Potężna tarcza dla odporności. Większość nie wie, że ma więcej witaminy C niż cytrusy

Leży w warzywniaku, często pomijana na rzecz swojej białej kuzynki. A to błąd – i to spory. Skromne, tanie i dostępne przez cały rok. Okazuje się, że to jedno z najzdrowszych warzyw, jakie możesz włożyć do koszyka.

Czerwona kapusta ma mnóstwo witaminy CCzerwona kapusta ma mnóstwo witaminy C
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Paulina Hermann

Nazywają ją modrą, czerwoną, czasem fioletową, bo jej kolor zmienia się zależnie od odczynu gleby, na której rośnie. Jedno jednak pozostaje niezmienne: czerwona kapusta jest zdrowsza od białej. Jest w niej więcej witamin, więcej antyoksydantów i ma silniejsze właściwości przeciwzapalne. A mimo to wciąż traktujemy ją jak tani dodatek do obiadu, a nie jak warzywo, które naprawdę warto mieć w diecie.

Kotlety z młodej kapusty to wiosenny hit na talerzu. Nikt się im nie oprze

Czerwona kapusta to witaminowa bomba

Czerwona kapusta to prawdziwy przekrój witamin i minerałów: witaminy A, C, D, E, K oraz cały szereg witamin z grupy B. Do tego potas, wapń, magnez, żelazo, cynk, selen i miedź. Już 100 g liści pokrywa niemal 95 proc. dziennego zapotrzebowania na witaminę C, czyli więcej niż pomarańcza czy cytryna. Pod względem witaminy A bije białą kapustę na głowę, bo zawiera jej aż 10 razy więcej, co przekłada się na zdrową skórę, włosy, paznokcie i dobry wzrok.

Za charakterystyczny, głęboki kolor odpowiadają antocyjany, czyli silne antyoksydanty, które chronią komórki przed wolnymi rodnikami odpowiedzialnymi za starzenie się i rozwój zmian nowotworowych.

Co zyskuje twój organizm?

Regularne spożywanie czerwonej kapusty to realna korzyść dla serca – antocyjany i błonnik pomagają obniżyć poziom "złego" cholesterolu LDL i ciśnienie tętnicze, zmniejszając ryzyko miażdżycy. Błonnik działa też korzystnie na jelita: pobudza perystaltykę, zapobiega zaparciom i wspiera mikroflorę jelitową. Dodatkowo duża zawartość żelaza, magnezu i miedzi czyni z kapusty dobrego sprzymierzeńca w walce z anemią.

Czerwona kapusta nadaje się do wielu dań

Po poszatkowaniu warto odczekać 10–15 minut, gdyż enzymy uwolnione po rozcięciu komórek przekształcają wtedy glukozynolaty w cenne izotiocyjaniny. Najzdrowsza jest kapusta parzona przez 10–15 minut i polana oliwą, bo w tej wersji właściwości antyoksydacyjne wzrastają po podgrzaniu. Na surowo świetnie sprawdza się w surówkach z jabłkiem, cebulą i octem jabłkowym. Sok z cytryny nie tylko podkręca smak, ale też zachowuje żywy kolor dania.

Na co uważać?

Osoby z niedoczynnością tarczycy powinny zachować ostrożność, bo kapusta, jak wszystkie warzywa krzyżowe, zawiera goitrogeny, które w nadmiarze mogą zaburzać pracę tarczycy. Warto w takim przypadku skonsultować porcje z lekarzem. U zdrowych osób zbyt duże ilości naraz mogą powodować wzdęcia – najlepiej wprowadzać ją do diety stopniowo. Dobra wiadomość: indeks glikemiczny wynosi zaledwie 15, a kaloryczność to tylko 31 kcal na 100 g – można jeść spokojnie i bez wyrzutów sumienia.

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE