Tę domową wędlinę robię od dawna. Pyszna, soczysta i mięciutka, a do tego wiem, co daję dzieciom na kanapki
Zapomnij o chemii ze sklepu. Ta domowa wędlina to mój sposób na idealne śniadanie. Jest niesamowicie soczysta, aromatyczna i tak miękka, że dzieci błagają o dokładkę. Robię ją od lat, bo to czysty skład i smak, który bije na głowę sklepowe wędliny.
Od kilku lat regularnie robię domową wędlinę zamiast kupować gotowe plastry z marketu. Powód jest prosty – chcę wiedzieć, co trafia na talerz moich dzieci. Bez wzmacniaczy smaku, bez podejrzanych "E", bez nadmiaru soli. Tylko mięso, zioła, czosnek i odrobina cierpliwości. To pieczona pierś z indyka w aromatycznej marynacie ziołowo-czosnkowej.
Boczek ugotowany w łupinach cebuli. Po prostu palce lizać
Po upieczeniu jest soczysta, delikatna i idealnie kroi się w cienkie plastry. Świetnie sprawdza się na kanapkach, w tortillach, sałatkach czy jako proteinowa przekąska do pracy. Nie wracam już do sklepowych wyrobów. Smak tej wędliny jest czysty, naturalny i naprawdę wyrazisty – mimo że skład jest krótki.
Jak robię domową wędlinę krok po kroku – sprawdzony przepis
Za każdym razem, gdy ją robię, utwierdzam się w przekonaniu, że to jedna z najlepszych decyzji kulinarnych, jakie podjąłem. Prosta, naturalna i naprawdę smaczna. A najważniejsze? Wiem dokładnie, co daję dzieciom na kanapki. Poniżej podaję dokładny przepis, który stosuję od lat.
Składniki:
- 1 kg piersi z indyka (w jednym kawałku),
- 3–4 ząbki czosnku,
- 1 łyżka suszonego majeranku,
- 1 łyżka posiekanej natki pietruszki,
- 1 łyżeczka musztardy,
- 2 łyżki oliwy,
- 1 łyżeczka soli,
- ½ łyżeczki świeżo mielonego pieprzu.
Sposób przygotowania:
- Oczyszczam mięso z błon i osuszam je papierowym ręcznikiem.
- Czosnek przeciskam przez praskę i mieszam z oliwą, musztardą oraz przyprawami.
- Nacieram dokładnie pierś przygotowaną pastą – z każdej strony.
- Owijam mięso folią spożywczą i wstawiam do lodówki na minimum 8 godzin.
- Rozgrzewam piekarnik do 180°C (góra-dół).
- Przekładam mięso do naczynia żaroodpornego i przykrywam.
- Piekę około 50–60 minut.
- Pod koniec odkrywam naczynie i dopiekam 10 minut, aby wierzch lekko się zarumienił.
- Po upieczeniu odstawian mięso do całkowitego wystudzenia – to bardzo ważne.
Dopiero zimną wędlinę kroję w cienkie plasterki. Dzięki temu zachowuje idealną strukturę i nie kruszy się.