Mówiono o nim "chleb dla ubogich". Dziś coraz więcej osób po niego sięga

Szarańczyn strąkowy nie rzuca się w oczy tak jak cytrusy, oliwki czy granaty, choć w krajach południowej Europy rośnie od wieków. Jego długie, ciemne strąki były kiedyś prostym i łatwo dostępnym pożywieniem. Dziś wraca przede wszystkim pod postacią karobu – słodkiego proszku, który coraz częściej trafia do deserów i wypieków.

Szarańczyn strąkowy rośnie tam, gdzie jest gorącoSzarańczyn strąkowy rośnie tam, gdzie jest gorąco
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Glenn Price
Marcin Michałowski

Podczas wakacji nad Adriatykiem łatwo go przeoczyć. Szarańczyn strąkowy nie zachwyca kolorowymi kwiatami ani efektownymi owocami, a jednak przez setki lat był ważnym elementem kuchni mieszkańców południowej Europy. Jego charakterystyczne strąki wykorzystywano na wiele sposobów, a dziś ponownie odkrywamy je jako źródło popularnego karobu, znanego również jako chlebek świętojański.


WIDEO
Fasolka szparagowa. Kopalnia składników odżywczych


Szarańczyn strąkowy rośnie tam, gdzie lato jest długie i suche

Na chorwackim wybrzeżu, w Grecji, Hiszpanii czy Turcji łatwo minąć go bez większego zainteresowania. Szarańczyn strąkowy, czyli chlebek świętojański, to zimozielone drzewo o rozłożystej koronie i liściach przypominających nieco jesion. Dobrze znosi upał oraz niedobór wody, dlatego świetnie odnajduje się w śródziemnomorskim klimacie.

Jego owoce najpierw są zielone, a z czasem ciemnieją i przybierają brązowy kolor. W środku kryje się słodkawa pulpa oraz twarde nasiona. Dojrzały strąk można żuć – smak bywa porównywany do daktyli, karmelu i delikatnego kakao.

To właśnie dzięki naturalnej słodyczy owoce przez długi czas pomagały mieszkańcom biedniejszych regionów. Jadano je w okresach nieurodzaju, zabierano w drogę, a po wysuszeniu mielono na mąkę. Stąd określenie "chleb dla ubogich", które dobrze oddaje ich dawną rolę.

Dlaczego szarańczyn strąkowy nazywa się chlebkiem świętojańskim?

Nazwa chlebek świętojański ma związek z chrześcijańską tradycją. Według jednej z interpretacji to właśnie strąki karobu miały być pożywieniem św. Jana Chrzciciela na pustyni. Z tego powodu szarańczyn strąkowy do dziś bywa tak określany.

W różnych częściach Bałkanów jego owoce funkcjonują pod lokalnymi nazwami. W Chorwacji mówi się na nie "rogač", co dobrze pasuje do ich podłużnego, lekko wygiętego kształtu. Jeszcze około sto lat temu suszone strąki można było spotkać również w Polsce, między innymi na jarmarkach i odpustach. Dla dzieci stanowiły tanią słodką przekąskę.

Szarańczyn strąkowy wraca do deserów

Dziś chlebek świętojański najłatwiej kupić jako karob, czyli zmielony miąższ suszonych strąków. Szarańczyn strąkowy w tej postaci sprawdza się w ciastach, ciasteczkach, kremach, owsiankach i naleśnikach. Można dodać go też do koktajlu, domowych lodów albo przygotować z niego prosty napój na ciepło.

Karob ma łagodniejszy smak niż kakao i sam w sobie jest wyraźnie słodki, dlatego w wielu przepisach pozwala ograniczyć ilość cukru. W Turcji ze strąków robi się również gęstą melasę, używaną do deserów, pieczywa i słodkich sosów.

Warto wiedzieć, że chlebek świętojański pojawia się też na etykietach produktów spożywczych w mniej oczywistej formie. Z jego nasion powstaje mączka chleba świętojańskiego oznaczana symbolem E410. Pełni funkcję zagęstnika i stabilizatora, dlatego można znaleźć ją między innymi w lodach, jogurtach, dżemach, sosach oraz pieczywie bezglutenowym.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ