Już pojawiają się na bazarku. Ja nie przepłacam i robię sama w domu
Dla wielu z nas to pierwszy, prawdziwy smak nadchodzącego lata. Ten charakterystyczny, świeży zapach koperku i czosnku, który unosi się nad bazarkowymi stoiskami, potrafi skusić każdego. Jednak gdy spoglądamy na cenę za kilogram tych pierwszych, zielonych specjałów, można przeżyć lekki szok. Nic dziwnego – w kwietniu i na początku maja ogórki to towar niemal luksusowy, który kusi wyglądem, ale często odstrasza ceną.
Cena nowalijek zawsze zwala z nóg, bo pierwsze ogórki pochodzą głównie z upraw szklarniowych, które wymagają ogromnych nakładów na ogrzewanie i doświetlanie. Kupując gotowe ogórki małosolne w kwietniu, płacimy nie tylko za warzywo, ale też za marżę sprzedawcy i koszt przygotowania zalewy. Dlatego ja omijam gotowce szerokim łukiem i przygotowuję je sama – jest taniej, zdrowiej i dokładnie tak, jak lubię.
Pomidorowe ogóreczki ze słoika. Kluczem do sukcesu jest nietypowa zalewa
Ogórki małosolne
Ogórki małosolne to nic innego jak krótko kiszone ogórki gruntowe, które nie zdążyły jeszcze w pełni sfermentować, dzięki czemu zachowują swoją intensywną chrupkość i jasny kolor. Mimo krótkiego czasu spędzonego w solance są one prawdziwą bombą witaminową. Są bogatym źródłem witamin z grupy B, które wspomagają układ nerwowy, oraz witaminy C i K.
Co najważniejsze, proces fermentacji (nawet ten krótki) sprawia, że stają się naturalnym probiotykiem. Zawarte w nich bakterie kwasu mlekowego zbawiennie wpływają na naszą florę jelitową, poprawiają trawienie i wzmacniają odporność. Dodatkowo małosolne są niskokaloryczne i mają niski indeks glikemiczny, co czyni je idealną przekąską dla osób dbających o linię i diabetyków.
Przepis na ogórki małosolne
Jeśli chcesz cieszyć się smakiem lata bez drenażu portfela, musisz wykazać się cierpliwością. Szczyt sezonu na ogórki gruntowe przypada na przełom czerwca i lipca – wtedy ceny spadają do minimum. Jeśli jednak wypatrzysz na ryneczku pierwsze ogórki, skorzystaj ze sprawdzonego przepisu. Pamiętaj, by wybierać owoce twarde, bez przebarwień i najlepiej zbliżonej wielkości – dzięki temu ukiszą się równomiernie w tym samym czasie.
Przed włożeniem do słoika, ogórki warto namoczyć w bardzo zimnej wodzie przez około 2-3 godziny. Dzięki temu piją wodę i po ukiszeniu są niesamowicie twarde i chrupiące, a nie zwiędnięte. To stary trik gospodyń, który przywraca wigor warzywom, nawet jeśli spędziły one trochę czasu na słońcu na stoisku.
Składniki:
- 1 kg ogórków gruntowych,
- 1 litr wody,
- 1 czubata łyżka soli kamiennej niejodowanej,
- 2-3 ząbki czosnku,
- kawałek korzenia chrzanu,
- baldachy koperku,
- 2-3 liście dębu, czarnej porzeczki lub wiśni.
Sposób przygotowania:
- Wodę zagotuj z solą i odstaw do wystygnięcia.
- Ogórki dokładnie umyj i odetnij końcówki z obu stron. Dzięki temu solanka szybciej wniknie do środka, a proces skróci się o kilka godzin.
- Na dno czystego słoika lub kamionkowego naczynia wrzuć połowę kopru, pokrojony chrzan i rozgnieciony czosnek.
- Ułóż ogórki pionowo, dość ciasno, jeden obok drugiego. Na wierzch połóż resztę przypraw.
- Całość zalej przygotowaną solanką tak, by wszystkie ogórki były całkowicie przykryte. Jeśli będą wystawać ponad wodę, mogą zacząć pleśnieć.
- Słoik przykryj talerzykiem lub gazą i odstaw w zacienione miejsce w temperaturze pokojowej.
Po 24-48 godzinach domowe i pyszne ogórki małosolne są gotowe do chrupania. Smacznego!