Zajadamy się, bo myślimy, że są lżejsze od pączków. Takie są skutki dla organizmu

Która z pyszności jest najbardziej faworyzowana? Gdyśmy brali pod uwagę nazwę, z pewnością byłyby to faworki. Ich kruchość i lekkość łatwo usypiają czujność. Brak ciężaru w dłoni nie oznacza niestety braku obciążenia dla organizmu. Jak to więc z nimi jest, warto czy niewartościowe?

FaworkiFaworki wyglądają lekko, ale organizm odczuwa je inaczej
Źródło zdjęć: © Adobe Stock

Wizualnie są znacznie cięższe pyszności niż faworki, ale przecież wygląd się nie liczy tylko wnętrze, a tam skrywają się już mroczne tajemnice. Cienkie ciasto wydaje się delikatne i mało sycące, dlatego wiele osób odbiera je za drobny dodatek do kawy lub niewielkie odstępstwo, które nie zmieni niczego w samopoczuciu i sylwetce. Rzeczywistość może być jednak inna, bo organizm reaguje przede wszystkim na skład oraz sposób obróbki, a nie na to, jak prezentuje się produkt. Właśnie dlatego po takich pysznościach część osób czuje spadek energii albo solidną ciężkość, która rujnuje całe zadowolenie z tej chwili przyjemności.

Dlaczego faworki wydają się lekkie

Faworki wydają się lekkie, bo ich struktura ma bardzo dużą ilość powietrza w stosunku do masy ciasta. Cienko rozwałkowane fragmenty szybko się rumienią i stają się kruche, więc wizualnie wyglądają jak coś, co ma niewiele kalorii. Jednak taka forma jest myląca, ponieważ niska objętość nie odzwierciedla rzeczywistego składu. Cienkie ciasto mocno chłonie tłuszcz podczas smażenia, a przez to porcja, która waży zaledwie kilkanaście gramów, może mieć podobną kaloryczność do dużo większego kawałka pieczonego ciasta. Wiele osób nie łączy takiego wyglądu z wysoką kalorycznością, dlatego traktuje faworki jak lekki dodatek, choć organizm ma inne zdanie na ten temat.

Co dzieje się w organizmie po zjedzeniu faworków

Po zjedzeniu faworków organizm dostaje doładowanie energetyczne od mąki pszennej oraz tłuszczu, który wsiąka do cienkiego ciasta podczas smażenia. Dzięki takiej kombinacji u wielu osób pojawia się chwilowe pobudzenie, ponieważ poziom glukozy we krwi podnosi się z łatwością. Potem energia zaczyna opadać, bo tempo wchłaniania jest wysokie. A tłuszcz obecny w faworkach spowalnia opróżnianie żołądka, dlatego część osób czuje ciężkość lub senność, nawet jeśli zjadła tylko niewielką porcję. Układ pokarmowy musi poradzić sobie z połączeniem składników solidnych energetycznie, co odczuwalne jest głównie wtedy, gdy faworki pojawiają się na pusty żołądek lub bez dodatków łagodzących zawierających białko lub błonnik.

Dlaczego reakcje się tak różnią wśród osób

Reakcje po faworkach różnią się, ponieważ organizm każdej osoby inaczej radzi sobie z połączeniem solidnej dawki węglowodanów oraz tłuszczu. U wielu osób żołądek opróżnia się wolniej, więc nawet mała porcja daje uczucie ciężkości. Inni mają szybciej działający układ pokarmowy i nie odczuwają dużego dyskomfortu. Ważne jest też to, w jakim stanie jest organizm przed jedzeniem. Jeśli poziom glukozy jest niski, skok energii po faworkach będzie bardziej odczuwalny. Jeśli ktoś jest wrażliwy na produkty smażone, dyskomfortowe odczucia płynące z układu pokarmowego pojawią się szybciej i będą mocniejsze. Różnice nasila moment jedzenia oraz wcześniejsze posiłki, bo układ trawienny reaguje na całą scenerię, a nie tylko na pojedynczy epizod.

Kiedy faworki najmocniej obciążają organizm

Faworki najmocniej obciążają organizm wtedy, gdy trafiają na pusty żołądek albo gdy poprzednie posiłki nie mogły się poszczycić białkiem i błonnikiem. Taka sytuacja przekłada się na szybsze wchłanianie energii z mąki oraz tłuszczu, więc organizm reaguje solidnym skokiem glukozy, po którym pojawia się senność lub nagły spadek sił. Trudniej znosi je także układ pokarmowy osób wrażliwych na produkty smażone, bo cienkie ciasto chłonie duże ilości tłuszczu. Większe obciążenie pojawia się także wtedy, gdy faworki są jedzone bardzo szybko i bez popijania, bo żołądek musi pracować intensywniej, a przez to dyskomfort bardziej się nasila.

Dzięki tym wskazówkom nie trzeba z nich rezygnować

Jeśli lubimy smak faworków, warto zadbać o sposób ich jedzenia, który ułatwia pracę organizmowi. Dobrym momentem jest sytuacja, w której poprzedni posiłek dostarczył wiele białka oraz błonnika. Taki sposób spowolni wchłanianie energii i zmniejszy ryzyko nagłego spadku sił, ponieważ są to składniki mocno regulujące procesy w organizmie. Często pomocne jest zjedzenie ich po lekkim obiedzie albo po posiłku z warzywami i produktem białkowym, czyli jogurtem wysokobiałkowym lub chudym twarogiem. Dobrym uzupełnieniem faworków będzie też białkowy jogurt pitny, orzechy oraz owoce z niższą zawartością cukrów, czyli maliny lub borówki, ponieważ takie dodatki łagodzą wzrost glukozy i dają solidniejsze odczucie sytości. Tempo jedzenia również jest bardzo ważne, bo wolniejsze przeżuwanie ułatwi żołądkowi pracę i zmniejszy uczucie ciężkości. Warto też popić je wodą, ponieważ w ten sposób organizm szybciej ustabilizuje reakcję po takim deserze.

Skąd przekonanie, że są lekkie

Nie oceniaj książki po okładce, a pyszności po wyglądzie. Cienkie, kruche ciasto ma mało objętości, więc intuicyjnie oceniamy je jak coś, co nie dostarcza wiele kalorii. Niestety taka forma nie odzwierciedla tego, ile tłuszczu wsiąka do faworków podczas smażenia, a nasz mózg reaguje głównie na gabaryty produktu. Dlatego niewielki rozmiar i chrupkość tworzy złudne wrażenie lekkości, które nie ma wiele wspólnego z faktyczną kalorycznością i wpływem na samopoczucie. To też wynika z tradycji, ponieważ faworki pojawiają się zwykle sezonowo i w niewielkich porcjach. A jak coś jest niecodzienne, to łatwiej można sobie na to pozwolić. Taki żywieniowy horyzont dodatkowo wzmacnia przekonanie, że to drobny, delikatny deser, choć organizm odbiera go zupełnie inaczej.

Faworki są bardzo przyjemne w smaku, ale ich wpływ na organizm zależy od składu, porcji oraz tego, w jakim momencie lądują do żołądka. Delikatny wygląd nie oddaje ich kaloryczności, dlatego warto traktować je świadomie i łączyć z posiłkami oraz składnikami, które ułatwią organizmowi spokojną reakcję, gdy już się pojawią. Dzięki temu smak zostanie przyjemnością, a odczucia po zjedzeniu będą równie przyjemne.

Wybrane dla Ciebie
Siekam kurczaka i smażę. Kotleciki tak delikatne, że nawet teściowa zachwala
Siekam kurczaka i smażę. Kotleciki tak delikatne, że nawet teściowa zachwala
Zamiast do curry, wsyp do szklanki. Pomaga obniżyć cholesterol i wspiera trawienie
Zamiast do curry, wsyp do szklanki. Pomaga obniżyć cholesterol i wspiera trawienie
Na obiad serwuję babski garnek. Wszyscy najedzeni bardziej niż po schabowych
Na obiad serwuję babski garnek. Wszyscy najedzeni bardziej niż po schabowych
Wlej 1 łyżkę do wody i włóż parówki. Nie popękają w czasie gotowania i będą smaczniejsze
Wlej 1 łyżkę do wody i włóż parówki. Nie popękają w czasie gotowania i będą smaczniejsze
Wlewam do ciasta zamiast mleka. Naleśniki wychodzą miękkie i delikatne, ale nie rwą się na patelni
Wlewam do ciasta zamiast mleka. Naleśniki wychodzą miękkie i delikatne, ale nie rwą się na patelni
Babcia piekła te ciasteczka na zapas, bo długo są świeże. Amoniaczki siostry Anastazji to pewniak do kawy
Babcia piekła te ciasteczka na zapas, bo długo są świeże. Amoniaczki siostry Anastazji to pewniak do kawy
Rosół z tym dodatkiem pierwszy raz jadłam w Rumunii. Teraz robię taki prawie co tydzień
Rosół z tym dodatkiem pierwszy raz jadłam w Rumunii. Teraz robię taki prawie co tydzień
Włoski deser w uproszczonej wersji. Już nie tracę czasu na tradycyjne tiramisu
Włoski deser w uproszczonej wersji. Już nie tracę czasu na tradycyjne tiramisu
Smakują jak z węgierskiej budki. Świetne do gulaszu i na przekąskę do filmu
Smakują jak z węgierskiej budki. Świetne do gulaszu i na przekąskę do filmu
Sąsiadka poczęstowała mnie naleśnikami ziemniaczanymi. Od razu poprosiłam o przepis
Sąsiadka poczęstowała mnie naleśnikami ziemniaczanymi. Od razu poprosiłam o przepis
Kotlety schabowe po węgiersku sprawdzą się na niedzielny obiad. Pyszne i nie trzeba ich panierować
Kotlety schabowe po węgiersku sprawdzą się na niedzielny obiad. Pyszne i nie trzeba ich panierować
Tę sałatkę z pieczonych warzyw podaję zamiast zwykłej. To hit hiszpańskiej kuchni
Tę sałatkę z pieczonych warzyw podaję zamiast zwykłej. To hit hiszpańskiej kuchni
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇