Doskonale sprawdzają się jako składnik chłodnika, surówek i twarożku. Mają też sporo właściwości prozdrowotnych. Są niskokaloryczne, wspierają pracę jelit, a dzięki zawartemu w nich olejkowi gorczycowemu i kwercetynie stymulują trawienie i działają przeciwzapalnie. Co ciekawe, podobnymi funkcjami charakteryzują się też ich liście, z których można zrobić pyszne pesto. Tak — rzodkiewki, jak już wspomnieliśmy, mają niemal same zalety.
Istnieje założenie, że żeby cieszyć się świeżymi i cudownie chrupiącymi rzodkiewkami, należy je spożyć jak najszybciej po zebraniu. To fakt — poza lodówką ich jędrność jest wyjątkowo krucha i sięga maksymalnie 1-2 dni. Sama chłodziarka też tu niewiele pomaga. Zazwyczaj już po 3 dniach zamiast pysznych, twardych rzodkiewek spotykamy tam miękkie, niesmaczne kulki, które wstyd komukolwiek podać na kanapce. Zmiana takiego zjawiska jest bardzo prosta i wystarczy znajomość jednego triku.
Przechowywanie rzodkiewek
Jeśli spodziewałeś się znaleźć tu jakąś przełomową informację pod tytułem "nie przechowuj rzodkiewek w lodówce", to musimy cię rozczarować. Chłodziarka to rzeczywiście dobre miejsce dla tych smacznych warzyw (w przeciwieństwie do np. ogórków). Diabeł, jak to zwykle w kulinariach bywa, tkwi tutaj w szczegółach.
Po pierwsze: nic w pośpiechu. Po kupieniu rzodkiewek nie wrzucaj ich tak po prostu do lodówki. Najpierw musisz je odpowiednio przygotować, a następnie urządzić im przytulne gniazdo. Jak to zrobić? Na początek odkrój liście, a rzodkiewki umyj. Następnie przełóż je do słoika korzonkami do dołu i zalej je niewielką ilością chłodnej wody. Nie używaj jej jednak zbyt dużo, bo rzodkiewki zaczną tracić smak.
Teraz możesz już wstawić słoik do lodówki. Żeby zachowały swój smak i świeżość nawet przez tydzień, regularnie wymieniaj im wodę — nawet dwa razy dziennie. Zajmie ci to dosłownie kilka sekund, a zjadając rano kanapki z pysznymi, chrupiącymi rzodkiewkami, zdasz sobie sprawę, że było warto!