Zamiast kupować nafaszerowane chemią wędliny, zrób sam. Będą zdrowsze i smaczniejsze
Kiedyś, jak ktoś chciał zjeść wędlinę to musiał sobie ją… zrobić. Dziś ta konieczność zamieniła się w przyjemność, bo własnoręcznie przygotowana wędlina z jakościowych składników nie ma nic do ukrycia. Warto poznać sposoby jej przygotowania, by stworzyć własne wędliniarskie dzieło w domowym zaciszu.
W czasach, gdy nawet już ziemniaki są za nas gotowane i mięsa wstępnie podpiekane, skutkiem ubocznym tego pójścia na rękę jest długa lista wątpliwych substancji w składzie. Zaczynają pojawiać się ludzie, którzy pomalutku mają tego dość i sami decydują się na przygotowywanie np. własnych wędlin w domowym zakątku. Nie trzeba mieć wędzarni ani doświadczenia rzeźnika, by przygotować aromatyczny schab, pierś z indyka i delikatną szynkę z czosnkiem. Wystarczy dobre mięso oraz odrobina przypraw i szczypta już dawno zapomnianej cierpliwości. Takie wyroby mają wybitny skład, ponieważ trzymają się z daleka od zbędnych konserwantów i ulepszaczy, a ich największym atutem jest naturalny aromat i skład wartości odżywczych.
Przepis na drobiowe tymbaliki. Nie może ich zabraknąć w sylwestrowym menu
Sklepowe kontra domowe – różnice, których nie widać a czuć
Wędliny kupowane w sklepie często zawierają konserwanty, fosforany, wzmacniacze smaku i barwniki, czyli składniki, które poprawiają wygląd, trwałość, ale już nie zdrowie. Domowe wersje są pod tym względem znacznie prostsze, ponieważ wystarczy sól, czosnek, majeranek lub pieprz, by uzyskać odpowiedni aromat i konsystencję. Własnoręcznie przygotowane mięso daje też szansę na kontrolowanie ilości soli i tłuszczu, więc zwykle jest lżejsze, bardziej wartościowe i mniej bolesne dla organizmu. To różnica, którą mocno czuć w smaku, ale też w świadomości, że na talerzu leży coś uczciwego i prawdziwego.
Wybór mięsa – podstawa udanego wyrobu
Najlepsze domowe wędliny zaczynają się od dobrze dobranego mięsa. Należy wybierać kawałki świeże, w jednolitym kolorze i zwartej strukturze, bez nadmiaru tłuszczu. Do pieczenia i parzenia świetnie nadaje się schab wieprzowy, szynka z uda lub łopatka, ponieważ po odpowiednim przyprawieniu są soczyste i wyraziste w smaku. Lżejszą alternatywą jest pierś z indyka lub kurczaka i jest to opcja głównie dla osób ograniczających tłuszcz i wieprzowinę. Z kolei wołowina, choć wymaga dłuższego peklowania, daje cudowny aromat i bardziej treściwą konsystencję. Podstawa tkwi w jakości, ponieważ im mniej wątpliwe mięso, tym lepszy wyrób i przede wszystkim większa kontrola nad wartością odżywczą.
Jak przyprawiać mądrze? Siła naturalnych przypraw
Najlepszy smak domowych wędlin tworzą proste, naturalne przyprawy. Wystarczy sól, pieprz, czosnek, majeranek, liść laurowy lub ziele angielskie, by mięso prezentowało niesamowity aromat bez potrzeby sięgania po gotowce z fosforanami i glutaminianem. Wiele osób dodaje też paprykę wędzoną, tymianek albo rozmaryn, ponieważ również są w stanie ciekawie podkreślić smak, ale ich mocniejszą stroną jest wsparcie trwałości dzięki naturalnym olejkom eterycznym.
Dobrym sposobem jest też marynowanie mięsa w soli peklującej lub w zwykłej soli kamiennej połączonej z przyprawami. Na każdy kilogram mięsa najlepiej dodać około 16-18 gramów soli, wyjątkiem jest korzystanie z soli peklowanej, ponieważ w takim przypadku należy stosować porcje podane na opakowaniu. Dla aromatu warto wsypać łyżeczkę majeranku, pół łyżeczki pieprzu oraz 2-3 ziarna ziela angielskiego i liść laurowy oraz dodać 1-2 ząbki czosnku. Jeśli mięso ma się marynować kilka dni w lodówce, można dodać też pół łyżeczki cukru lub miodu, który zrównoważy smak i wspomoże naturalny proces dojrzewania.
Pieczenie, gotowanie, parzenie – z czego skorzystać
Przygotowanie domowej wędliny nie wymaga wędzarni ani specjalnego sprzętu, ponieważ wystarczy tylko piekarnik, garnek lub parowar. Pieczone mięso ma bardziej wyrazisty smak i delikatną skórkę, dlatego do tej obróbki idealnie pasuje schab lub łopatka. Gotowanie to najlepszy wybór dla drobiu, bo daje szansę na zachowanie soczystości i niskiej zawartości tłuszczu.
Parzenie, czyli długie ogrzewanie mięsa w wodzie o temperaturze około 70-80 st.C, daje efekt pomiędzy gotowaniem a pieczeniem, więc wędlina jest przez to krucha, delikatna i łatwa do krojenia. Optymalny czas to około 60 minut na każdy kilogram mięsa, w zależności od rodzaju. W przypadku pieczenia temperatura piekarnika powinna wynosić około 160 st. C, ale mięso warto wcześniej zamarynować przez minimum 24 godziny w lodówce. Dzięki takim metodom można uzyskać wędliny z godnym pochwalenia składem i smakiem, którego nie da się porównać z wieloma gotowymi produktami ze sklepu.
Jak przechowywać, by zachować świeżość
Domowe wędliny, pozbawione konserwantów i stabilizatorów, wymagają większej uwagi i staranności przy przechowywaniu, by zachowały smak i jakość. Najlepiej trzymać je w lodówce, czyli w temperaturze poniżej 4 st.C, w szczelnie zamkniętym, najlepiej szklanym pojemniku lub słoiku z pokrywką. Trzeba zrobić tak, aby chronić mięso przed wysychaniem i pochłanianiem zapachów z innych produktów. Takie warunki pomagają utrzymać naturalny aromat przypraw i delikatną strukturę mięsa. Domową wędlinę najlepiej spożyć w ciągu 3-4 dni od przygotowania, a jeśli planujesz dłuższe przechowywanie, warto je zamrozić w szczelnych pojemnikach lub woreczkach. Po rozmrożeniu warto zjeść ją znacznie szybciej, czyli w ciągu 24 godzin.
Wartość odżywcza i kalorie – imponująca zmiana
Domowe wędliny dostarczają pełnowartościowe białko, witaminy z grupy B oraz minerały takie jak żelazo, cynk i fosfor. W porównaniu ze sklepowymi odpowiednikami mają przeważnie mniej sodu i nie zawierają fosforanów ani zbędnych konserwantów, które mogą obciążać nerki i układ krążenia. Porcja 100 gramów domowego, pieczonego schabu to średnio 150-250 kcal, a w przypadku piersi z indyka lub kurczaka około 110-200 kcal w zależności od dodatków. Przez brak sztucznych dodatków takie wyroby są lepiej tolerowane, a ich składniki odżywcze lepiej wykorzystywane przez organizm. Jest to dość wymagający sposób względem gotowych produktów sklepowych, ale wart tego poświęcenia z uwagi na unikalny smak, wpływ na zdrowie i ogromne poczucie satysfakcji.
Domowa wędlina w codziennym menu
Domowe wędliny niezmiennie najlepiej smakują na świeżym pieczywie z dodatkiem warzyw lub past. Doskonale komponują się z pełnoziarnistym chlebem, pieczywem żytnim albo chrupiącymi grzankami. Dla urozmaicenia warto dodać ogórka kiszonego, pomidora, rukolę lub pastę z awokado, ponieważ są to składniki, które wnoszą świeżość i dodatkową porcję witamin. Takie mięso można też podawać w sałatkach, omletach, tortillach lub w formie elementu lunchboxu. Wersje pieczone dobrze smakują na ciepło z warzywami z piekarnika, natomiast drobiowe na zimno, w cienkich plasterkach. Dzięki temu domowa wędlina staje się nie tylko zdrowszym dodatkiem do kanapki, ale też uniwersalnym składnikiem wielu codziennych dań przygotowywanych na szybko.
Jeśli brakuje ci w wędlinie starej, dobrej jakości, to nic nie stoi na przeszkodzie, by zrobić ją samodzielnie. Poza walorami zdrowotnymi, daje też satysfakcję z tworzenia czegoś własnego i możliwość dopasowania smaku do indywidualnych upodobań. Co ważne, można je przygotować z prostych składników i bez specjalistycznego sprzętu. Wystarczy dobre mięso, przyprawy i odrobina czasu, by na co dzień cieszyć się smakiem prawdziwej wędliny, która jest jednocześnie zdrowa, aromatyczna i uczciwa w swojej naturze.