Kiedyś niemal każdy miał w ogrodzie. Dziś warto poszukać jej na targu, bo jest idealna na przetwory

Już sam ich aromat przywołuje wspomnienia z dzieciństwa i wizyt u babci. Ta dawna odmiana jabłek przez lata nieco ustąpiła miejsca słodszym i twardszym odmianom deserowym. Dziś jednak wraca do łask w wielkim stylu, bo w kategorii domowych przetworów i wypieków wciąż nie ma sobie równych.

Antonówka to jedna z popularniejszych odmian jabłekAntonówka to jedna z popularniejszych odmian jabłek
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Ewa Malinowska

Antonówka (a dokładniej Antonówka Zwykła) trafiła do Polski z obszaru dzisiejszej Rosji i Białorusi na przełomie XIX i XX wieku. Przez dziesięciolecia stanowiła stały element niemal każdego przydomowego sadu, wiejskiego podwórka czy działki.

Drzewa tej odmiany słynęły z długowieczności, odporności na siarczyste mrozy i trudne warunki glebowe, a zbiory były wyjątkowo obfite. Wiele działkowych ogródków wczesną jesienią wyścielał dywan z jasnozielonych owoców. Dojrzała antonówka ma charakterystyczny, bardzo intensywny, słodkawy, niemal landrynkowy zapach, a pierwsze owoce spadają z drzew już na przełomie sierpnia i września. Jabłko ma soczysty, kruchy, kwaskowaty i orzeźwiający smak, który wciąż ma szerokie grono wiernych amatorów.


WIDEO
Serduszkowa ciasto z jabłkowym nadzieniem. Deser w walentynkowym klimacie


Dlaczego zniknęła z ogródków i półek w marketach?

Mimo że antonówka była niekwestionowaną królową dawnych wiejskich sadów, z czasem zaczęła powoli znikać ze skrajów miast i półek popularnych dyskontów. Stało się tak głównie za sprawą rozwoju wielkoobszarowych sadów towarowych oraz sporej zmiany w nawykach samych konsumentów.

Przede wszystkim antonówki mają stosunkowo cienką skórkę i miękki miąższ. Łatwo ulegają obiciom i powstawaniu brzydkich "siniaków", przez co źle znoszą masowy, długi transport w skrzynkach oraz nie nadają się do wielomiesięcznego magazynowania w chłodniach. Do tego stare odmiany miały tendencję do owocowania co drugi rok, co dla przemysłowych sadowników było zbyt ryzykowne. Dzś klient w supermarketach zaczął też poszukiwać jabłek typowo deserowych, słodkich, bardzo twardych i o idealnie czerwonej skórce, takich jak Gala czy Jonagold.

Na szczęście tradycyjna antonówka nie odeszła całkowicie w zapomnienie. Dziś przeżywa swój wielki renesans na lokalnych bazarkach i targowiskach, gdzie co roku zniecierpliwieni fani wypieków wypatrują jej pierwszych skrzynek.

Najlepsza odmiana jabłek do przetworów i ciast

To, co czyni antonówkę średnio atrakcyjną do bezpośredniego jedzenia prosto z drzewa dla wielbicieli słodyczy, stanowi jej największy atut w kuchni. Charakterystyczny, wyrazisty i kwaskowaty smak doskonale balansuje dodatek cukru w przetworach czy ciastach. Dzięki temu domowe wyroby nie są mdłe ani przesłodzone, lecz zachowują głęboki, mocno owocowy charakter.

Miąższ antonówki pod wpływem temperatury niemal od razu mięknie i idealnie się rozpada. Praży się na puszysty mus w zaledwie kilka minut, bez konieczności długiego gotowania czy miksowania. Ponadto wysoka, naturalna zawartość pektyn sprawia, że dżemy, powidła i nadzienia do słoików ładnie gęstnieją same z siebie, bez potrzeby dodawania sztucznych substancji żelujących.

Co przygotować z antonówki?

Warto zaopatrzyć się w większy, skrzynkowy zapas, gdy tylko owoce pojawią się na targu na przełomie lata i jesieni, by przygotować zapas słoiczków z prażonymi jabłkami na zimę. Wystarczy pokroić owoce w kostkę, podsmażyć w garnku z odrobiną wody, cukru oraz cynamonu, a następnie zapasteryzować w słoikach.

Jeśli planujesz upiec szarlotkę, koniecznie sięgnij właśnie po antonówkę. Lekki, kwaskowaty mus z tych jabłek pod puszystą pianką z białek lub pod chrupiącą, masłową kruszonką na kruchym ciastku to absolutny klasyk polskiej kuchni. Odmiana ta świetnie sprawdzi się również jako baza domowego kompotu.

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!