Tak zachowywał się klient Żabki. Internauci oglądają wideo i płaczą ze śmiechu

Pracownicy sieci sklepów Żabka często dzielą się w internecie historiami z klientami. Nie inaczej było w przypadku popularnego tiktokera, publikującego jako Lucas XCX. Mężczyzna musiał pobiec po nieco nieogarniętego klienta.

Żabka to jeden z najpopularniejszych sklepów w Polsce.Żabka to jeden z najpopularniejszych sklepów w Polsce
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | DAREK11

Żabka to sieć sklepów, którą można określić mianem kultowej. Sklepy są dosłownie wszędzie, a w dużych miastach, na jednej ulicy, znajduje się nawet kilka punktów. Można kupić w nich wszystko, zaczynając od artykułów higienicznych, na gotowych daniach kończąc.

Pracownicy Żabek często dzielą się swoimi przygodami z pracy w internecie. Nic w tym dziwnego, skoro codziennie spotykają setki osób. Zwłaszcza w weekendy. Lucas XCX podzielił się historią z obsługiwanym klientem, który bardzo potrzebował.... wrzątku.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo


WIDEO
Grillowana kanapka z bakłażana. W środku znajdziesz soczystego indyka i mnóstwo sera


Klient Żabki chciał kupić czajnik albo... wrzątek. Pracownik opowiedział całą historię

TikTok to jedna z najpopularniejszych aplikacji na świecie. W 2020 roku pobrało ją aż 2 miliardy osób. Początkowo służyła do publikowania śmiesznych filmików z podkładem muzycznym, jednak szybko przeistoczyła się w kolejną platformę społecznościową. Obecnie udostępniane są na niej zarówno zabawne, jak i edukacyjne treści.

Coraz większą popularnością cieszą się tzw. przegadane filmiki, na których to użytkownicy dzielą się swoimi przemyśleniami czy przeżyciami. Tak też robi tiktoker Lucas XCX, pracownik Żabki. Jedna z jego publikacji cieszy się ogromną popularnością i zyskała ponad 1200 komentarzy.

"Dałeś se świetnie radę chłopie"

Tiktoker opowiedział, że pewnego dnia do sklepu przyszedł 25-letni mężczyzna, którego stan wskazywał na to, że był "spalony" (pod wpływem marihuany). Był jakby "na innej planecie", nieobecny.

W pewnym momencie klient zapytał kasjera, czy ma czajnik, ponieważ chciałby przyrządzić sobie "gorący kubek". Pracownik Żabki odpowiedział, że nie, ale zaproponował mężczyźnie skorzystanie z wrzątku znajdującego się przy automacie z kawą. Mężczyzna zgodził się i... opuścił sklep. Kasjer pognał za nim, aby pokazać mu, gdzie znajduje się maszyna. Ostatecznie klient, zamiast zalać sobie gotowe danie wrzątkiem, wlał do niego... café latte.

W komentarzach pod filmikiem możemy przeczytać:

"Kto pracuje w handlu, ten się w cyrku nie śmieje"
"Ja tego słucham już 6 raz pod rząd i coraz to bardziej się śmieję, no uwielbiam"
"Ale to tak na serio?"
"W tramwaju parsknęłam śmiechem, aż się ludzie śmieli hahahaha"
Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE