Ta bulwa zadba o twoje jelita i cukier. Zrobisz z niej pyszne frytki
Choć na pierwszy rzut oka przypomina nieforemny imbir, w rzeczywistości jest jednym z najzdrowszych zamienników ziemniaka. Topinambur, bo o nim mowa, to prawdziwa superbulwa, która po latach zapomnienia wraca na polskie stoły w wielkim stylu.
Topinambur jeszcze kilka lat temu był kulinarną ciekawostką, dziś coraz śmielej wraca do domowych kuchni. Nic dziwnego – topinambur to warzywo, które jednocześnie wspiera jelita, pomaga utrzymać stabilny poziom cukru we krwi i daje ogromne pole do popisu w kuchni. Ma delikatnie słodki, orzechowy smak i świetnie sprawdza się jako zdrowsza alternatywa dla ziemniaków. A najlepszy dowód? Chrupiące frytki, które robi się z niego szybciej, niż myślisz.
Takich frytek jeszcze nie jadłeś! Miód, feta i szczypiorek
Topinambur – zapomniana bulwa, która działa od środka
Topinambur, znany także jako słonecznik bulwiasty, wygląda niepozornie – trochę jak ziemniak po przejściach, trochę jak imbir. Jednak to, co kryje się w środku, czyni go prawdziwym sprzymierzeńcem zdrowia. To warzywo niskokaloryczne – porcja 100 g dostarcza około 70 kcal, dzięki czemu idealnie wpisuje się w diety redukcyjne i lekkostrawne jadłospisy.
Największym atutem topinamburu jest wysoka zawartość błonnika oraz inuliny. Ta druga pełni funkcję naturalnego prebiotyku, który odżywia dobre bakterie jelitowe. Regularne sięganie po topinambur może więc realnie poprawić pracę układu pokarmowego, zmniejszyć wzdęcia i wspomóc odporność organizmu.
Dlaczego topinambur pomaga jelitom i poziomowi cukru?
To właśnie inulina sprawia, że topinambur jest szczególnie polecany osobom z insulinoopornością i cukrzycą. Nie powoduje gwałtownych skoków glukozy we krwi, a wręcz pomaga ją stabilizować. Dodatkowo błonnik daje uczucie sytości na długo, co ogranicza podjadanie i sprzyja kontroli masy ciała.
W tej niepozornej bulwie znajdziemy także witaminę C, witaminy z grupy B, witaminę A oraz solidną porcję potasu, wapnia i żelaza. Dzięki temu topinambur wspiera serce, pomaga regulować ciśnienie i ułatwia przyswajanie minerałów. Ciekawostką jest też jego działanie detoksykujące – wspomaga usuwanie toksyn i metali ciężkich z organizmu.
Jak jeść topinambur? Pomysłów jest więcej, niż myślisz
Topinambur jest wyjątkowo wdzięczny w kuchni. Można go gotować, piec, smażyć, a nawet jeść na surowo, krojąc w cienkie plasterki do sałatek. Świetnie sprawdza się w kremowych zupach, zapiekankach, jako baza do chipsów czy dodatek do dań warzywnych. Coraz częściej pojawia się też w wersji kiszonej lub marynowanej, a z pieczonych bulw przygotowuje się aromatyczny napój przypominający kawę.
Jednym z najprostszych i najbardziej lubianych sposobów są jednak frytki. Chrupiące z zewnątrz, miękkie w środku i znacznie lżejsze niż klasyczne ziemniaczane.
Przepis: frytki z topinamburu z piekarnika
Składniki:
- 600 g topinamburu,
- 2 łyżki oliwy z oliwek,
- 1/2 łyżeczki soli,
- 1/2 łyżeczki słodkiej papryki,
- szczypta pieprzu lub czosnku granulowanego,
- opcjonalnie: rozmaryn lub tymianek.
Sposób przygotowania:
- Topinambur dokładnie myję i – jeśli skórka jest gruba – delikatnie ją skrobię.
- Kroję bulwy w cienkie słupki, jak klasyczne frytki.
- Przekładam do miski, dodaję oliwę, przyprawy i dokładnie mieszam.
- Układam frytki na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, najlepiej w jednej warstwie.
- Piekę w 200°C przez około 30–35 minut, w połowie czasu przewracając frytki na drugą stronę.
- Podaję od razu – same lub z jogurtowym dipem.