Bez niego nie było wesela w PRL. Kultowy przepis na tatara, który smakuje jak dawniej
Choć czasy PRL-u kojarzą się z pustymi półkami, polskie wesela i huczne imieniny zawsze musiały lśnić od jedzenia. Obok zimnych nóżek i sałatki jarzynowej, to właśnie tatar był symbolem luksusu i kulinarnym kunsztem gospodarzy. Poznaj sekret idealnie doprawionej wołowiny, która do dziś budzi największy sentyment wśród gości.
W czasach, gdy zdobycie dobrego gatunku mięsa graniczyło z cudem, tatar na weselnym stole był jasnym komunikatem: "tu się nie oszczędza". Polędwica wołowa uchodziła za towar deficytowy, dlatego danie to budziło powszechny zachwyt. Jednak tatar nie występował samotnie.
Kotlety z młodej kapusty to wiosenny hit na talerzu. Nikt się im nie oprze
Na weselnych półmiskach towarzyszyły mu inne klasyki, które tworzyły niezapomniany krajobraz "zakąski pod wódeczkę". Nie mogło zabraknąć zimnych nóżek (galaretki wieprzowej) skrapianych octem, śledzika w oleju z cebulką, jajek w majonezie posypanych szczypiorkiem oraz nieśmiertelnej sałatki jarzynowej. Z dań gorących triumfy święciły flaki wołowe, boeuf Strogonow oraz oczywiście kotlet schabowy wielkości talerza. Tatar był jednak tą przystawką, która znikała najszybciej.
Jak jeść tatara bez obaw?
Jedzenie surowego mięsa i jajek zawsze budzi pytania o kwestie zdrowotne. Aby tatar był nie tylko smaczny, ale i bezpieczny, należy przestrzegać trzech złotych zasad, które stosowały już nasze babcie:
- Kupuj wołowinę tylko w sprawdzonych miejscach. Mięso musi być świeże, o żywym czerwonym kolorze i bez intensywnego zapachu.
- Największym ryzykiem w przypadku surowych jaj jest salmonella, która bytuje na skorupce. Przed rozbiciem jajka należy je dokładnie umyć, a następnie sparzyć wrzątkiem przez około 10-15 sekund.
- Tatar nie lubi temperatury pokojowej. Powinien być przygotowany tuż przed podaniem lub przechowywany w lodówce do ostatniej chwili.
Przepis na tradycyjny tatar wołowy w stylu PRL
Kluczem do smaku, który pamiętamy z dawnych lat, jest odpowiednia proporcja dodatków oraz jakość siekania. Choć dziś często używa się maszynek, prawdziwy weselny tatar powinien być siekany ostrym nożem.
Składniki:
- 500 g polędwicy wołowej (ewentualnie bardzo chudej zrazowej),
- 4-5 surowych żółtek (sparzone wcześniej wrzątkiem),
- 2 średnie cebule,
- 4-5 ogórków kiszonych (twardych i chrupiących),
- 100 g marynowanych grzybków (maślaki lub podgrzybki),
- 3 łyżki zimnej wody lub oleju rzepakowego,
- 2 łyżeczki musztardy (najlepiej ostrej, np. sarepskiej),
- sól, świeżo mielony czarny pieprz, opcjonalnie kilka kropel przyprawy Maggi.
Sposób przygotowania:
- Mięso oczyść z błonek i powięzi. Jeśli chcesz uzyskać idealną teksturę, posiekaj je bardzo drobno nożem. Jeśli wolisz wersję mieloną, użyj sitka o największych oczkach (zmiel tylko raz).
- Do mięsa dodaj zimną wodę (lub olej), musztardę, sól oraz dużą ilość pieprzu. Wyrabiaj masę dłonią tak długo, aż stanie się plastyczna i zacznie odchodzić od ręki.
- Cebulę, ogórki kiszone oraz marynowane grzybki pokrój w bardzo drobną, równą kostkę. W tradycyjnym podaniu nie miesza się ich od razu z mięsem.
- Z mięsa uformuj zgrabne kulki lub kopczyki i ułóż na talerzu. W każdym kopczyku zrób wgłębienie i delikatnie wlej w nie surowe żółtko.
- Dookoła mięsa ułóż kopczyki z pokrojonej cebuli, ogórka i grzybków. Dzięki temu każdy gość może sam zdecydować o proporcjach dodatków.
Jeśli chcesz, aby twój tatar wyglądał niezwykle apetycznie i nie ciemniał zbyt szybko, podczas wyrabiania mięsa dodaj do niego łyżkę oleju rzepakowego. Olej "zamknie" strukturę mięsa, nada mu piękny połysk i sprawi, że masa będzie bardziej aksamitna. Pamiętaj też, by solić tatar na samym końcu lub pozwolić gościom zrobić to samodzielnie – sól wyciąga soki, co może sprawić, że mięso stanie się twarde.