Rosół z kaczki nie dla każdego. Niektóre osoby powinny go omijać szerokim łukiem
Rosół to prawdziwy król polskich zup, bez którego wiele osób nie wyobraża sobie niedzieli. Domowy, pyszny i rozgrzewający, a ten z kaczki przechodzi najśmielsze oczekiwania. Jednak okazuje się, że nie każdy powinien go jeść.
Najczęściej rosół przygotowuje się na kurze, ale niemal każdy, kto próbował wersji z kaczki, jest nią zachwycony. Odznacza się intensywnym i wyrazistym smakiem, który znakomicie rozgrzewa podczas chłodnych dni. Kaczka, choć tłusta, zawiera zdrowe jednonienasycone kwasy tłuszczowe, podobnie jak oliwa z oliwek.
To właśnie one, w połączeniu z minerałami takimi jak żelazo, cynk i potas, sprawiają, że rosół z kaczki wspiera układ odpornościowy. Długie gotowanie uwalnia kolagen, który ma korzystny wpływ na zdrowie, wspomagając leczenie infekcji i przeziębień. Brzmi świetnie – nie dość, że jest pyszny, to jeszcze zdrowy. Niestety, nie wszyscy mogą sobie na niego pozwolić.
Przepis na maślane rogaliki z malinową konfiturą. Tak smakowało nasze dzieciństwo
Choroby sercowo-naczyniowe i cholesterol
Przede wszystkim rosołu z kaczki powinny unikać osoby z chorobami układu sercowo-naczyniowego oraz z podwyższonym poziomem cholesterolu. Kaczka ma więcej tłuszczu niż kurczak czy indyk, a tym samym przygotowany na niej rosół jest bardziej kaloryczny i cięższy, co może obciążać serce i układ krążenia.
Spożywanie takiego rosołu w dużych ilościach lub zbyt często może sprzyjać podwyższeniu poziomu cholesterolu LDL i zwiększać ryzyko chorób serca. Dlatego osoby z tymi problemami powinny ograniczać porcje lub wybierać rosół na chudszym mięsie, np. z piersi kurczaka.
Otyłość i cukrzyca
Uwagę na ten rodzaj zupy powinny zwrócić również osoby cierpiące na otyłość i/lub cukrzycę. Kluczowa jest tutaj zarówno częstotliwość, jak i wielkość porcji. Sam rosół raczej nie spowoduje problemów, ale regularne spożywanie tłustych zup może wpływać na przyrost masy ciała i wahania poziomu cukru we krwi. Osoby z cukrzycą powinny wybierać mniejsze porcje, unikać dodatku tłustego mięsa i kontrolować składniki, np. ograniczając tłuszcz na powierzchni zupy.
Alergia na drób
Niewiele się o tym mówi, ale warto wiedzieć, że istnieją osoby uczulone na drób, choć jest to rzadsze niż np. uczulenie na orzechy, wciąż stanowi realne ryzyko. Osoby te powinny całkowicie unikać rosołu, nie tylko z kaczki, ale także z kurczaka, indyka czy gęsi.
Nieostrożność może prowadzić do nasilonych objawów alergii, takich jak wysypka, obrzęki, a w skrajnych przypadkach trudności w oddychaniu. W takich sytuacjach bezpiecznym wyborem jest rosół warzywny lub na bulionie z wołowiny, które nie wywołują reakcji alergicznej.
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.