Mało kto zna ten owoc. Pomaga uporać się z bólem zęba i zachować młodość na dłużej

Owoce noni pochodzą z morindy cytrynolistnej (łac. Morinda citrifolia), krzewu występującego w wielu regionach o klimacie tropikalnym. Ma specyficzny smak, a kulinarno-lecznicze wykorzystanie zależy m.in. od stopnia dojrzałości. Jakie właściwości ma noni? W jakiej formie można go dostać w Polsce? Sprawdź, dlaczego warto spróbować tego owocu.

Noni zachwyca kształtem i właściwościamiNoni zachwyca kształtem i właściwościami
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Rafael Ben-Ari

Noni w Polsce w naturalnej formie jest niemal niespotykany, natomiast to popularny owoc m.in. w krajach azjatyckich i na Hawajach. Jego owoce wyglądają jak zielone szyszki. Wraz z dojrzewaniem przebarwiają się na żółto, następnie na bladożółto i kremowobiało. Wyglądają na twarde, ale w środku mają miękki miąższ. Z tych względów noni jest potocznie nazywana "morwą indyjską".

Smak owoców jest gorzki i cierpki, jednak najbardziej osobliwy jest zapach. Noni należy do grupy owoców (jak i durian), które da się polubić, o ile się ich nie wącha. Aromat kojarzy się ze zjełczałym serem, rybami i... zepsutym mięsem. W Polsce można dostać owoce mielone i suszone, bądź pożywny, zdrowy sok z noni.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Tradycyjne oładzie drożdżowe – prosty przepis

Noni w kuchni – jak go wykorzystywać?

Owoce noni, np. pokrojone na drobno można dodawać do jogurtów, musli, serków homogenizowanych i koktajli. W ostatnim przypadku podobnie wykorzystuje się sok. Jednakże noni stosuje się z umiarem, gdyż łatwo może spowodować gorzknienie smacznych deserów i napojów. Jednocześnie wciąż da się wyczuć nieprzyjemny aromat, dlatego wykorzystanie kulinarne nie jest zbyt rozpowszechnione.

Można eksperymentalnie spróbować noni podanych z serami pleśniowymi. W krajach pochodzenia niedojrzałe owoce czasem wchodzą w skład potraw typu curry. Dojrzałe zaś są spożywane na surowo z solą, cukrem lub winem palmowym. Gotuje się z nich również pudding (z dodatkiem orzechów kokosowych). Ogólnie jednak owoce i przetwory z noni stosuje się w celach leczniczych.

Skład noni – co cennego zawierają owoce?

Owoce noni były przez wiele ludów traktowane jako pożywienie głodowe, ale niezależnie od tego wykorzystywano je w celach leczniczych (podobnie jak liście i łodygi). U mieszkańców Polinezji tradycja korzystania z tych darów natury sięga przeszło dwóch tysięcy lat.

Owoce "morwy indyjskiej" mają bogaty skład. Dominują cukry – glukoza i sacharoza, jednak oprócz nich noni jest bogate witaminy A i C, a także witaminy z grupy B. Z soli mineralnych zawiera m.in. potas, sód, magnez, wapń i żelazo. Szczególnie uwagę zwraca na siebie bardzo wysoka zawartość kwasu askorbinowego, a także sodu. Ponadto noni zawiera flawonoidy (szczególnie bogate w tę grupę związków są soki otrzymywane tradycyjną metodą fermentacyjną), skopoletynę, glikozydy i błonnik. Szacuje się, że owoce zawierają ok. 100 związków aktywnie czynnych odpowiedzialnych za właściwości prozdrowotne.

Właściwości lecznicze owoców noni

Noni od wieków były wykorzystywane do leczenia chorób jamy ustnej i ochrony zębów. Mają działanie antybakteryjne. Niszczą szkodliwe mikroorganizmy, zwalczają stany zapalne górnych dróg oddechowych i jamy ustnej. Obniżają poziom bólu, np. przy bólach zębów (działanie podobne do goździków). Wzmacniają ogólną odporność organizmu – psychiczną i fizyczną. Poprawiają samopoczucie. Spowalniają procesy starzenia komórek. Działają jak wszechleki. Można je porównać z korzeniem żeń-szenia, jednakże są mniej popularne ze względu na znacznie gorszą dostępność w naszym kraju, a także ograniczenia.

Owoce noni należy spożywać z umiarem, nie więcej niż 1-2 owoce dziennie i nie powinno się pić więcej niż 30-40 ml soku (dawka dla osoby dorosłej). W przeciwnym wypadku noni można zaszkodzić wątrobie. Z dobrodziejstwa "indyjskiej morwy" nie powinny korzystać osoby przyjmujące leki na nadciśnienie, moczopędne oraz regulujące krzepliwość krwi. Odradza się spożywanie także małym dzieciom, kobietom w ciąży (działanie poronne) oraz matkom karmiącym.

Noni w Polsce to poniekąd ciekawostka i prawdopodobnie wiele osób w ogóle nie słyszało o istnieniu takich owoców. Można jednak spróbować ich w ramach eksperymentu lub regularnie (ale z umiarem) spożywać sok jako naturalny środek ochrony zdrowia.

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Źródło artykułu: Michał Mazik
Wybrane dla Ciebie
Nasi dziadkowie jedli na okrągło. Okazuje się, że nie dla każdego jest zdrowa
Nasi dziadkowie jedli na okrągło. Okazuje się, że nie dla każdego jest zdrowa
Strzelczyk pokazał, jak robi drożdżówkę na zaparce. A po wyjęciu z piekarnika "spektakularna katastrofa"
Strzelczyk pokazał, jak robi drożdżówkę na zaparce. A po wyjęciu z piekarnika "spektakularna katastrofa"
Co się stanie, gdy będziesz jadł codziennie jedno jabłko? Nie każdy ma tego świadomość
Co się stanie, gdy będziesz jadł codziennie jedno jabłko? Nie każdy ma tego świadomość
Wkładam do lodówki zamiast do piecyka. Po południu wyjmuję gotowe ciasteczka do kawy
Wkładam do lodówki zamiast do piecyka. Po południu wyjmuję gotowe ciasteczka do kawy
Te krokiety zrobisz bez smażenia naleśników. Babcia pokazała mi ten szybki patent
Te krokiety zrobisz bez smażenia naleśników. Babcia pokazała mi ten szybki patent
Proste jak kopytka i przyjemnie mięciutkie. Przepis mam od ciotki z Niemiec
Proste jak kopytka i przyjemnie mięciutkie. Przepis mam od ciotki z Niemiec
To jedno z najbardziej obrzydliwych dań. W Skandynawii je kochają
To jedno z najbardziej obrzydliwych dań. W Skandynawii je kochają
Dodaję do ćwikły zamiast chrzanu. Jest ostra, ale smakuje ciekawiej
Dodaję do ćwikły zamiast chrzanu. Jest ostra, ale smakuje ciekawiej
Wrzuć na patelnię podczas smażenia ryby. W domu nie będzie się unosił przykry zapach
Wrzuć na patelnię podczas smażenia ryby. W domu nie będzie się unosił przykry zapach
Farsz petarda. Gołąbki po hrabiowsku pokochasz od pierwszego kęsa
Farsz petarda. Gołąbki po hrabiowsku pokochasz od pierwszego kęsa
Dwa hity z PRL-u w jednym cieście. Jak podaję na deser, to znika w jedno popołudnie
Dwa hity z PRL-u w jednym cieście. Jak podaję na deser, to znika w jedno popołudnie
Kupiłam w znanym sklepie i piekę na obiad. Ta ryba prawie nie ma ości ani tłuszczu
Kupiłam w znanym sklepie i piekę na obiad. Ta ryba prawie nie ma ości ani tłuszczu
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟