Usuwają resztki z jelit jak odkurzacz. Zastąp nimi słodycze, a brzuch szybko stanie się płaski

Suszona figa oferuje jedną z najsolidniejszych porcji błonnika, a smakuje jak cukierek. Ten błonnik przeciska się przez jelita i wygarnia z nich zbędne resztki. Kilka sztuk dziennie robi z brzuchem kapitalny porządek.

Suszone figiDlaczego akurat suszone figi? Ich błonnik działa niesamowicie
Źródło zdjęć: © Adobe Stock

Suszona figa smakuje jak cukierek, ale pod względem wartości rozwala wszystkie pyszności na łopatki. Nie ma co się temu dziwić, bo w środku znajduje się kapitalna porcja błonnika, który jest stworzony do robienia porządków w jelitach. Za tą przekąską stoi też zacne grono minerałów oraz kilka minusów, o których warto wiedzieć, zanim sięgnie się po całą paczuszkę.


WIDEO
Ciasto porzeczkowo-agrestowe z kruszonką. Idealne do popołudniowej kawy


Co spoczywa w suszonej fidze

Suszenie pozbawia figi wody, więc w 100 gramach mają 249 kalorii, czyli ponad trzy razy więcej niż w świeżym owocu. Węglowodany dochodzą do mniej więcej 64 gramów, a średnio 48 gramów z tego to naturalne cukry. Białka jest niewiele, bo około 3 gramów, a tłuszczu prawie wcale, bo poniżej 1 grama. Najmocniej wyróżnia się błonnik, którego jest nawet 10 gramów na 100 gramów. Pojedyncza suszona figa waży 8-10 gramów, a to daje mniej więcej 20 kalorii oraz prawie 1 gram błonnika. Cztery sztuki to już 100 kalorii i 4 gramy błonnika. W miąższu tkwi też wapń, potas oraz żelazo, a do tych składników wrócimy w dalszej części.

Błonnik, który szoruje jelita

Błonnik w figach dzieli się na dwa rodzaje, ale za mechaniczne czyszczenie odpowiada głównie ten nierozpuszczalny. Nie rozpuszcza się on w wodzie, tylko przesuwa się przez jelita w prawie niezmienionej formie. Po drodze wchłania wodę i pęcznieje, więc treść pokarmowa robi się większa oraz bardziej miękka. Taka masa mocniej napiera na ściany jelita i pobudza perystaltykę, czyli rytmiczne skurcze przesuwające resztki w stronę wyjścia. Skraca to czas przejścia resztek przez jelito grube, więc rzadziej dochodzi do zaparć. Cztery suszone figi dają około 4 gramów błonnika, czyli mniej więcej 1/7 dziennej normy dla dorosłej osoby. Jak na słodką przekąskę, to potężne ilości. Przy spożywaniu błonnika nie można zapominać o piciu wody, ponieważ bez dostatecznego nawodnienia pęczniejący błonnik przekłada się na zaparcia.

Pożywienie dla dobrych bakterii w jelitach

Druga część błonnika w figach rozpuszcza się w wodzie i zachowuje się zupełnie inaczej. W jelicie grubym trafia na bakterie jelitowe, które traktują ją jak posiłek. Taki błonnik działa więc jak pożywienie, czyli karma dla pożytecznych drobnoustrojów, i nosi nazwę prebiotyku. Bakterie rozkładają go w procesie fermentacji i wytwarzają krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe, takie jak maślan. Maślan odżywia komórki ściany jelita oraz łagodzi stany zapalne w tym obszarze. Figi mają w sobie też trochę naturalnych cukrów prebiotycznych, więc razem z błonnikiem wspierają rozwój mikroflory. Im więcej pożytecznych bakterii, tym sprawniejsze trawienie oraz lepsza odporność, ponieważ spora część układu odpornościowego ulokowana jest właśnie w jelitach.

Wapń, potas i żelazo

Suszone figi wyróżniają się wapniem, którego jest 162 mg na 100 gramów. To sporo jak na owoc, ponieważ pokrywa to prawie 1/6 dziennej normy dla dorosłej osoby. Wapń wchodzi w strukturę kości i zębów, a żeby tego było mało, wspiera pracę mięśni. Potasu jest jeszcze więcej, bo średnio 680 mg na 100 gramów, czyli 1/5 dziennego zapotrzebowania. Potas reguluje ciśnienie krwi oraz gospodarkę wodną w organizmie. Żelaza przypada 2 mg na 100 gramów, ale pochodzi ono z rośliny, więc wchłania się słabiej niż to z mięsa. Żeby przyswoić go więcej, warto łączyć figi ze źródłem witaminy C, na przykład z owocami cytrusowymi. Do kompletu figi mają jeszcze trochę magnezu, którego jest 68 mg, a znany jest z tego, że wspiera układ nerwowy.

Cukier i kalorie nie takie straszne

Suszone figi mają średni indeks glikemiczny, czyli wskaźnik tempa wzrostu cukru we krwi. Wynosi on mniej więcej 61 na 100, więc usadowił się pośrodku. Ładunek glikemiczny dla porcji 100 gramów to około 16, czyli również poziom średni. Sześć suszonych fig zawiera mniej więcej 24 gramy cukru, dlatego lepiej trzymać się maksymalnie garści dziennie. Błonnik z fig hamuje tempo wchłaniania cukru, więc skok glukozy po nich jest łagodniejszy niż po prymitywnych słodyczach. Osoby z cukrzycą oraz insulinoopornością powinny łączyć figi z odrobiną białka lub tłuszczu, na przykład z orzechami albo jogurtem naturalnym białkowym dla stabilniejszej reakcji organizmu. Warto też czytać etykietę, ponieważ suszone figi mogą mieć jakieś zbędne dodatki.

Polifenole i barwniki

Najwięcej wartości znajduje się w ciemnej skórce fig. To właśnie w niej znajdują się polifenole, czyli naturalne związki roślinne chroniące komórki przed uszkodzeniami. Ich zadaniem jest pozbywanie się wolnych rodników, które w nadmiarze przyczyniają się do stresu oksydacyjnego i tym samym przyspieszają starzenie się organizmu. W figach obecne polifenole to między innymi kwas chlorogenowy, kwas galusowy oraz katechiny. Za fioletowo-brązowy kolor odpowiadają z kolei antocyjany, czyli barwniki z tej samej grupy przeciwutleniaczy. Im ciemniejsza odmiana figi, tym więcej tych barwników w skórce, dlatego warto jeść owoc w całości razem ze skórką. Suszone figi mają jeden z wyższych poziomów przeciwutleniaczy wśród suszonych owoców, a do tego grona zaliczają się również śliwki i rodzynki. Badania nad tymi związkami są obiecujące, ale nie warto nadawać figom rangi leku, tylko patrzeć na nie jak na zdrowy, słodziutki dodatek do diety.

Jak jeść figi, żeby pomogły jelitom

Suszone figi najpierw warto namoczyć przez całą noc w wodzie, bo dzięki temu zmiękną i staną się łagodniejsze dla jelit. Namoczone owoce łatwiej się trawią, a błonnik działa wtedy delikatniej, więc jest mniejsze ryzyko wzdęć u wrażliwych osób. Osoby, które dopiero zainteresowały się błonnikiem w diecie, powinny zaczynać od 1-2 fig dziennie i zwiększać ilość powoli przez kilka tygodni. Nagły skok błonnika obciąża jelita i grozi gazami oraz dyskomfortem. Warto spożywać figi niesiarkowane, bo dwutlenek siarki, czyli konserwant o symbolu E220, u astmatyków oraz osób wrażliwych wywołuje kaszel lub ból głowy. Ostrożność powinny zachować też osoby z kamicą szczawianową, ponieważ figi mają trochę szczawianów w sobie. Dobrym pomysłem jest łączenie fig z kefirem lub jogurtem, bo dokłada to jelitom żywe kultury bakterii.

Suszone figi to nie tylko słodka pyszność, ale też solidna pomoc dla jelit. Ich błonnik porusza treść pokarmową w całych jelitach i karmi dobre bakterie, więc trawienie idzie przez to sprawniej. Cały sekret tkwi w rozsądku, bo garść dziennie robi porządek, a większa porcja dokłada tylko cukru oraz kalorii.

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE