Ile kaw dziennie można pić, żeby nie przesadzić z kofeiną? Okazuje się, że odpowiedź nie musi oznaczać rezygnacji z kolejnej filiżanki. Dla zdrowej osoby dorosłej znaczenie ma przede wszystkim nie sama liczba kaw, ale ilość kofeiny dostarczanej w ciągu całego dnia.
WIDEOTwoja poranna kawa jest zagrożona? Na ratunek arabice
Co mówią eksperci, czyli ile kaw dziennie to zdrowy wybór?
Zapewne nieraz słyszałeś od babci czy zmartwionej cioci, że "kawa wypłukuje magnez" i "obciąża serce", więc najlepiej ograniczyć się do jednej, słabej filiżanki. Cóż, współczesna nauka ma na ten temat zupełnie inne zdanie. Według wytycznych najważniejszych instytucji zajmujących się zdrowiem i żywnością, bezpieczny limit kofeiny dla zdrowego dorosłego człowieka wynosi około 400 miligramów na dobę. Przekładając to na język baristów – mowa tu o około 3 do nawet 5 filiżankach.
Tak, dobrze czytasz. Trzy do czterech standardowych porcji to dla większości z nas strefa całkowicie bezpieczna, a wręcz niosąca konkretne korzyści zdrowotne. Regularne picie kawy to ogromna dawka cennych przeciwutleniaczy, świetna poprawa koncentracji, a nawet wsparcie metabolizmu.
Od czego zależy to, ile kaw dziennie rzeczywiście przyswoimy?
Liczby i statystyki to jedno, ale każdy organizm jest inny. To, co dla jednego będzie idealnym startem dnia, u kogoś innego wywoła niepotrzebne kołatanie serca. Pamiętaj, że zawartość kofeiny różni się diametralnie w zależności od wybranych ziaren i metody parzenia. Duży kubek kawy przelewowej z dripa (która parzy się dłużej) potrafi mieć znacznie więcej "mocy" niż klasyczne, szybkie espresso prosto z włoskiego ekspresu ciśnieniowego!
Do tego dochodzi nasza indywidualna genetyka – niektórzy z nas metabolizują kofeinę w mgnieniu oka i mogą wypić cappuccino tuż przed snem, inni potrzebują na to wielu godzin i po popołudniowym latte patrzą w sufit do rana.
Zatem pijmy kawę na zdrowie, delektujmy się jej wspaniałym smakiem, próbujmy nowych palarni, ale przede wszystkim – słuchajmy własnego ciała. Jeśli po trzech filiżankach czujesz się świetnie i masz energię do działania – smacznego! Jeśli po jednym espresso "chodzisz po ścianach" – po prostu zwolnij tempo lub przerzuć się na świetnej jakości bezkofeinówkę. Kawa w świecie kulinariów to przecież przede wszystkim przyjemność i chwila relaksu, a nie wyścig o to, kto wypije więcej.
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.