Pierwszy raz jadłam na Mazurach. Ciocia mówi, że to najlepsze, co można tam zjeść
Kuchnia mazurska może kojarzyć się ze świeżymi rybami prosto z jeziora. Skrywa jednak wiele innych smaków. Każdy, kto ma tam rodzinę lub spędził tam wakacje wie, że prawdziwy król mazurskiego stołu jest jeden i wcale nie ma płetw.
Każda wizyta u mojej cioci na Mazurach wiązała się z farszynkami. Gdy tylko pojawiały się na stole, wszyscy zabierali się za jedzenie, zapominając o innych potrawach. Najprościej mówiąc, są to aromatyczne, smażone kotlety ziemniaczane nadziewane mięsnym farszem. To genialny sposób na wykorzystanie ziemniaków z poprzedniego dnia i dowód na to, że regionalne kuchnie mają w sobie naprawdę duży potencjał.
Farszynki mazurskie zostały oficjalnie wpisane na Listę Produktów Tradycyjnych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, co tylko potwierdza ich wyjątkowy smak i historyczne znaczenie dla regionu Warmii i Mazur.
Przepis na farszynki
Farszynki robi się z gotowanych ziemniaków, a zamiast gotowania w wodzie, smaży się je na złoty kolor na patelni. Dzięki temu zyskują chrupiącą skorupkę, która skrywa aksamitne wnętrze i soczyste nadzienie. Są też bardzo sycące — dwa lub trzy kotlety wystarczą, by nasycić największego głodomora. Sekret idealnych farszynek tkwi w proporcjach mąki — zbyt duża jej ilość sprawi, że ciasto będzie twarde i gumowate, więc nalezy dodawać ją stopniowo. Jajka z kolei sprawiają, że kotlety są puszyste i lekkie.
W wersji wegetariańskiej mięsny farsz możesz wymienić na pieczarki podsmażone wcześniej z cebulką lub na nadzienie z jajek ugotowanych na twardo ze szczypiorkiem.
Składniki:
- 1 kg ugotowanych ziemniaków,
- 3 jajka,
- 3 łyżki mąki ziemniaczanej,
- ok.1 szklanka mąki pszennej,
- 400 g mięsa mielonego z łopatki,
- 2 cebule,
- 3 ząbki czosnku,
- sól, pieprz i majeranek do smaku,
- olej do smażenia.
Sposób przygotowania:
- Na patelni zeszklij drobno pokrojoną cebulę i czosnek. Dodaj mięso mielone i smaż, aż całkowicie zmieni kolor.
- Dopraw bardzo wyraźnie solą, pieprzem i dużą ilością majeranku. Farsz musi być pikantny, bo ziemniaki wyciągną sól. Odstaw do wystygnięcia.
- Do zimnych, przeciśniętych przez praskę ziemniaków dodaj jajka oraz mąkę ziemniaczaną i pszenną.
- Szybko zagnieć jednolite ciasto. Jeśli klei się do rąk, podsyp odrobiną mąki, ale uważaj, by nie dodać jej za dużo, bo ciasto powinno zostać miękkie.
- Z ciasta odrywaj kawałki wielkości dużej mandarynki, rozpłaszczaj je na dłoni, na środek nakładaj czubatą łyżkę mięsnego farszu i dokładnie zlepiaj, formując podłużne lub owalne kotlety.
- Każdy kotlet obtocz delikatnie w mące pszennej.
- Smaż na średnim ogniu na złoty kolor z obu stron.
Na Mazurach tradycyjnie podaje się je ze sporą kleksem gęstej, kwaśnej śmietany lub sosem grzybowym. Smacznego!