Mało kto wie, że to mięso się je i wcale nie tak trudno je kupić. Jest delikatne i bardzo smaczne
To mięso rzadko trafia do codziennego koszyka, bo większość ludzi nawet nie wie, że da się je normalnie kupić. A szkoda, bo po dobrym przygotowaniu jest delikatne, wyraziste i ma ten "dziki" charakter, który zwykle kojarzy się z droższą dziczyzną.
W Polsce wciąż mało kto po nie sięga, bo nazwa brzmi egzotycznie, a w głowie od razu pojawia się pytanie: "co ja z tym zrobię, żeby nie wyszła podeszwa?". A szkoda, bo mięso strusia jest czerwone jak wołowina, delikatne jak dobre, młode mięso i przy odpowiednim przygotowaniu daje soczysty efekt. Najczęściej kupisz je jako steki z udźca, filety, mięso mielone albo wędliny, więc da się je wpasować w zwykłe domowe gotowanie, bez udawania szefa kuchni.
Schabowy na bogato, z szynką i serem. Idealny pomysł na niedzielny obiad
Mięso strusia a wołowina
Pierwsze zaskoczenie to wygląd: mięso strusia ma intensywnie czerwony kolor i na talerzu bardziej przypomina wołowinę niż drób. Smak jest wyraźny, lekko "dziczyznowy", ale bez ostrego, ciężkiego aromatu, który czasem odstrasza przy sarnie czy dziku. Jest też naturalnie chudsze niż wiele popularnych kawałków wołowiny, dlatego daje wrażenie "lżejszego" obiadu, nawet gdy zjesz konkretną porcję.
Druga różnica to struktura. Dobrze przygotowane pozostaje kruche i soczyste, ale źle potraktowane wysycha szybciej niż wołowina, bo ma mało tłuszczu. To mięso lubi krótszą obróbkę i odpoczynek po smażeniu lub pieczeniu.
Jak przygotować mięso strusia?
Potraktuj je jak steka, ale bądź bardziej delikatny. Krótka obróbka i wysoka temperatura działają najlepiej. Stek ze strusia dobrze znosi smażenie na mocno rozgrzanej patelni, a potem kilka minut odpoczynku, żeby soki nie uciekły przy krojeniu. Jeśli lubisz dziczyznę, dobrze pasują aromaty typu rozmaryn, tymianek, jałowiec, czosnek, pieprz, a z dodatków żurawina, śliwka, pieczone jabłko albo buraki.
Mięso mielone ze strusia też jest wdzięczne, tylko warto je "zmiękczyć" dodatkiem, który trzyma wilgoć: drobno starta cebula, łyżka oliwy, namoczona bułka albo jajko w masie. Dzięki temu kotlety, pulpety czy farsz nie wyjdą suche. Przy duszeniu też da się uzyskać dobry efekt, ale czas ma znaczenie: krócej i spokojniej, zamiast godzinnego gotowania, które z chudego mięsa zrobi wiór.
Dla kogo to dobry wybór, a kto powinien uważać
To mięso często wybierają osoby, które chcą urozmaicić dietę i jednocześnie nie iść w ciężkie, tłuste kawałki. Ma sporo białka i zwykle dobrze się sprawdza, gdy zależy ci na sytości bez uczucia ciężkości. Tylko pamiętaj o tym, żeby odpowiednio mięso strusia przygotować i nie gotować go w litrze oleju.
Tego mięsa nie powinny wybierać osoby, które mają potwierdzoną alergię na białka mięsa lub reagują źle na produkty odzwierzęce z grupy mięs czerwonych. Ostrożność jest też wskazana przy chorobach nerek i dnie moczanowej, jeśli lekarz zalecił ograniczanie puryn i dużych porcji mięsa, bo wtedy problemem nie jest konkretnie ten jeden gatunek, tylko ogólna ilość mięsa w diecie. Uważać powinny również osoby z hemochromatozą albo innymi zaburzeniami gospodarki żelazem. Jeśli ktoś ma dietę ściśle ograniczającą czerwone mięso z powodów kardiologicznych, również lepiej trzymać się zaleceń.