Znany dietetyk nie miał wątpliwości. To najzdrowsze dania PRL-u, a my już rzadko je jemy
Czy dieta z czasów braków na półkach mogła być lepsza od współczesnej? Znany dietetyk nie ma złudzeń: najzdrowsze dania PRL to skarbnica witamin, którą dziś niesłusznie pomijamy.
Kiedy myślimy o kuchni czasów słusznie minionych, przed oczami stają nam puste haki w rzeźniach, ocet na półkach i legendarne "wyrób czekoladopodobny". Wydawać by się mogło, że dieta tamtego okresu, oparta na kreatywnym łataniu niedoborów, była jedynie walką o kalorie. Nic bardziej mylnego. Okazuje się, że w menu naszych babć i mam kryły się prawdziwe bomby witaminowe, które dzisiejsi specjaliści od żywienia stawiają za wzór. Bartek Kulczyński, popularny dietetyk, wziął pod lupę menu z minionej epoki i wytypował najzdrowsze dania PRL, które warto przywrócić na nasze stoły.
Sprawdzony przepis babci na wątróbkę z jabłkiem i cebulą. Po prostu palce lizać
Najzdrowsze dania PRL – lista, która może zaskoczyć
Współczesna dietetyka często wpada w pułapkę egzotycznych superfoods. Szukamy nasion chia i jagód goji, zapominając, że nasi przodkowie budowali odporność na produktach lokalnych, tanich i... genialnych w swojej prostocie. Bartek Kulczyński podkreśla, że choć gotowanie w PRL-u opierało się na zasadzie "zrób coś z niczego", to efekt końcowy często przewyższał wartością odżywczą dzisiejsze gotowce.
Na przykład fasolka po bretońsku. To danie bazujące na roślinach strączkowych, które dostarczają błonnika, białka roślinnego i składników mineralnych. W czasach, gdy mięso bywało towarem deficytowym, była sycącą i rozsądną alternatywą.
Jajka w sosie chrzanowym lub musztardowym? Choć wielu z nas kręciło nosem na ich widok, z dzisiejszej perspektywy to całkiem wartościowy posiłek bezmięsny – źródło pełnowartościowego białka, witamin z grupy B i zdrowych tłuszczów.
Wątróbka z cebulką, mimo że ma swoich zagorzałych przeciwników, jest prawdziwą bombą odżywczą. Zawiera żelazo, witaminę B12 i inne mikroskładniki, których często brakuje w nowoczesnych, wysoko przetworzonych dietach.
Na liście nie brakuje też sałatki jarzynowej – krytykowanej za majonez, ale jednocześnie pełnej gotowanych warzyw. Każda forma ich spożywania zwiększa szansę na dostarczenie organizmowi witamin i antyoksydantów. Podobnie sałatka śledziowa z jajkiem, która łączy wartości ryb i białka jaja.
Kasza gryczana z masłem? Dziś wraca do łask jako element diet redukcyjnych i bezglutenowych. Gryka to cenne źródło rutyny, błonnika i magnezu.
Wśród wyróżnień pojawiają się także: tatar wołowy z żółtkiem (bogaty w witaminę B12 i żelazo), domowy paprykarz na bazie ryb morskich, pasta z twarogu i ryby zwana "awanturką" czy nawet zimne nóżki – doceniane za zawartość kolagenu i aminokwasów wspierających stawy.
Dlaczego najzdrowsze dania PRL wracają do łask?
Największym zaskoczeniem może być jednak to, że za jedno z najbardziej wartościowych dań tamtych czasów uznaje się… śledzie w śmietanie z ziemniakami. Kluczowy jest tu śledź – ryba bogata w kwasy omega-3, witaminę B12 i jod. To składniki, które wspierają układ nerwowy, serce i odporność.
Ziemniaki, niesłusznie demonizowane, również mają swoje zalety. Dostarczają potasu i są lekkostrawne, jeśli nie pływają w tłuszczu. Współcześnie można dodatkowo "odchudzić" danie, zastępując tradycyjną śmietanę jogurtem naturalnym. Prosty zabieg, a efekt – korzystniejszy dla zdrowia.
Powrót do korzeni ma dziś sens. Najzdrowsze dania PRL bazowały na tym, co sezonowe i mało przetworzone. Nie było gotowych sosów, polepszaczy smaku ani długich list składników. Była za to prostota, która – jak się okazuje – doskonale wpisuje się w aktualne zalecenia dietetyczne.
11 zdrowych i tanich potraw z PRL, do których warto wracać
Przepis na śledzie w śmietanie z ziemniakami
Składniki:
- 4 filety śledziowe a’la matjas,
- 3–4 średnie ziemniaki,
- 1 mała cebula,
- 100 ml jogurtu naturalnego (można użyć śmietany 12% dla wersji klasycznej),
- 1 łyżeczka musztardy sarepskiej,
- Sól i pieprz do smaku,
- Natka pietruszki do dekoracji.
Przygotowanie:
- Ziemniaki ugotuj w osolonej wodzie do miękkości. Odstaw do lekkiego ostygnięcia, a następnie pokrój w plastry lub kostkę.
- Śledzie namocz w wodzie lub mleku przez około 30 minut, aby pozbyć się nadmiaru soli. Następnie pokrój w mniejsze kawałki.
- Cebulę pokrój w drobną kostkę i zalej wrzątkiem na 2 minuty, by straciła ostrość, następnie odsącz.
- Przygotuj sos: wymieszaj jogurt z musztardą, dopraw solą i pieprzem.
- Połącz składniki: w misce wymieszaj ziemniaki, śledzie i cebulę. Polej sosem i delikatnie wymieszaj, by składniki się połączyły.
- Podawaj schłodzone, posypane świeżą natką pietruszki.