Kiedy skończył się PRL, każdy zapomniał o tej zupie. Babcia gotowała częściej niż krupnik czy pomidorówkę

Nazwa zupy rumfordzkiej dziś budzi zdziwienie, ale przepis nadal funkcjonuje – i to nie tylko w więzieniach czy placówkach pomocy społecznej, jak to miało miejsce w XIX wieku. Gęsta zupa z kaszą, strączkami i mięsną wkładką często pojawia się w zimowym menu, nawet w restauracjach.

Zupa rumfordzka miała być tania i pożywnaZupa rumfordzka miała być tania i pożywna
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Anna Galuhn

Zanim przejdę do przepisu, potrzebnych jest kilka słów wyjaśnienia. Nazwa zupy rumfordzkiej pochodzi od nazwiska szlacheckiego Benjamina Thompsona, hrabiego Rumforda. Był to żyjący na przełomie XVIII i XIX wieku naukowiec i działacz społeczny, który zasłynął z opracowania wielu sprytnych wynalazków, które ułatwiały codzienność, takich jak palenisko w kominku czy czajnik do parzenia kawy. Stworzył również przepis na pożywną zupę dla ubogich, która niskim kosztem miała dostarczać wartościowych składników odżywczych. W Warszawie, po klęsce powstania listopadowego, działało Towarzystwo Zupy Rumfordzkiej, które codziennie wydawało kilkaset miseczek tej potrawy dla ubogich.

Zimowa zupa krem z pieczonych warzyw

Dalsze dzieje zupy rumfordzkiej w Polsce

Tradycja przygotowywania pożywnego dania jednogarnkowego do dzisiaj jest żywa na Podlasiu, gdzie do tej pory przygotowuje się zupę rumforską (nazwa z czasem się uprościła). W źródłach można znaleźć taki opis dania:

"Na Podlasiu był głód, ludzie puchli z biedy i zbiegali do Kolana setkami. Właściciele Kolana hr. Łubieńscy nie odmawiali pomocy. Jak wspominała ich córka: Gotowała się tam dla przychodniów tzw. rumforska zupa, gdzie było mięsa trochę i grochu, i kartofle, i pęczak. Pod moim kluczem była też szafa z zapasami i gotowanym bobem. Dziadom zamiast groszaków dawało się kwartę" – fragment z książki historyka Józefa Geresza, zajmującego się dziejami Podlasia.

O zupie przypomniano sobie w PRL-u, kiedy sklepy świeciły pustkami, a trzeba było ugotować obiad dla wielodzietnej rodziny. Przepis dostosowywano do dostępnych składników – bulion gotowano na mięsnych skrawkach lub kościach, zagęszczano fasolą, grochem lub kaszą. Nieraz pojawiały się warzywa korzeniowe, innym razem ziemniaki lub ryż. Idea była jedna: zupa miała być tania, gęsta i sycąca.

Przepis na zupę rumfordzką z Podlasia

Poniżej znajdziesz przepis na zupę na kościach wieprzowych. Groch warto wcześniej namoczyć, aby szybciej się ugotował i nie powodował dolegliwości trawiennych. Kaszę przepłucz przed gotowaniem pod bieżącą wodą.

Składniki:

  • 2 szklanki grochu łuskanego,
  • 1 szklanka kaszy jęczmiennej,
  • kości wieprzowe na wywar,
  • 1 marchewka,
  • 1 pietruszka,
  • kawałek selera,
  • pół główki kapusty włoskiej,
  • sól i pieprz do smaku.

Sposób przygotowania:

  1. W osobnych garnkach ugotuj groch i kaszę do miękkości.
  2. W dużym garnku ugotuj wywar na kościach wieprzowych. Dodaj pokrojone w kostkę warzywa korzeniowe.
  3. Gdy warzywa będą miękkie, dorzuć posiekaną kapustę włoską.
  4. Wymieszaj zupę z ugotowaną kaszą i grochem zmiksowanym na purée.
  5. Dopraw solą i pieprzem do smaku.
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!