Ten napój pito, gdy było biednie. W Polsce do dziś kojarzy się z domowym ciepłem
Pito go wtedy, gdy prawdziwa kawa była luksusem. W Polsce do dziś kojarzy się z domowym ciepłem i spokojem rozmów przy stole. To napój, który nie pobudza, lecz daje poczucie bliskości i znajomego smaku.
Kawa zbożowa nie próbuje udawać klasycznej kawy i właśnie na tym polega jej siła. Jej aromat jest cieplejszy, bardziej chlebowy, czasem lekko karmelowy, a smak nie ma w sobie pośpiechu charakterystycznego dla kofeiny. To napój, który raczej towarzyszy rozmowie lub chwili ciszy, niż stawia na nogi o świcie.
Puszyste ciasto neapolitańskie. Trzy kolory i smaki w jednej formie
Jak powstaje i działa kawa zbożowa?
Dawniej była koniecznością, dziś coraz częściej staje się świadomym wyborem. Jej skład jest prosty, ale nie banalny. Prażone zboża i korzeń cykorii podczas palenia przechodzą reakcje nadające im głębię i naturalną goryczkę. Powstaje napar, który nie pobudza układu nerwowego, ale daje poczucie ciepła i sytości. Dla wielu osób to ważna alternatywa — szczególnie przy wrażliwym żołądku, nietolerancji kofeiny lub potrzebie wyciszenia codziennego rytmu.
W naszym kraju kawa zbożowa zajmuje szczególne miejsce
W Polsce kawa zbożowa ma wyjątkowe miejsce kulturowe. Pito ją powszechnie w okresach, gdy prawdziwa kawa była droga lub trudno dostępna — w czasie zaborów, wojen oraz w realiach powojennej gospodarki. Parzona w emaliowanych garnkach, często z mlekiem i cukrem, była stałym elementem poranków w domach, stołówkach i szkolnych świetlicach. Nie kojarzyła się z luksusem, lecz z codziennością, prostotą i domowym ciepłem.
Smak, który trwa
Z czasem, gdy kawa naturalna stała się łatwiej dostępna, zbożowa zeszła na dalszy plan, ale nigdy całkiem nie zniknęła. Przetrwała jako smak dzieciństwa, napój "dla każdego" — także dla osób starszych i dzieci. Dziś wraca w nowej roli: nie jako zamiennik, lecz jako świadoma alternatywa, wybierana z powodów zdrowotnych i stylu życia. Współczesna kawa zbożowa zmienia swój wizerunek. Pije się ją z dobrej jakości mlekiem, napojami roślinnymi, przyprawami, a nawet w wersji na zimno. Pojawiają się rzemieślnicze mieszanki i eksperymenty z prażeniem, które wydobywają różne nuty smakowe. Kawa zbożowa nie konkuruje dziś z espresso ani cappuccino — zajmuje własne miejsce. Spokojne, trochę nostalgiczne, a jednocześnie zaskakująco aktualne.