Goście czekali na niego całą noc. W latach 90. był obowiązkowy na każdym weselu
Lakiery do włosów, fioletowe garnitury, stoły uginające się pod ciężarem galaret i orkiestra grająca "Windą do nieba". Wesela lat 90. miały swój niepowtarzalny klimat, a ich menu było prawdziwym festiwalem obfitości. Choć król był tylko jeden – schabowy – to prawdziwa gwiazda wieczoru wjeżdżała na stół znacznie później. Poznajcie historię i przepis na kultowego weselnego strogonowa.
W tamtej dekadzie wesele nie mogło być skromne. Gość musiał wyjść najedzony "pod korek", a jedzenie wjeżdżało na stoły co dwie godziny. Tradycyjne menu było stałe i przewidywalne, co dawało gościom poczucie bezpieczeństwa.
Zaczynało się od rosołu z domowym makaronem, po którym następował zestaw obowiązkowy: kotlet schabowy lub de volaille, ziemniaki z koperkiem i zestaw trzech surówek. Na "zimnej płycie" nie mogło zabraknąć sałatki jarzynowej, jajek w majonezie i śledzików. Jednak to nocne dania gorące budziły największe emocje. Obok flaków i czerwonego barszczu z krokietem, symbolem luksusu i "światowego formatu" był on – Boeuf Stroganow.
Schabowe po cygańsku. Spróbuj raz, a zwykły schabowy pójdzie w odstawkę
Strogonow - powiew luksusu w czasach transformacji
Choć oryginalny przepis pochodzi z Rosji i opiera się na polędwicy wołowej, w Polsce lat 90. danie to przeszło specyficzną ewolucję. Nazwa "strogonow" (często pisana błędnie jako "strogonof") brzmiała dumnie i elegancko. Był to sygnał dla gości: "gospodarze nie oszczędzali".
Co wyróżniało weselną wersję tego dania?
- Głębia smaku - połączenie wołowiny, grzybów (najczęściej pieczarek) i wyrazistych ogórków kiszonych lub konserwowych.
- Aksamitny sos pomidorowo-śmietanowy, gęsty, idealny do wyjadania chlebem (bo przecież nikt nie zostawiał ani kropli!).
- Charakterystyczna nuta - lekko pikantna, rozgrzewająca, idealna, by postawić gości na nogi po kilku godzinach tańca i toastów.
Dziś, choć weselne menu przypominają karty z najlepszych restauracji, chętnie wracamy do tego smaku. To danie to czysta nostalgia w miseczce.
Przepis na kultowego strogonowa)
Składniki:
- 800 g wołowiny (najlepiej polędwicy, ligawy lub udźca),
- 300 g pieczarek,
- 2 duże cebule,
- 3-4 ogórki kiszone lub konserwowe (według uznania),
- 2 łyżki koncentratu pomidorowego,
- 1 łyżeczka musztardy (np. delikatesowej),
- 200 ml kwaśnej śmietany 18 proc. (do zup i sosów),
- sól, świeżo mielony pieprz, papryka słodka i ostra,
- mąka do oprószenia mięsa,
- olej do smażenia i łyżka masła.
Sposób przygotowania:
- Wołowinę pokrój w cienkie paseczki (ok. 1 cm grubości i 3-4 cm długości). Oprósz je mąką, solą i pieprzem.
- Na patelni mocno rozgrzej olej. Smaż mięso partiami na dużym ogniu, aż się zrumieni (nie może się dusić we własnym sosie!). Przełóż do garnka.
- Na tej samej patelni (dodaj masło) zeszklij cebulę pokrojoną w piórka, a następnie dodaj pokrojone w plasterki pieczarki. Smaż, aż odparuje woda.
- Przełóż warzywa do mięsa, podlej niewielką ilością wody lub bulionu (tak, by przykryło składniki) i duś na małym ogniu, aż wołowina będzie miękka (czas zależy od rodzaju mięsa – od 20 do 60 minut).
- Gdy mięso jest miękkie, dodaj ogórki pokrojone w słupki, koncentrat pomidorowy oraz musztardę. Gotuj jeszcze 5-10 minut.
- Dopraw obficie papryką i pieprzem. Na koniec zahartuj śmietanę odrobiną gorącego sosu i wlej do garnka. Podgrzej, ale nie zagotowuj już mocno, by śmietana się nie zważyła.
W latach 90. strogonow najlepiej smakował ze świeżym, białym chlebem, ale świetnie pasuje też do kopytek lub kaszy gryczanej.