Katarzyna Tusk, blogerka, założycielka marki odzieżowej MLE i konceptu La Ronde, od lat publikuje w sieci treści związane głównie ze stylem, architekturą i fotografią. Udostępnia też prywatne kadry, uchylając drzwi obserwującym, by mogli zobaczyć, jak żyje i tworzy w domowym zaciszu. W jednym z takich postów zaprezentowała swoje poczynania w kuchni. Przez jeden niewielki błąd naraziła się na krytykę.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEOGołąbki w tej odsłonie to hit. O przepis poprosi nawet teściowa
Katarzyna Tusk naraziła się obserwującym?
Katarzyna Tusk udostępniła na Instagramie krótki filmik, przedstawiający, jak przyrządza truskawkowy deser dla najbliższych. Proste danie, bo składające się z bitej śmietany i truskawek, podała pucharkach, które przypadły do gustu komentującym. Mimo to pod postem pojawiło się kilka krytykujących komentarzy.
W stylowej kuchni i w stylowym ubraniu Katarzyna Tusk pozwoliła sobie na pewien – w opinii internautów – nieprofesjonalizm, przyrządzając jedzenie w rozpuszczonych włosach. Opadające na ramiona i twarz włosy najwyraźniej przeszkadzały samej blogerce, gdyż odgarniała je rękoma podczas ubijania śmietany, a następnie zebrała, upinając luźno spinką. Nie zmienia to faktu, że wszystko to zrobiła, stojąc nad talerzami, przez co naraziła się na krytykę ze strony obserwujących (zachowano pisownię oryginalną):
"Wszystko pięknie tylko po dotykaniu włosów należałoby umyć łapki bo włosy mają na sobie mnóstwo zanieczyszczeń, kurzu i tluszczu" – czytamy w komentarzach.
"Bo włosy zbieramy przed, nie w trakcie przygotowywania posiłków" – dodał kolejny internauta. "Ale to czesanoe przy przygotowaniu jedzonka nie jest fajne" – wtórował kolejny.
Wiele osób stanęło w obronie Katarzyny Tusk, podkreślając, że podczas gotowania w domowym zaciszu mało kto dba o higienę pracy tak, jak należy to robić np. w restauracjach. Dotykanie włosów, ale też twarzy, nosa, ubrań w trakcie przyrządzania jedzenia w domu nie powinno być, zdaniem części internautów, obiektem aż takiej krytyki.