Kiedyś ratowały przed głodem, dziś są przysmakiem turystów. Alpejski sposób na czerstwy chleb

Kiedy myślimy o knedlach, przed oczami mamy zazwyczaj letni obiad z owocami w roli głównej — puszyste ciasto wypełnione truskawkami lub śliwkami, polane śmietaną. Czas jednak poznać ich zupełnie inne oblicze. Knedle tyrolskie to konkretna, sycąca i wyjątkowo aromatyczna propozycja z serca Alp, która udowadnia, że czerstwy chleb i dobra wędlina to duet idealny na każdą porę roku.

KnedleKnedle
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Picasa
Katarzyna Gileta

Canederli Tirolesi, czyli Tiroler Knödel, to przysmak, który zrodził się jako proste jedzenie rolników. Historia tych niepozornych kul sięga wieków, kiedy to górscy chłopi wynaleźli sprytny sposób na zagospodarowanie resztek. Podstawą były zawsze czerstwy chleb, mleko i jajka — składniki, które niemal zawsze były pod ręką. Mięso — w tym wypadku aromatyczny speck — było już prawdziwym luksusem.

Bułeczki a la ziemniaki z ziemniaczano-serowym farszem. Na jednej porcji się nie skończy

Knedle są wspólną potrawą kuchni zarówno Tyrolu, jak i Trydentu, a także Bawarii i Austrii. Ale to właśnie Południowy Tyrol — kraina, gdzie spotykają się alpejski charakter i śródziemnomorska dusza — wypracował ich najbardziej rozpoznawalną wersję. Północna część Włoch przez dwieście lat była pod panowaniem austriackim, a dopiero na mocy traktatu wersalskiego w 1919 roku została przyłączona do Włoch. Jako echo tamtej historii pozostały liczne potrawy, typowe po obu stronach granicy.

Gwiazda przepisu — speck — to produkt absolutnie wyjątkowy. Najbardziej znany produkt mięsny regionu Trydent-Górna Adyga robi się z wieprzowej szynki wraz z golonką, a mięso peklowane jest na sucho w soli, pieprzu, owocach jałowca i liściach laurowych. Podczas gdy na północy Europy mięso jest tradycyjnie wędzone, a na południu dominuje peklowanie na powietrzu, w Południowym Tyrolu łączy się obie metody — speck jest tylko lekko wędzony, a następnie starannie dojrzewa na świeżym górskim powietrzu.

Speckknödel - pzepis na tyrolskie knedle ze speckiem

Składniki:

  • 300 g czerstwego białego chleba lub kajzerek, pokrojonych w kostkę,
  • 150 g specku (lub wędzonego boczku), pokrojonego w drobną kostkę,
  • 1 średnia cebula, drobno posiekana,
  • jajka,
  • 100-150 ml mleka,
  • 2-3 łyżki mąki pszennej (+ ewentualnie bułka tarta do zagęszczenia),
  • 1 łyżka masła,
  • garść szczypiorku lub natki pietruszki, drobno posiekanej,
  • sól, pieprz do smaku,
  • 2 litry bulionu wołowego lub warzywnego do podania.

Sposób przygotowania:

  1. Czerstwe pieczywo pokrój w kostkę o boku ok. 1 cm i przełóż do dużej miski. Podgrzej mleko i wlej je na chleb — pieczywo powinno wchłonąć płyn, ale nie może być rozmoknięte. Odstaw na ok. 15 minut.
  2. Na patelni rozgrzej masło i zeszklij drobno posiekaną cebulę. Pod koniec dodaj kostki specku i smaż razem przez 2–3 minuty, aż wędlina lekko się zarumieni i odda swój aromat.
  3. Do nasiąkniętego chleba dodaj zawartość patelni (cebulę i speck), wbij jajka, dodaj szczypiorek lub pietruszkę. Dopraw solą i pieprzem, a następnie wsyp mąkę. Całość wyrób dłońmi na zwartą, lepką masę.
  4. Masa powinna dać się uformować w kulę i nie rozpadać. Jeśli jest za rzadka — dosyp bułki tartej lub łyżkę mąki. Jeśli za sucha — dodaj odrobinę mleka lub wody.
  5. Zwilżonymi dłońmi uformuj jedną kulę wielkości piłeczki golfowej i wrzuć na lekko osolony wrzątek, zmniejszając ogień do minimum. To klasyczna metoda kontroli — jeśli knedel się nie rozpadnie i po wypłynięciu będzie miał gładką powierzchnię, masa jest dobra.
  6. Z pozostałej masy uformuj 8–12 jednakowych kul. Gotuj je w lekko osolonej wodzie lub bulionie na małym ogniu przez 15–20 minut — woda ma delikatnie pyrkać, nie kipieć gwałtownie.
  7. Wyłów knedle łyżką cedzakową i przekładaj prosto na talerze.

Z czym podawać tyrolskie knedle?

Kiedy nasze aromatyczne kule są już gotowe, warto zastanowić się nad odpowiednim towarzystwem na talerzu. Tradycyjnie Speckknödel podaje się w gorącym, klarownym bulionie wołowym, obficie posypane świeżym szczypiorkiem — to lekka, a zarazem bardzo wyrazista wersja, idealna na letni obiad. Jeśli jednak szukacie czegoś bardziej konkretnego, knedle świetnie czują się w towarzystwie prostego, roztopionego masła, które podkreśla wędzony aromat specku.

Warto też spróbować ich w wersji z klasyczną surówką z białej kapusty lub na ciepło z kapustą kiszoną, co tworzy idealny balans dla chlebowego ciasta. Latem świetnym pomysłem będzie również podanie ich z gęstym sosem z kurek lub innych leśnych grzybów. Niezależnie od wybranego dodatku, tyrolskie knedle zawsze grają pierwsze skrzypce, przenosząc nas smakiem prosto na słoneczne, alpejskie łąki.

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE