Dziadek kroił na kanapki i kropił octem. Dziś na sam widok wielu ma ciarki
Dziś lady sklepowe uginają się pod ciężarem wędlin, szynek i mięsnych specjałów z całego świata, ale przed laty wybór był zdecydowanie mniejszy. Na stołach pojawiał się często salceson, który obecnie nie każdemu przypadnie do gustu.
Salceson powstaje z głowizny, podrobów oraz skórek wieprzowych, które są gotowane, a następnie doprawiane sporą ilością przypraw i zamykane w naturalnych osłonkach. To właśnie ten skład sprawia, że dziś wiele osób na samą myśl o zjedzeniu go czuje przechodzące po plecach dreszcze. Widok chrząstek czy kawałków ozorów dla naszych dziadków nie był jednak niczym zaskakującym, bo same podroby jadano często i chętnie. W PRL był to synonim konkretnego, taniego i sycącego posiłku, który idealnie pasował do domowego chleba.
Przepis na szandorki krok po kroku. Szybki pomysł na postny obiad
Salceson jak z PRL
Chociaż mogłoby się wydawać, że to wędlina z odpadów, to ma do zaoferowania nie tylko smak. Salceson zawiera bowiem spore ilości naturalnej żelatyny oraz kolagenu. Substancje te mają kluczowe znaczenie dla regeneracji tkanek łącznych oraz poprawy elastyczności stawów, co bezpośrednio przekłada się na lepsze funkcjonowanie układu ruchu, zwłaszcza u osób starszych. Należy jednak pamiętać, że osoby z wysokim cholesterolem powinny jeść salceson z umiarem ze względu na zawartość nasyconych kwasów tłuszczowych oraz puryn.
Prawdziwy salceson ma specyficzny, słono-pikantny smak i bardzo intensywny, czosnkowy aromat. W przekroju ma kolor od jasnoróżowego po szary, a w wersji czarnej jest ciemnobrunatny od dodatku krwi. Charakterystyczna galareta powinna być sztywna i klarowna, a nie mętna czy mazista. Często serwuje się go z dodatkiem octu, który dodaje kwaśny smak i równoważy tłuste mięso. Ocet pełni tu nie tylko funkcję smakową, ale również wspomaga trawienie cięższych posiłków mięsnych.
Składniki:
- 1 głowizna wieprzowa (oczyszczona, około 2-2,5 kg),
- 2 ozory wieprzowe,
- 2 serca wieprzowe,
- 500 g skórek wieprzowych,
- 500 g golonki wieprzowej,
- 4-5 ząbków czosnku,
- 3 łyżki soli,
- 1 łyżka pieprzu,
- 2 łyżki majeranku,
- 1 łyżeczka mielonego kminku,
- kilka liści laurowych,
- ziele angielskie,
- włoszczyzna.
Sposób przygotowania:
- Wszystkie rodzaje mięsa, głowiznę i skóry dokładnie umyj i włóż do dużego garnka. Zalej wodą, dodaj włoszczyznę, liście laurowe oraz ziele angielskie.
- Gotuj na bardzo małym ogniu przez około 3-4 godziny, aż mięso będzie samo odchodzić od kości, a skóry będą bardzo miękkie.
- Wyjmij mięso z wywaru i pozwól mu nieco ostygnąć.
- Głowiznę starannie obierz z mięsa, oddzielając tłuszcz i chrząstki. Z ozorów zdejmij twardą skórę.
- Mięso, ozory i serca pokrój w grubą kostkę. Skórki ugotowane na miękko zmiel w maszynce o drobnych oczkach lub bardzo drobno posiekaj.
- Pokrojone mięso i zmielone skórki przełóż do miski.
- Dodaj przeciśnięty przez praskę czosnek, sól, pieprz, majeranek i kminek.
- Wlej około 1-2 szklanek przecedzonego wywaru z gotowania. Całość dokładnie wymieszaj.
- Masę przełóż do czystych żołądków wieprzowych lub specjalnych osłonek dostępnych w sklepach masarskich. Mocno zawiąż końce sznurkiem wędliniarskim.
- Włóż salceson do gorącej wody i parz przez około 60-90 minut. Uważaj, aby woda nie zawrzała.
- Wyjmij salceson, połóż na płaskiej desce, przykryj drugą deską i dociąż.
- Zostaw do całkowitego wystygnięcia na kilka godzin, a następnie włóż do lodówki, najlepiej na całą noc.
Salceson najlepiej smakuje podawany na zimno, pokrojony w grube plastry, które kładzie się na świeżym, żytnim pieczywie posmarowanym masłem. Smacznego!