Panierka odpada jak stara farba? Przetestuj prosty patent na idealne kotlety schabowe
Idealna panierka powinna być chrupiąca, złocista i dobrze przylegająca do mięsa. Ze spełnieniem tego ostatniego warunku może być jednak sporo problemów. Istnieje jednak prosty sposób na to, by tego uniknąć i cieszyć się schabowym jak z najlepszej restauracji.
Do idealnej panierki wcale nie wiedzie droga przez odpowiednią bułkę tartą czy tajemniczą mieszankę przypraw. Tutaj najważniejsze są kwestie techniczne, czyli sam sposób przygotowania mięsa i technika panierowania. Otoczka z bułki tartej ma funkcję ochronną, bo zatrzymuje soki wewnątrz schabu czy kurczaka, tworząc przy tym przyjemnie kruchą barierę na zewnątrz. Musi więc idealnie przylegać do pierwszej warstwy mąki, co nie zawsze się udaje. Pierwsza warstwa mąki odgrywa rolę gruntu, który musi związać się z białkiem mięsa. Jeśli schab jest mokry, mąka zamieni się w rzadką kluskę, która odpadnie pod wpływem pary wodnej podczas smażenia. Rozwiązaniem tego problemu staje się podwójne panierowanie.
Siekane kotleciki z kurczaka upiecz w piekarniku. Ten obiad wychodzi za każdym razem
Jak panierować kotlety?
Podwójne panierowanie to metoda, która gwarantuje trwałość i wyjątkową chrupkość. Polega ona na powtórzeniu cyklu nakładania jajka i bułki tartej, co tworzy nieco grubszą, ale przy tym stabilną strukturę. Dzięki temu kotlet jest lepiej chroniony przed wysoką temperaturą tłuszczu, dzięki czemu mięso w środku pozostaje niezwykle soczyste. Do jajka warto dodać łyżkę oleju lub odrobinę mleka – tłuszcz w jajku sprawi, że panierka będzie bardziej elastyczna i mniej podatna na pękanie.
Najpierw obtaczamy rozbite i osuszone mięso w mące (nadmiar należy starannie strzepać), potem w roztrzepanym jajku, a na końcu w bułce tartej. W wersji podwójnej, po pierwszej warstwie bułki, kotlet wraca do jajka i ponownie do bułki tartej. Tworzy to szczelną panierkę, która nie ma prawa odpaść.
Rozgrzej olej do smażenia
Przed panierowaniem wyjmij mięso z lodówki na około 20-30 minut, aby osiągnęło temperaturę pokojową. To jeden z najważniejszych kroków, o którym często zapominamy w pośpiechu. Duża różnica temperatur między lodowatym mięsem a gorącym tłuszczem powoduje gwałtowne kurczenie się włókien, co wypycha wodę na zewnątrz i odkleja panierkę. Zimne mięso sprawia również, że temperatura tłuszczu gwałtownie spada zaraz po włożeniu kotleta na patelnię, co przerywa proces prawidłowego smażenia.
Nawet najlepsza panierka zawiedzie, jeśli położysz kotlety na zimny tłuszcz. Mięso zacznie wtedy pić olej, a panierka rozmięknie i stanie się gumowata. Kotlety należy kłaść na dobrze rozgrzany smalec lub olej rzepakowy. Aby sprawdzić, czy temperatura jest odpowiednia, możesz wrzucić na patelnię szczyptę bułki tartej – jeśli zacznie bąbelkować, tłuszcz jest gotowy do pracy.