W PRL-u to był deser na specjalne okazje. Chatka powstała z herbatników "szkolnych"
Kiedy na stole pojawiała się Chatka Puchatka, wszystkie ciotki wpadały w zachwyt, a potem żywo dyskutowały o tym, co zrobić, aby deser miał bardziej regularny kształt, ile dodać margaryny (w PRL-u była popularniejsza od masła) i jakie są najlepsze proporcje na polewę. Dzisiaj przypominamy przepis na wersję z owocowym dodatkiem.
Fundamentem deseru były herbatniki, a wśród nich bezsprzecznie królowały Szkolne. W czasach PRL-u to właśnie one, ze swoim charakterystycznym ząbkowanym brzegiem i idealnie prostokątnym kształtem, stanowiły najlepszy materiał budowlany dla chatki. Były na tyle twarde, że pozwalały na sprawne uformowanie konstrukcji, a jednocześnie po kilku godzinach w lodówce przyjemnie miękły od wilgoci z masy serowej. Wybór herbatników nie był przypadkowy – ich dostępność w sklepach spożywczych sprawiała, że każda mama mogła wyczarować ten deser nawet przy ograniczonym zaopatrzeniu.
Chleb w jajku z czasów PRL w wersji premium. Znika z talerzy w mgnieniu oka
Inne desery z PRL-u, które nadal cieszą
Chatka Puchatka to jeden z wielu słodkich symboli tamtych lat, na myśl o których ślinka cieknie. Na imieninowych stołach deser konkurował z innym klasykiem bez pieczenia, czyli blokiem czekoladowym albo z szyszkami, przygotowywanymi z ryżu preparowanego, które kleiły się od roztopionych krówek. Wielu z nas z nostalgią wspomina domowe wyroby czekoladopodobne czy galaretki z bitą śmietaną serwowane w wysokich pucharkach. Wszystkie te desery łączyło jedno – powstawały z prostych produktów, a bliskie nam osoby wkładały w nie dużo serca, co sprawiało, że szarość PRL-u nabierała nieco łagodniejszych i bardziej kolorowych akcentów.
Przepis na deser Chatka Puchatka
Aby chatka miała idealnie regularny kształt, warto użyć twarogu trzykrotnie mielonego lub dobrej jakości sera z wiaderka o zwartej konsystencji. Jeśli masa wydaje ci się zbyt rzadka, przed nałożeniem jej na herbatniki wstaw ją na 15 minut do lodówki. Ważne jest, aby przy składaniu boków folii aluminiowej robić to zdecydowanym ruchem, lekko dociskając herbatniki do bananów – dzięki temu unikniesz pustych przestrzeni w środku deseru. Poniżej przepis na bazie prawdziwego masła.
Składniki:
- 100 g masła,
- 0,5 kg twarogu,
- 3 duże łyżki cukru pudru,
- 2 łyżki kakao,
- 24 herbatniki,
- 2 banany.
Polewa kakaowa:
- 3 łyżki masła,
- 3 łyżki cukru,
- 3 łyżki kakao,
- 3 łyżki mleka.
Sposób przygotowania:
- Masło roztop w rondelku i odstaw do przestygnięcia.
- W dużej misce utrzyj twaróg, stopniowo dodawaj cukier i przestudzone masło.
- Masę podziel na dwie miski i jedną połowę wymieszaj z kakao.
- Na desce rozłóż arkusz folii aluminiowej i ułóż na niej trzy rzędy herbatników po 4 sztuki w rzędzie jeden za drugim (mają przylegać do siebie krótszą krawędzią).
- Nałóż na nie kakaową warstwę i przykryj drugą warstwą herbatników.
- Teraz nałóż jasny krem. Na środek połóż kawałki bananów.
- Przy pomocy folii aluminiowej złóż dwa boczne rzędy herbatników w trójkątną chatkę.
- Zamknij folię aluminiową i odłóż chatkę na desce do lodówki na minimum 4 godziny.
- Następnie przygotuj polewę kakaową, rozpuszczając i mieszając składniki w rondelku na spójną i gładką masę.
- Rozwiń chatkę i pokryj ją polewą.
- Ponownie odstaw do wystygnięcia i schowaj do lodówki. Schłodzony deser możesz pokroić na porcje.