Podpatrzyłam ten trik u bratowej. Wystarczy słoik i ugotowane jajka same wyskoczą ze skorupek
Obieranie jajek wydaje się banalne, ale gdy skorupka odchodzi razem z połową białka, frustracja narasta. Dlatego w sieci jak grzyby po deszczu wyrastają triki na szybkie pozbycie się skorupki w taki sposób, aby nie naruszyć gładkiej powierzchni jajka. Przypominam metodę "na słoik", która jest moim pewniakiem.
Kiedy planujesz pastę jajeczną na śniadanie, wydobycie ze skorupki ładnego jajka w całości nie jest aż tak bardzo istotne. Jednak w przypadku jajek faszerowanych na Wielkanoc ta kwestia nabiera już większej wagi. Niektórzy myślą o tym zawczasu i już podczas gotowania dodają do wody sodę oczyszczoną, aby podnieść pH białka, a tym samym osłabić wiązania między skorupką a cienką błoną, która pokrywa białko. To działa w przypadku świeżych jajek, kiedy połączenie jest bardzo silne. Niestety soda może delikatnie wpłynąć na ich smak.
Pomocne w obieraniu jest włożenie surowych jajek do gorącej wody. Tylko uwaga: jajka nie mogą być prosto z lodówki, bo wtedy popękają. Dlatego warto wyjąć je wcześniej, by nabrały temperatury pokojowej, lub przez chwilę ogrzać pod ciepłą wodą z kranu. Kiedy takie przygotowane jajko ląduje bezpośrednio we wrzątku, zachodzi korzystny szok termiczny – białko ścina się błyskawicznie przy samej skorupce, zanim zdąży trwale "przykleić się" do wewnętrznej błonki. To właśnie ten prosty fizyczny proces sprawia, że po ugotowaniu i wystudzeniu skorupka odchodzi niemal jednym ruchem, pozostawiając jajko idealnie gładkie.
Diabelskie jajka faszerowane kimchi z piklowaną rzodkiewką. Ale rarytas
Najpopularniejsze triki na obieranie jajek
Prace w kuchni zazwyczaj wymagają tempa i rzadko jest czas na eksperymenty. Dlatego najlepsze triki to takie, które nie wymagają dodatkowych sprzętów i nie powodują bałaganu w kuchni. W wielu przypadkach wystarczy zalanie jajek zimną wodą od razu po ugotowaniu. Nagła zmiana temperatury sprawia, że białko lekko się kurczy i "odkleja" od wewnętrznej błonki. Jeśli czas cię nie goni, zostaw jajka w zimnej kąpieli na 5–10 minut.
Następnie możesz zrolować je na blacie. Lekko przyciśnij dłonią i roluj w przód i w tył, aż cała powierzchnia pokryje się siatką pęknięć. Gdy skorupka jest mocno rozdrobniona, zacznij obierać jajko pod strumieniem bieżącej, zimnej wody. Woda ułatwi jej ściągnięcie, a dodatkowo zmyje małe pokruszone fragmenty, więc jajko będzie czyste i przygotowane do dalszych działań. Niektórzy radzą, aby obieranie zacząć od płaskiej końcówki jajka – to tutaj znajduje się pęcherzyk powietrza, co może być ułatwieniem.
Metoda "na słoik"
To trik dla niecierpliwych i tych, którzy gotują więcej jajek naraz. Włóż ugotowane jajko do niewielkiego słoika lub szklanki i zalej zimną wodą mniej więcej do 1/4 wysokości – wody nie może być za dużo, bo wtedy będzie amortyzować uderzenia skorupki o ścianki, a nie o to nam chodzi. Energicznie potrząsaj przez kilka sekund. Skorupka popęka w drobny mak, a woda dostanie się pod błonkę, dzięki czemu zdejmiesz ją jednym ruchem ręki. Tę metodę często wykorzystuję wtedy, gdy w kuchni mam kogoś do pomocy – dzieciaki uwielbiają potrząsać słoikiem, więc tylko podrzucam kolejne jajka, a potem raz-dwa ściągam skorupki.
Jest jeszcze trik z łyżeczką
Osobiście nie korzystam z tego sposobu, ale może warto spróbować? To trik dla osób, które obawiają się, że palcami mogą uszkodzić białko. W zamian można użyć łyżeczki do herbaty. Trzeba stłuc część skorupki, najlepiej na płaskim wierzchołku, zdjąć mały fragment i wsunąć łyżeczkę między białko a skorupkę. Ten może zadziałać po wcześniejszym zalaniu jajek zimną wodą, o ile jajka nie są bardzo świeże.