Japończycy wymyślili czekoladę w plasterkach. Każdy łasuch w końcu będzie w pełni zaspokojony!

Kto nie lubi czekolady? Chyba każdy choć raz miał na nią taką ochotę, że był w stanie w środku nocy wstać do kuchni w poszukiwaniu ciemnej tabliczki. Niektórzy lubią ją w takiej postaci, ale pozostali ubóstwiają zamkniętą w słoiczku. To uczucie, gdy rozsmarowuje się na chlebie, jest po prostu nieziemskie!

Obrazek

Jeśli mam być szczera, kocham także ser w plasterkach i życie byłoby o niebo łatwiejsze, gdyby można połączyć te dwie opcje: czekolada i plasterki! Otóż, moi mili: MAMY TO! W końcu powstało to cudo. Stworzeniem czekoladowej pokusy zajęła się japońska firma Bourbon.

Dla niektórych może wydać się to dość dziwne, ale każdy plasterek zawiera 1,3% alkoholu. Ciężko stwierdzić, dlaczego twórcy zdecydowali się na taki krok.
twitter
Całość (czyli 60 plasterków) kosztuj około 122 złotych (3240 japońskich jenów).
Bourbon
Możesz położyć je na naleśnikach lub tostach i obserwować, jak się roztapiają. Pycha!
Bourbon
W sam raz na imprezę!
Bourbon
Czemu nie?!
Bourbon
Smakowite różyczki.
Bourbon
Obrazek
Bourbon

Wszyscy ci, którzy chcą się dowiedzieć czegoś więcej o czekoladowych plasterkach, niech zajrzą na stronę Bourbon. Być może ktoś z Was się skusi :)

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY