Jajecznicę smażę na tym tłuszczu. Bez kombinowania, a wychodzi delikatna i puszysta
Jajecznica to bardzo delikatna potrawa, na której smak wpływa nawet najmniejsza zmiana w składnikach. Oprócz tego, co najważniejsze, czyli dobrych i świeżych jajek, ważny jest również wybór tłuszczu – szczególnie w prostej wersji bez mięsa czy warzyw może on wzbogacić lub zepsuć smak jajecznicy.
Dietetycy coraz częściej podkreślają, że spożywanie jajek wcale nie musi się wiązać z ryzykiem podwyższonego cholesterolu, o ile zadbasz o odpowiednie ich przygotowanie. Bartosz Kulczyński zwraca uwagę na to, że zbyt długie gotowanie lub smażenie jajek w wysokiej temperaturze może sprawić, że obecny w nich cholesterol utleni się do formy szkodliwej dla zdrowia. Poleca jajka na miękko lub lekko ściętą jajecznicę smażoną na maśle klarowanym.
Szpinakowe gofry z kremową jajecznicą. Z nimi szybko zapomnisz o wersji na słodko
Masło klarowane – bezpieczny nośnik ciepła
Wiele osób sięga po zwykłe masło do jajecznicy, które charakteryzuje się naturalnym, śmietankowym smakiem. Niestety, ten rodzaj tłuszczu jest bardzo niestabilny termicznie. Wystarczy chwila nieuwagi i masło zacznie się przypalać, w efekcie czego powstają wolne rodniki, które mogą przyspieszać utlenianie cholesterolu zawartego w jajku. Masło klarowane ma temperaturę dymienia wynoszącą ok. 250 stopni Celsjusza. Dzięki temu jest znacznie stabilniejsze i nie przypala się podczas smażenia, co ogranicza powstawanie toksycznych produktów rozkładu tłuszczu. Dodatkowo sprawia, że jajecznica nabiera bardzo przyjemnego, lekko orzechowego aromatu.
Jednocześnie należy pamiętać o tym, że już sama dłuższa obróbka termiczna, nawet bez dodatku tłuszczu, może prowadzić do powstawania szkodliwych oksysteroli. Zarówno długo gotowane jajka na twardo, jak i mocno ścięta jajecznica mogą zwiększać ryzyko miażdżycy, powstawania stanów zapalnych w naczyniach krwionośnych czy innych chorób układu krążenia. Zamiana zwykłego masła na masło klarowane pomaga w stabilnym smażeniu jajek, ale w parze z tym musi iść krótsza obróbka na patelni.
Dodatki do jajecznicy hamują proces utleniania tłuszczów
Wydawać by się mogło, że jajecznica z pomidorami, papryką czy szczypiorkiem jest jedynie kwestią preferencji smakowych. Tymczasem okazuje się, że dodatek warzyw może hamować proces utleniania się tłuszczów podczas przygotowywania jajecznicy. To zasługa naturalnych przeciwutleniaczy, których pomidory, papryka i szczypiorek są bogatym źródłem.
Pomidory, szczególnie po obróbce termicznej, dostarczają cennego likopenu, papryka jest skarbnicą witaminy C, a szczypiorek czy cebula zawierają związki siarki i polifenole, które działają jak tarcza ochronna – neutralizują wolne rodniki i ograniczają reakcje tlenu z cholesterolem. Dzięki tym dodatkom nie tylko zwiększasz objętość śniadania i podbijasz smak jajek, ale realnie chronisz swoje naczynia krwionośne przed szkodliwym działaniem oksysteroli.