Mało osób słyszało o tej rybie. Ma śnieżnobiałe mięso i niewiele ości

Szukając idealnej ryby na obiad, najczęściej wybieramy sprawdzonego dorsza, łososia czy mintaja. Tymczasem w chłodniach i na targach coraz częściej pojawia się kulbin. To szlachetna ryba morska o fantastycznych walorach kulinarnych. Wyróżnia się zwięzłym, śnieżnobiałym mięsem, delikatnym smakiem oraz tym, co najważniejsze: brakiem uciążliwych, drobnych ości.

Ryba kulbin w Polsce jest mało znanaRyba kulbin w Polsce jest mało znana
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Ewa Malinowska

Kulbin (znany botanicznie jako Argyrosomus regius, a w handlu śródziemnomorskim często nazywany korwiną lub meagre) to ryba drapieżna zamieszkująca głównie wody Wschodniego Atlantyku, Morza Śródziemnego oraz Czarnego. Może osiągać imponujące rozmiary nawet do 2 metrów długości i kilkudziesięciu kilogramów wagi. Choć na polskich stołach wciąż jest rzadkością i mało kto o nim słyszał, w kuchni hiszpańskiej, francuskiej czy włoskiej uchodzi za prawdziwy rarytas wykorzystywany w restauracjach ze stawką Michelin.

Jego największym atutem jest specyfika anatomiczna – kulbin posiada jedynie duży, łatwy do usunięcia kręgosłup oraz grube ości żebrowe. Nie znajdziesz w nim drobnych, ostrych ości wyrostkowych (tkwiących w mięśniach), dzięki czemu przygotowanie i jedzenie tej ryby to czysta przyjemność, bezpieczna również dla dzieci.


WIDEO
Dorsz pieczony w papilotkach. W sam raz na piątkowy obiad


Właściwości kulbina

To chuda, niskokaloryczna ryba (dostarczająca zaledwie około 95 kcal w 100 gramach), bogata w łatwo przyswajalne i pełnowartościowe białko, selen, fosfor, potas oraz witaminę B12 i D3. Zawiera także cenne kwasy tłuszczowe z grupy Omega-3 (EPA i DHA), które wspierają pracę serca, obniżają poziom "złego" cholesterolu oraz wspomagają układ nerwowy.

Po usmażeniu, zgrillowaniu lub upieczeniu mięso nie rozpada się na patelni, tworząc apetyczne, soczyste i grube płaty o maślanej strukturze. Nie ma intensywnego, rybiego czy mulistego zapachu, dzięki czemu przypadnie do gustu nawet dzieciom i osobom, które na co dzień rzadko sięgają po owoce morza i ryby. Jego subtelny smak doskonale komponuje się zarówno z klasycznym masłem i ziołami, jak i z pikantnymi sosami czy nutami cytrusowymi.

Przepis na kulbina pieczonego z ziołami i cytryną

Kulbin to doskonała odskocznia od powszednich gatunków ryb. Jeśli natrafisz na niego w sklepie rybnym lub na stoisku ze świeżymi produktami, nie wahaj się ani chwili. Prosty w obróbce, smaczny i pozbawiony uciążliwych ości stanie się jednym z ulubionych wyborów na zdrowy obiad.

Składniki:

  • 600 g filetów z kulbina,
  • 2 łyżki oliwy z oliwek,
  • 2 łyżki klarowanego masła,
  • 2 ząbki czosnku,
  • Sok i skórka otarta z połowy cytryny,
  • kilka gałązek świeżego tymianku lub rozmarynu,
  • sól morska i świeżo mielony czarny pieprz do smaku.

Sposób przygotowania:

  1. Osusz filety z kulbina ręcznikiem papierowym.
  2. Oprósz mięso solą, świeżo mielonym pieprzem oraz otartą skórką z cytryny z obu stron.
  3. Posmaruj naczynie żaroodporne odrobiną oliwy i ułóż w nim przygotowane filety.
  4. Ułóż na każdym filecie wiórki masła klarowanego, plasterki czosnku oraz gałązki świeżego tymianku.
  5. Skrop całość delikatnie sokiem z cytryny i pozostałą oliwą.
  6. Piecz w piekarniku rozgrzanym do 190 st. Celsjusza (funkcja góra-dół) przez około 15-18 minut, aż mięso stanie się idealnie białe i delikatnie ścięte.

Podawaj od razu po upieczeniu ze świeżą sałatą, chrupiącą bagietką lub pieczonymi warzywami. Smacznego!

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!