12 zł za wielki baton z cielęcymi flaczkami w Kauflandzie. Spojrzałam na skład i odłożyłam na półkę

Wielu z nas chętnie sięga po tradycyjne dania w wersji gotowej do podgrzania. Gotowe flaczki to bardzo szybki sposób na obiad, zwłaszcza gdy brakuje czasu na długie gotowanie. Ostatnio na dziale chłodniczym w Kauflandzie moją uwagę zwrócił właśnie taki produkt, przypominający smaki z dawnych lat. Niestety, po przeczytaniu etykiety entuzjazm szybko opadł, a towar wrócił z powrotem na półkę.

Flaczki cielęceFlaczki cielęce
Źródło zdjęć: © Pyszności
Katarzyna Gileta

Mowa o flaczkach cielęcych w rosole marki Wakpol, które są sprzedawane w charakterystycznym foliowym opakowaniu w kształcie dużego batonu. Za porcję o wadze aż 900 gramów trzeba zapłacić w sklepie zaledwie 11,39 zł. Z przodu produkt wygląda zachęcająco, a cena wydaje się okazyjna, ale lista składników umieszczona z tyłu szybko weryfikuje tę wartość. W całym opakowaniu same żołądki cielęce stanowią zaledwie 20 procent. Cała reszta, czyli zdecydowana większość dania, to wywar.


WIDEO
Flaki po warszawsku z pulpetami. Przepis krok po kroku

Cukier i sztuczne dodatki zamiast tradycyjnego przepisu

Zamiast naturalnego rosołu producent użył wody z długą listą dodatków. W składzie znajdują się aż trzy formy cukru: maltodekstryna, glukoza oraz sacharoza. Za smak odpowiadają przede wszystkim chemiczne dodatki, w tym glutaminian monosodowy (E 621) oraz rybonukleotydy disodowe (E 635). Całość jest ponadto utrwalona konserwantami – sorbinianem potasu (E 202) i benzoesanem sodu (E 211). Taki skład mocno odbiega od tego, czego oczekujemy od tradycyjnego, pełnowartościowego dania.

Skład flaczków
Skład flaczków © Pyszności

Warto przy tym uczciwie zaznaczyć, że firma Wakpol ma w swojej ofercie również inne warianty tego dania, które charakteryzują się zupełnie innymi proporcjami. Dobrym przykładem są flaki wołowe w wersji premium, gdzie zawartość ugotowanych żołądków wynosi już 37 procent.

Natomiast flaki wołowe krojone tej samej marki mogą być świetną bazą do samodzielnego przygotowania zupy. W tym przypadku mówimy o wyrobie, w którym mięso zdecydowanie dominuje, stanowiąc od 85 do 90 procent składu, w zależności od konkretnej wersji opakowania.

Jak wypadają alternatywy z innych sklepów?

Porównanie z rynkową konkurencją udowadnia, że gotowe flaczki można wyprodukować w znacznie lepszy sposób. Zdecydowanie lepiej w tym zestawieniu wyglądają produkty sprzedawane w słoikach, na przykład flaki wołowe marki Pudliszki. W ich przypadku zawartość mięsa wynosi 34 procent, a skład jest krótki i całkowicie naturalny. Obejmuje wyłącznie wodę, żołądki, selera, marchew, pietruszkę, cebulę, olej rzepakowy i przyprawy. Producent całkowicie zrezygnował z dodawania cukru, konserwantów czy sztucznych wzmacniaczy smaku.

Inną opcją są flaki wołowe firmy Pamapol. Zawierają one 28 procent mięsa. Choć na liście składników pojawia się maltodekstryna i glutaminian monosodowy, to w przeciwieństwie do produktu z Kauflandu zupa ta nie zawiera sztucznych konserwantów.

Dania gotowe to bez wątpienia wygodne rozwiązanie, ale zawsze wymagają ostrożności. Jeśli w produkcie znajduje się bardzo mało mięsa, a głównym wypełniaczem jest woda z cukrem i sztucznymi dodatkami, najlepiej poszukać lepszej jakościowo alternatywy. Dobre, gotowe jedzenie można poznać po tym, że jego skład swobodnie mieści się w dwóch linijkach tekstu.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY