
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Nie jest to standardowy element rosołu, ale moim zdaniem świetnie pasuje, dobrze podkręca smak, a w odpowiedniej ilości nie dominuje i nie gryzie w gardło. Jesienią i zimą często wrzucam do bulionu kilka plasterków świeżego imbiru. Już podpowiadam, jaki moment na dodatek jest dla mnie w punkt.