Na obiad podaję japchae. Kiedyś serwowano je na królewskim dworze
To danie to absolutny pewniak, który jest prosty w przygotowaniu, ale bardzo bogaty w smaku. Choć nazwa brzmi egzotycznie, to w rzeczywistości genialny sposób na przemycenie góry warzyw w formie, którą każdy zje z dokładką. Dawniej serwowano je na dworach, gdzie kucharze dwoili się i troili, by zadowolić podniebienia władców, a dziś gości nawet na koreańskich ulicach jako kultowy street food.
Japchae to jedna z najpopularniejszych potraw w Korei. Legenda głosi, że danie to zostało stworzone na przełomie XVI i XVII wieku specjalnie dla króla Gwanghaeguna, który tak bardzo zachwycił się jego smakiem, że wyniósł twórcę przepisu na wysokie stanowisko urzędnicze. Trudno o lepszą rekomendację dla obiadu. Dawniej japchae składało się wyłącznie z warzyw, a sama nazwa dosłownie oznacza "mieszankę warzyw". Dopiero wieki później do składu dołączył charakterystyczny makaron, który dziś jest sercem tej potrawy i to on robi tutaj największą robotę.
Postaw na klopsiki po japońsku. Na zwykłe mielone nikt nawet nie spojrzy
Przepis na japchae
Nie znajdziesz tu klasycznego makaronu pszennego czy ryżowego. Bazą są przezroczyste, sprężyste nitki produkowane ze skrobi ze słodkich ziemniaków (batatów). Są one naturalnie bezglutenowe i mają lekko gumowatą strukturę, która idealnie chłonie sos.
Prawdziwe, tradycyjne japchae wymaga odrobiny cierpliwości. Każdy składnik powinno się podsmażać oddzielnie. Dzięki temu każde warzywo zachowuje swój naturalny kolor i idealny stopień twardości, a całe danie wygląda na talerzu jak kolorowa mozaika. Nie może tam zabraknąć solidnej porcji oleju sezamowego. Nitki z batatów warto po ugotowaniu krótko przelać zimną wodą. Usuwa to nadmiar skrobi, dzięki czemu danie pozostaje klarowne, a makaron nie skleja się w jedną bryłę.
Składniki:
- 250 g makaronu z batatów,
- 10-12 suszonych i namoczonych wcześniej grzybów shiitake,
- 1 duża marchewka,
- 1 cebula,
- 200 g świeżego szpinaku,
- 1 czerwona papryka,
- 1 pęczek szczypiorku,
- 2 ząbki czosnku,
- 5 łyżek sosu sojowego,
- 2 łyżki cukru trzcinowego,
- 3 łyżki oleju sezamowego
- 1 łyżka podprażonych ziaren sezamu,
- pieprz do smaku
- olej do smażenia
Sposób przygotowania:
- Makaron ugotuj zgodnie z instrukcją na opakowaniu.
- Pokrój nożyczkami na krótsze kawałki i jeszcze gorący wymieszaj z łyżką sosu sojowego oraz oleju sezamowego.
- Zblanszuj szpinak we wrzątku przez 30 sekund, przelej lodowatą wodą, bardzo mocno odciśnij z płynu i wymieszaj z odrobiną soli oraz kroplą oleju sezamowego.
- Na patelni z odrobiną oleju smaż oddzielnie: pokrojoną w pióra cebulę, marchewkę w słupkach, paprykę w cienkich paseczkach oraz posiekany szczypiorek. Odłóż do dużej miski.
- Na tej samej patelni podsmaż pokrojone w paski grzyby shiitake z dodatkiem czosnku i łyżki sosu sojowego.
- Smaż, aż staną się rumiane i lekko chrupiące na brzegach.
- Do miski z warzywami i grzybami dodaj przygotowany wcześniej makaron.
- Wlej resztę sosu sojowego, cukru i oleju sezamowego. Dodaj pieprz. C
- Całość wymieszaj bardzo dokładnie.
Przed podaniem posyp obficie uprażonym sezamem. Smacznego!