Najgorszy błąd przy faworkach. Będą po prostu do wyrzucania
Co roku ten sam scenariusz: składniki są dobre, przepis sprawdzony, a efekt końcowy rozczarowuje. Zamiast lekkich, kruchych słodkości wychodzą twarde, zbite kawałki, których nikt nie chce jeść. W przypadku smażenia faworków problem bardzo rzadko leży w samych proporcjach czy tłuszczu. Kluczowy błąd pojawia się dużo wcześniej i większość osób nawet nie zdaje sobie z niego sprawy.
Faworki uchodzą za prosty wypiek, ale to jedno z tych ciast, które bez właściwej techniki bezlitośnie obnaża błędy. Wiele osób skupia się wyłącznie na temperaturze tłuszczu albo rodzaju mąki, ignorując etap, który decyduje o wszystkim. Jeśli smażenie faworków kończy się twardym, suchym efektem, winny jest zazwyczaj jeden pomijany krok. I to właśnie on odpowiada za charakterystyczne bąbelki, kruchość i lekkość dobrego chrustu.
Ekspresowe gniazda parzone. Z nimi tłusty czwartek na pewno będzie udany
To sprawia, że faworki nie są idealne
Najczęstszą przyczyną twardych faworków jest pominięcie wybijania ciasta wałkiem. To etap, który nie ma nic wspólnego z estetyką, tylko z fizyką ciasta. Uderzanie wałkiem napowietrza masę, rozciąga gluten i sprawia, że w strukturze ciasta zamykają się pęcherzyki powietrza.
Podczas smażenia faworków to właśnie te pęcherzyki rozszerzają się w gorącym tłuszczu, tworząc lekką, kruchą strukturę. Bez wybijania ciasto pozostaje zbite, ciężkie i zachowuje się jak sucharek, a nie delikatny chrust. Skracanie tego etapu lub całkowite jego pominięcie to najszybsza droga do faworków nadających się wyłącznie do wyrzucenia.
Smażenie faworków nie powinno tak wyglądać
Nawet dobrze przygotowane ciasto można zepsuć na etapie smażenia. Zbyt zimny tłuszcz sprawia, że faworki chłoną go jak gąbka i stają się ciężkie. Z kolei zbyt gorący tłuszcz powoduje szybkie przypalenie z wierzchu, podczas gdy środek pozostaje surowy. Optymalna temperatura przy smażeniu faworków to 170–180°C.
Znaczenie ma również mąka. Zbyt ciężka, o wyższym typie, zawiera więcej glutenu i sprzyja twardej strukturze. Do chrustu najlepiej sprawdza się lekka mąka tortowa, która naturalnie daje delikatniejszy efekt.
Przepis na faworki
Składniki:
- 300 g mąki pszennej tortowej,
- 5 żółtek,
- 30 g śmietany 18 proc.,
- 10 ml octu spirytusowego lub spirytusu,
- szczypta soli,
- oliwa, olej rzepakowy lub inny tłuszcz o wysokiej temperaturze dymienia.
Sposób przygotowania:
- Zagnieć ciasto ze wszystkich składników do momentu połączenia.
- Rozpłaszcz je na grubość około 3 cm i zacznij intensywnie wybijać wałkiem przez minimum 10 minut, składając co jakiś czas.
- Gdy na powierzchni pojawią się pęcherzyki powietrza, rozwałkuj ciasto bardzo cienko.
- Pokrój na paski, formuj faworki i smaż w tłuszczu o temperaturze 170–180°C do jasnego zarumienienia.
- Odsącz na papierowym ręczniku i oprósz cukrem pudrem.