Botwinka może szkodzić. Dietetyczka wyjaśnia, kto i dlaczego nie powinien jej jeść

Botwinka uchodzi za jedno z najcenniejszych wiosennych warzyw. Jednak to nie oznacza, że każdy może po nią sięgać bez ograniczeń. Aleksandra Kureń, dietetyczka i konsultantka merytoryczna Centrum Respo, odpowiada na nasze pytania o przeciwwskazania do jedzenia botwinki. Sprawdź, czy nie jesteś w grupie ryzyka.

Sałatka z botwinką nie każdemu służySałatka z botwinką nie każdemu służy
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Anna Galuhn

Niedawno pytałam Aleksandrę Kureń o największe zalety botwinki. Tym razem skupiłyśmy się na wadach, które nie przekreślają jej cennych właściwości, ale u niektórych osób powinny zapalić czerwoną lampkę. Wiosenne warzywo jest niskokaloryczne i sycące, pełne witamin, minerałów i przeciwutleniaczy, ale jak wszystko w przyrodzie, zawiera również substancje, które mogą obciążać organizm.

Surówka z młodej kapusty. Idealna do wiosennego obiadu i grillowej uczty

Kiedy botwinka nie jest dobrym wyborem?

Aleksandra Kureń w rozmowie z Pysznościami zwraca uwagę na to, że największym problemem może być wysoka zawartość szczawianów. To związki naturalnie występujące w wielu warzywach, takich jak botwinka, szparagi, rabarbar czy szpinak. Przyjmowane w rozsądnych ilościach zazwyczaj nie stwarzają zagrożenia, ale u osób ze skłonnością do tworzenia się kamieni nerkowych mogą przyspieszyć powstawanie złogów.

– Wadą botwiny jest wysoka zawartość szczawianów, czyli związków, które mogą przyczyniać się do powstawania kamieni nerkowych. Szczególną ostrożność powinny więc zachować osoby z predyspozycjami do kamicy, zwłaszcza ci, którzy mieli już epizody tej choroby – wyjaśnia dietetyczka i konsultantka merytoryczna Centrum Respo.

Dietetyczka mówi również o zawartości potasu. Dla większości osób to cenny związek, wpływający korzystnie na pracę serca, jednak przy chorobach nerek sytuacja wygląda inaczej.

– Ze względu na wysoką zawartość potasu produkt ten nie będzie także zalecany osobom z przewlekłą chorobą nerek, zwłaszcza w zaawansowanych stadiach – dodaje Aleksandra Kureń.

W przypadku problemów z nerkami znaczenie ma nie tylko ilość botwinki, ale też sposób podawania. Jeśli jesteś w grupie ryzyka, sięgaj po nią sporadycznie i raczej w charakterze dodatku do potraw – warto ją połączyć z produktami zawierającymi wapń, takimi jak jogurt naturalny czy kefir, na przykład w chłodniku litewskim. Wapń może wiązać część szczawianów w przewodzie pokarmowym, dzięki czemu organizm będzie ich wchłaniać znacznie mniej. Ważne jest również odpowiednie nawodnienie, które zmniejsza ryzyko wytrącania się złogów w układzie moczowym.

Uważaj na spadek ciśnienia

Botwinka może też wpływać na ciśnienie krwi. Wszystko przez obecne w niej związki azotu, które organizm przekształca w tlenek azotu rozszerzający naczynia krwionośne.

– Trzeba również pamiętać, że botwina zawiera związki azotu, które są w organizmie przekształcane w tlenek azotu i przyczyniają się do redukcji ciśnienia krwi. To oczywiście dobra wiadomość, ale jeśli przyjmujemy leki na obniżenie ciśnienia, należy zachować ostrożność, tak by nasze ciśnienie nie spadło zbyt mocno – zaznacza dietetyczka.

Ekspertka uspokaja, że dla zdrowych osób botwinka nadal pozostaje wartościowym elementem diety, jednak warto mieć na uwadze indywidualne przeciwwskazania oraz ilość spożywanego warzywa. W większości przypadków nie trzeba całkowicie rezygnować z botwinki – wystarczy zachować umiar i obserwować reakcję organizmu.

Źródło artykułu: Pysznosci.pl
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ