"Tych trzech szynek nigdy nie kupuj". Dietetyczka wskazuje konkretne produkty z Biedronki

Dietetyczka Paulina Ihnatowicz w swoich social mediach dzieli się przepisami i poradami, które łatwo wprowadzić do codziennej diety, aby budować zdrowe nawyki. Raz na jakiś czas sprawdza również produkty dostępne w dyskontach. Tym razem wybrała się do Biedronki, żeby porównać skład popularnych wędlin. Na widok ilości soli i wypełniaczy mocno się pomarszczyła.

Dietetyczka sprawdza skład wędlin z BiedronkiDietetyczka sprawdza skład wędlin z Biedronki
Źródło zdjęć: © Adobe Stock, Canva, Instgaram
Anna Galuhn

Pod czujne oko dietetyczki trafiły trzy produkty z Krainy Wędlin, które są dostępne w Biedronce w bardzo przystępnej cenie. Ekspertka zwracała uwagę przede wszystkim na zawartość mięsa, ilość soli oraz obecność dodatków technologicznych, które często poprawiają konsystencję i obniżają koszty produkcji. Jak podkreśla, niska cena nie zawsze oznacza zły produkt, jednak w przypadku tych konkretnych wyrobów skład pozostawia wiele do życzenia.

Domowa szynka z polędwiczki. Idealna do kanapek

Dietetyczka ocenia trzy wędliny z Biedronki

Pierwsza analiza nie pozostawia większych wątpliwości. Produkt zawiera zbyt mało mięsa, a jednocześnie zbyt dużo składników, które nie powinny znajdować się w wędlinie dobrej jakości. Dietetyczka szczególnie krytycznie oceniła wysoką zawartość soli i tłuszczu.

– Numer jeden to ta mielonka tyrolska. Tylko 68 proc. mięsa w mięsie i skrobia, która jest wypełniaczem. Bardzo dużo soli, bo aż 2 g na 100 g produktu, bardzo dużo tłuszczu, bo aż 16 g na 100 g produktu, więc jestem na nie – mówi Paulina Ihnatowicz.

Drugim produktem jest szynka gotowana tej samej marki:

– Tutaj mamy 75 proc. mięsa w mięsie, nadal mało. Do tego również wypełniacze, takie jak skrobia, 2,2 g soli na 100 g produktu. Okropnie dużo. Nie wybierajcie jej na co dzień – sugeruje dietetyczka.

W ocenie specjalistki problemem nie jest wyłącznie niska zawartość mięsa, ale również regularne spożywanie produktów z dużą ilością soli i dodatków poprawiających strukturę wyrobu. Dietetyczka przypomina, że podczas zakupów warto porównywać etykiety i wybierać wędliny z jak najprostszym składem. Trzecia propozycja również nie zyskała jej uznania, mimo że zawierała nieco więcej mięsa niż poprzednie produkty.

– I numer trzy znowu z serii "Na co dzień". Totalnie nie na co dzień: kiełbasa kanapkowa z szynki. Mamy tu 80 proc. mięsa, czyli najwyższą zawartość, ale wciąż mega niską. Szukajcie szynek 90 proc. plus. Znowu skrobia kukurydziana jako wypełniacz. Moja mina, gdy widzę ilość soli: 2,6 g soli na 100 g produktu. Dramat. I dodatek azotynu sodu. Nie kupujcie tych szynek – mówi stanowczo.

Czy można kupić dobrą szynkę w Biedronce?

To nie jest tak, że w Biedronce nie da się kupić dobrej szynki. Kilka miesięcy temu Paulina Ihnatowicz zamieściła materiał o wędlinie, w której składzie było jedynie mięso wieprzowe, sól, aromaty i masło, czyli bez dodatku wypełniaczy w postaci skrobi. Przy czym dietetyczka poleca taki wybór tylko raz na jakiś czas, a nie codziennie – bo to jednak przetworzone czerwone mięso wieprzowe, które zawiera dużo nasyconych kwasów tłuszczowych, co zwiększa ryzyko wielu chorób przewlekłych.

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE